Wybierz kategorię:
autor: Stanisław Gertald, data: 2008-03-29
Panie Marszałku-Premierze!
Wysoka Izbo!
To, co powiem w tym przemówieniu, nie będzie miłe, lecz - uważam - konieczne. Jestem zmuszony wygłosić krytykę Pana Premiera Aleksandra kaw. Nowaka. Krytykę, niestety, za całokształt jego rządów, który nie kształtuje się pozytywnie.
Wysoki Sejmie, w obecnej sytuacji mamy ciekawy układ rządowy. Mamy rząd, w którynm pracują praktycznie wszyscy ministrowie. Pracują, wykonując dobrze, lub bardzo dobrze swoje obowiązki w zakresie realnych działań, wchodzących w ich kompetencje. Tymczasem Pan Marszałek-Premier zajmuje się tworzeniem jakiś niepotrzebnych aktów prawnych, niemających nic wspólnego z rzeczywistością, przykładem jest np. ostatni projekt zmiany Konstytucji, który, szef rządu wymyślił, ot tak - \"ni z gruszki, ni z pietruszki\", z nikim go nie konsultując, a - jak wiadomo - Sclavińczycy są na punkcie Ustawy Zasadniczej bardzo wrażliwi, gdyż została ona wypracowana poprzez trudno osiągnięty kompromis.
Pan Premier zajmuje się takimi rzeczami, które nie są bezpośrednio związane z obecnymi sprawami Sclavinii i Sclavińczyków. Sprawami, które nie są niezbędne. Okazuje się, niestety, że Pan Premier nie ma pomysłu na rządzenie. Nie ma pomysłu na to, jak poprawiać życie w Rzeczypospolitej!
Pan Premier Nowak, gdy kandydował na poła VI kadencji mówił, że \"chce zrobić wiele, wszystkiego nie opisze, ale wszyscy wiemy, że najlepsze pomysły rodzą się w trakcie kadencji\". Może pora, Panie Premierze, żeby się narodziły, bo jest Pan Premierem, który w czasie prawie miesiąca urzędowania nie dokonał niczego, co pozwoliłoby Panu powiedzieć \"odniosłem sukces\".
Pan Premier nie ma pomysłów na: akcję reklamy, gospodarkę, kontakty z \"centralą Sarmacji\", nie dzieli się swoimi uwagami z szefami resortów, nie widzi potrzeby, by informować opinię publiczną o swoich pomysłach i planach, nie organizuje Posiedzeń Rządu. Panie Premierze, nie uważa Pan, że coś trzeba zmienić? A może już trochę za póĹşno?
Z tego, że Pan Marszałek-Premier zajmuje się głównie sprawami Sejmu, można by wywnioskować, że będzie składał wiele projektów ustaw, albo przynajmniej prowadził porządnie obrady Sejmu. Niestety, żadne z tych przypuszczeń się nie sprawdza, w odniesieniu do Pana Nowaka. W Sejmie panuje permanentny bałagan i pośpiech, a projektów (przynajmniej tych sensownych), jak na lekarstwo, a kiedy się Pana premiera zapyta o sensowną rzecz, Pan Premier mówi, że \"finanse to nie sprawa wagi Państwowej\". Jedno słowo mi się nasuwa: szkoda.
Szkodda, że w tak świetnie, wydawałoby się prosperującym kraju, ze świetnymi perspektywami nie ma rządu, który miałby konkretną wizję rządzenia. Naprawdę, wiele by to dało. Bo choćby Ministrowie byliby najlepsi, to potrzebują pewnej koordynacji działań, pewnej wizji rządzenia, którą powinien zapewniać premier. Niestety tak nie jest. Premier chyba jeszcze nie może uwierzyć w to, że jest premierem.
Na koniec chciałem Panu Premierowi powiedzieć, że liczę się po tej wypowiedzi z natychmiastowymi konsekwencjami, w tym - z dymisją. Lecz ja, wyżej niż ambicje osobiste cenię sobie dobro Sclavinii, którego Pan - za czym ubolewam - nie zapewnia.
Dziękuję.