Tak się zastanawiałem nad tymi państwowymi firmami usługowymi... Obecnie Rzeczpospolita ma trochę aktywnych mieszkańców i większość z nich potrafi wykonać przynajmniej jedną z wymienionych już w innym temacie usług. W związku z tym co sądzicie, aby z chwilą powstania takich firm wprowadzić wybór dla przyszłych obywateli:
a) praca I poziomu - np. firma usługowa
b) organizacja (niepolityczna) - np. ZSR, ale z zaświadczeniem zarządcy.
c) test np. w SAD
d) czekanie określony czas
Co sądzicie aby ustawowo zagwarantować takie coś nowemu mieszkańcowi jako możliwość skrócenia drogi do osiągnięcia obywatelstwa. Poza tym taka praca zatrzymuje przy nas mieszkańca, już więcej ktoś pokroju Adijasa nie powie, że nic tu nie można robić.
Jeszcze myślałem nad wprowadzeniem obowiązku pracy pod zagrożeniem karą finansową. Mikronacje muszą opierać się na pracy, bo tylko tak coś się tutaj dzieje. Ew. za pracę można uznać uczestniczenie w jakiejś organizacji niepolitycznej i niereligijnej. Oczywiście praca musiałaby być płatna. A kto by nie pracował (każdy ma takie praw) musiałby zapłacić odpowiedni podatek, albo jak kto woli karę za obijanie się. Co o tym sądzicie?



