Marcin Komosiński wrote:To wina sądów, które potrafią ciągnąć sprawy w nieskończoność. Stąd ogólna niechęć Polaków do tej instytucji.
Raczej nie znacie swoje prawa. A że przedłużają to nie wina sądu a wina pozwanego i wnioskodawcy bo nie dopełniają dokumenty, bądź nie znali obowiązujące prawo, bądź nie dostarczają wszystkich wymaganych dokumentu itd. Mój ojciec chyba 2-3 razy pozwał osoby który ukradły mojemu ojca. Każda rozprawa trwała 2 h i tylko raz rozpatrzyli sprawę i wygrał. Bo znał prawo i nie zwlekał z tym. Zawsze jest tak jak osoby z tym zwlekają o jakieś 1 rok to już trudnej rozpatrzyć sprawę bo kto by dobrze pamiętał co było rok temu?


