Zamieszczam tutaj przedruk z Prawdy, z forum Trizondalu:
http://trizondal.sarmacja.org/forum/viewtopic.php?f=37&t=781
Jako iż Prawda na długi okres zamarła pora to zmienić! W końcu jedyna gazeta w naszym kraju powinna być aktywna. Boli mnie, że nikt nie ma odwagi pisać. Przecież to zaszczyt! Pisanie artykułów do Prawdy to praca na rzecz Księstwa Trizondalu i jego rozwoju. Więc jeśli ktoś nie napisze ani jednego artykułu to nie dołoży ani jednej cegiełki do budowy naszego wspólnego domu, jakim jest Trizondal. A tak bardziej przechodząc do tematu, to dziś będzie o początkach państwowości Królestwa Trizondalu i problemie samorządów.
Królestwo Trizondalu powstało 24 lutego na samym początku stworzono stronę z forum, czyli duszą i sercem każdej mikronacji. Następnie zajęto się sprawami organizacji podziału kompetencji władz. Jeszcze przez dwa tygodnie trwały ostatnie dyskusje na temat kształtu nowego tworu i najwyższej władzy.
Wkrótce zdecydowano, iż najwyższą władzą będzie Rada Królewska, w której skład wchodzili trzej dawni władcy. Mieli oni podejmować wszystkie decyzje wspólnie. Jedyną autonomię jaką miał każdy z nich to były samorządy: Dalmencja, Triland i Trizondal (samorząd), tu właśnie zaczyna się cała sprawa.
Na czele każdego Gubernatorstwa stał jeden z trójki władców, były to te same osoby co przed połączeniem. Każdy z samorządów miał forum oraz stronę. Żaden jednak nie grzeszył aktywnością. Wkrótce nowo utworzony rząd sprawę samorządów odsunął na dalszy tor. Zajęto się sprawami pilniejszymi. Gdy już powracano do tego problemu, została skasowana strona wraz z forum, znowu cały dorobek musiał zostać odbudowywany od początku. Tym razem było trudniej. Ludzi było jeszcze mniej. Jeszcze przed podpisaniem traktatu unii z Księstwem Sarmacji sprawa Gubernatorstw wypłynęła dwukrotnie na sam szczyt najważniejszych problemów.
Po raz pierwszy gdy rząd pod moim kierownictwem wprowadził w życie reformę samorządową. Zakładała ona bardzo dużą autonomię poszczególnych Gubernatorstw. Jednak z góry narzucony był podział władz wspólny dla wszystkich regionów. Właściwie poza zwierzchnictwem władzy Księcia (zmieniono już ustrój) i Premiera nic nie łączyło samorządów z centralą. Mogły one mieć własne prawa, rząd i parlament. Niestety przepisy te zostały jedynie na papierze. Z resztą i tak trzeba było je poprawiać. Przyczyną tego był brak osób chętnych do budowy samorządu. Wszyscy skupili się na centrali. Reforma rządu nie weszła ostatecznie w życie, chociaż pod tym względem Dalmencja była najbliżej je wykonania. Niestety później pojawił się kryzys aktywności, znowu nie było czasu na samorządy. Wprawdzie kolejne gabinety próbowały przynajmniej stworzyć odpowiednie strony dla regionów, miast i inicjatyw z nimi związanych, jednak próby te nie odniosły żadnego sukcesu. Świadczy o tym chociażby przykład Trilandu, którego strona powstała kilka miesięcy temu, po utworzeniu tego forum dopiero!
Kolejnym etapem w historii już Księstwa Trizondalu, gdy Gubernatorstwa stały się sprawą pilną był "moment" przed podpisaniem traktu unii z Księstwem Sarmacji. Wówczas to niektóre elity z Dalmencji chciały odłączenia ich gubernatorstwa i osobnego przyłączenia do Sarmacji, tak by dawne gubernatorstwa nie stały się samorządami samorządów. Na szczęście do tego nie dopuszczono. Sprzeciwiała się temu większość społeczeństwa, na czele z władzą centralną. Byłby to niebezpieczny precedens, po za tym Trizondal utracił by wielu mieszkańców. Nikt rozsądny nie mógł sobie na to pozwolić. Ostatecznie Księstwo Trizondalu podpisało traktatu unii z Księstwem Sarmacji jako nierozerwalna całość. Tutaj jednak też było pewne nieporozumienie, gdyż Sarmaci usilnie chcieli aby nazwy zmieniono na Gubernie a nie Gubernatorstwa. Jednak samorządy znowu zeszły na dalszy plan. Stały się dopiero problematyczne, gdy nasze miasta potrzebowały stron i informacji do rankingu miejscowości. Czymś niesamowitym wydawać się może, iż do dziś nikt sobie nie poradził z problemem samorządów. Było już wiele reform i wiele pomysłów na kolejne, nic jednak nie zmieniło obecnego stanu rzeczy.
Dziś gdy jesteśmy już po ważnych zmianach ustrojowych musimy wspólnie zdecydować, czy nasze samorządy mają być aktywne, czy może powinniśmy tylko utworzyć sztuczny podział, aby mapa ładnie wyglądała.
