Wybierz kategorię:
autor: Michał Siduniak, data: 2008-08-22
Wasza Książęca Mość!
Panie Prezydencie!
Panowie Posłowie!
Drodzy Obywatele i Mieszkańcy Rzeczypospolitej Sclavińskiej!
Jako nowy Marszałek-Premier Najjaśniejszej Rzeczypospolitej swoje expose rozpocznę od silnego akcentu. Jestem najprawdopodobniej ostatnim w historii naszego kraju marszałkiem parlamentu i szefem rządu w jednej osobie. Czas na zmiany. Drastyczne zmiany. Wielki Kryzys, jaki dotknął nas podczas tych wakacji, który kąsa nas nieprzerwanie i wysysa wszelkie siły z naszej Ojczyzny wymaga niezwykłych środków. Parafrazując Edmunda Burke, niezwykłe czasy wymagają niezwykłych środków
. Trudno o bardziej niezwykłe czasy. Próba, którą musimy przejść, wymusza na nas podjęcie działań gruntownie reformujących państwo.
Wysoka Izbo!
Ĺťaden z moich poprzedników nie sprostał pokładanym nadziejom. Mustafa Owski, Emil Potocki, Stanisław Gertald, Piotr von Thorn-Cetnarovich, jak również Guedes de Lima â tak zacni mężowie stanu niestety nie sprawdzili się na funkcji szefa rządu, który de facto nie może nic. To dobra chwila, aby otwarcie powiedzieć, bez maskowania emocji i \"czekania na lepszy moment\" â Marszałek-Premier jest funkcją, która ostatecznie zniknie. Trwają już prace nad nową Konstytucją Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Wracamy do modelu prezydenckiego! Niech nie omamią nas argumenty zwolenników funkcji szefa rządu. Większość zacnych aktywnych obywateli pełniła już ten urząd. Wszyscy polegli. Nie godzę się na zmarnowanie ani jednej chwili więcej. Podejmę wszelkie możliwe kroki w granicach prawa i etyki, aby nowa Konstytucja weszła w życie tak szybko, jak to możliwe.
Wysoka Izbo!
Moja wizja państwa sclavińskiego jest diametralnie inna, niż ta, która była wdrażana w naszej OjczyĹşnie do tej pory. Gdy przekraczamy granice naszego Państwa, widzimy wielki moloch tworzony przez kolejne kadencje prezydentów i Marszałków-Premierów. Wiele instytucji, zbytecznych stanowisk, które wydają się być stworzone po to, aby rozbudować i tak zapchane forum dyskusyjne.
Reforma administracyjna państwa rozpoczęła się już - w łonie samego Rządu. Ci, którzy powołanie dwóch ministrów uznali za moją pomyłkę, mylili się. Postanowiłem o stanowczym i szybkim zredukowaniu administracji. Jest to jedynie dobry początek uproszczenia działania machiny państwowej, która zdominowana przez większość \"kierowników\" nie ma żadnych szans na sprawne działanie bez większych kryzysów. Jestem zdecydowanym zwolennikiem modelu, w którym znajdzie się miejsce zarówno dla najaktywniejszych obywateli, którzy obejmują najważniejsze stanowiska w państwie (Prezydent, dwóch ministrów, dyrektor Sclavińskiej Agencji Informacyjnej), jak i dla artystów, którzy nie muszą pełnić dyrektora artystycznego galerii, bądĹş też Biblioteki Narodowej â po to tylko, by tworzyć. Uważam, iż nasze instytucje kulturalne powinny stać się bardziej otwarte, swoistymi miejscami, w których tworzyć może każdy. Obecna sytuacja, w której obowiązek publikowania nowych materiałów spoczywa na urzędniku, jest niedopuszczalna. Wszyscy powinni czuć odpowiedzialność za państwo oraz kulturę. Czas, aby Biblioteka Narodowa, Filharmonia stały się całkowicie otwartymi sekcjami zainteresowań, w których możliwość publikować (występować) będzie miał każdy z nas. Bez niepotrzebnych papierków, bez zgody Dyrektora. Tak, abyśmy premiowali chęć, nie znajomości. Aby kultura była kulturą.
Wysoka Izbo!
Urzędy odpowiedzialne za kulturę Naszego Kraju od dawna śpią. Nie zamierzam w żaden sposób zwyczajnie ich ożywiać. Myślę, że elektrowstrząsy będą najlepszą możliwą terapią. Zacznę więc uderzeniem o niezwykle silnym napięciu. Plakaty reklamowe, zaproszenia do innych państw w porozumieniu z Ministrem Spraw Zagranicznych Księstwa Sarmacji, odpowiednia oprawa medialna i stworzenie strony internetowej â to wszystko zostanie zrealizowane po to, aby odpowiednio przygotować Międzynarodowy Festiwal Muzyczny \"Mikrowizja 2008\". Nic nie jest w stanie tak rozruszać kultury i rozsławić za granicą naszego kraju, jak ogromne przedsięwzięcie muzyczne, które jest â jak by nie patrzeć â wyjątkowo oryginalne.
Rząd będzie przez cały czas swojego funkcjonowania dokonywał zmian w prawie sclavińskim, uproszczających nasz system prawny. Koniec z molochem w Dzienniku Praw. Naszym celem jest stworzenie takich regulacji, dzięki którym nawet nowy mieszkaniec będzie w stanie zrozumieć szybko przepisy stanowiące o kształcie naszej Ojczyzny. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zostanie zobligowany do przedstawiania sprawozdań finansowych Rzeczpospolitej. Poznamy rzeczywisty stan, w jakim znajduje się sclaviński Skarb Państwa. O ile będzie on dla nas niekorzystny, bądĹş ja też zostanie stwierdzone zagrożenie dla naszej stabilności finansowej w przyszłości, rząd zaangażuje się ( po uruchomieniu w pełni funkcjonalnego systemu gospodarczego ) w tworzenie państwowych przedsiębiorstw gospodarczych, które â dzięki swoim zyskom â pozwolą na daleko idące wydatki i, przyszłym rządom, dadzą furtkę do stworzenia państwa socjalnego.
Jestem przekonany, że moje reformy administracyjne zyskają poparcie wśród Narodu Sclavińskiego. Powstały one na bazie długomiesięcznych przemyśleń i obserwacji życia w naszym Kraju, jak również są wynikiem doświadczenia na stanowisku Ministra Oświaty Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Nasz Kraj nie wybudzi się z letargu bez daleko idących reform. Jestem świadom tego, że mogę zyskać przeciwników. Nie boję się tego. Oczekuję, że każdy z Was przedstawi swoje do odczucia. Aby Naród znowu był Narodem. Aby Sclavinia znowu była Sclavinią!
Vivat Książę! Vivat Sarmacja! Vivat Sclavinia!
(-) Michał kawaler Siduniak,
Marszałek-Premier Rzeczypospolitej Sclavińskiej.