Zapisałem w historii realnej Trizondalu, że ok. 20 marca wybuchł kryzys aktywności i to był fakt. Na forum właściwie zostało na dzień 18 marca 4 ludzi, z tego co pamiętam to Marcin Komosiński, ja oraz Krzysztov von Latoo i Paweł de Warnac. Nie było nam łatwo. Gdy pozbyliśmy się Manina nie działo się już nic poza shoutboxem. Wszystko załatwialiśmy via gg. Nikt nowy nie przychodził. Chociaż ciągle coś staraliśmy się robić to zdało się to na nic. Udzielaliśmy się w prawdzie na forum mikronacji wierząc, iż to przysporzy nowych mieszkańców to jednak nic nie dało. Chociaż rząd w mojej, Pawła de Warnac i Krzysztova von Latoo ciągle coś robił to jednak były to działania pokazowe i nic nie dające. Kryzys trwał jeszcze do ok. 12 kwietnia, kiedy to powołałem nowych ministrów do rządu.
Ok. 1 kwietnia, tego nigdy już nie ustalimy Krzysztov von Latoo poinformował w Shoutboxie mnie i Marcina, że rozpoczął negocjacje z Księstwem Sarmacji. Ja zrobiłem "wielkie oczy" bo nic o tym nie wiedziałem. Natychmiast przez gg zapytałem Marcina o co chodzi on mi wyjaśnił, iż Krzysztov negocjuje nasze przyłączenie do Sarmacji, zapytałem czemu do Sarmacji. Wówczas obracałem się jedynie na Kontynencie Wschodnim i dla mnie aktywność Surmenii, a prawdę mówiąc jej pozycja międzynarodowa robiła wrażenie, nigdy o jakiejś tam Sarmacji nie słyszałem. Pawła wówczas nie było. Z czasem byłem coraz bardziej negatywnie nastawiony do połączenia i gdy Paweł wrócił okazało się, że mam w nim sojusznika. Ok. 10 kwietnia o negocjacjach stało się już bardzo głośno w v-świecie.
I to na tyle w cz. I



