Jako, że mam cięty języczek to zabiorę się tutaj za naszych kandydatów na Prezydenta RSiT. Oczywiście jako autor i polityk wszystkich szczebli i w RSiT i w KS mam swoje poglądy na pewne sprawy, dlatego troszkę subiektywności będzie. Artykuł ten będzie miał za zadanie zmusić kandydatów do pewnej dyskusji i wytłumaczenia się natomiast wyborców do przemyślenia wyboru. Zadałem dziś 14 pytań kandydatom i na ich podstawie oprę ten artykuł.Na koniec - nie jestem sponsorowany przez nikogo!
Guedes de Lima - milcząca cisza.
Nie ma właściwie co pisać jutro wybory, a programu nikt nie zna. Elity polityczne (blech nie cierpię takiej nazwy) mówią, że nie zamierza on faktycznie walczyć o stanowisko i jedynie jest to wybieg aby pokazać, że zależy mu na losie ojczyzny i Sclavinii, której jak niedawno mówił już nie ma. Jako człowiekowi, który lubi wschodnie tematy i który mówi, że Sclavinii nie ma odpuszczę krytykę.
Robert Czekański vel. Karton Soku - Unitarny Ekolog
I skończył się dzień dziecka! Karton Soku (ta nazwa bardziej znana) mieszka w Rzeczpospolitej od dość dawna. Był już ministrem skarbu i administracji w moim Rządzie, gdzie razem z innymi członkami Rządu pomógł mi realizować program. Później zasiadł w Izbie Narodów gdzie tłumił wolność gospodarczą zabraniając budować Energii Atomowej, dzięki Bogu jakiś leń zapomniał poddać tego pod głosowanie.
Dzisiaj na LDKS w dyskusji o tytułach uznał, że na nie leje. Troszkę to kontrowersyjne bo 3/4 mieszkańców w Sarmacji to Sarmaci i uogólnianie wszystkich nie jest fair play Panie Sok. Inna sprawa, że używanie nazwiska Czekański to nie grzech i zachowanie wielu osób z KS (także szlachciców) budzi pewien niesmak. No cóż zajmijmy się naszym podwórkiem. Zadając 14 pytań liczyłem na 14 odpowiedzi, ale omówię te najciekawsze. Karton Soku popiera pomysł wprowadzenia Konsula jednak tak jedną nogą. Demokracja bezpośrednia? Taki pomysł był, jakieś konkrety i nowy pomysł?
Karton Soku opiera się podziałowi na powiaty co jest godne pochwały, jednak de facto nie może on nic z tym zrobić co doskonale rozumie. Co natomiast ciekawe Karton Soku jest zwolennikiem państwa unitarnego. Jednak żałuję, że ani on ani Pan Potocki nie wyjaśnili dlaczego poparli konstytucję gdzie zakładano federację. Chyba, że popierają oni federalizację tradycji i kultury, ale to już inna bajka.
Co się zaś tyczy programu to niestety, ale liczyłem na konkretne punkty, dlatego nie będę o nim pisał.
Jan Dmowski y Potocki - kapitalista i powiatomistrz
Jan D. y Potocki (ciekawe skąd to "y") jest w RSiT krócej niż Karton Soku, natomiast pełnił zaszczytne funkcje w Rzeczpospolitej Sclavini. Więc tutaj bilans się wyrównuje. Jan Potocki (musicie wybaczyć, ale tak jest wygodniej) jest założycielem i prezesem (tak to się nazywa?) największej i jedynej faktycznie działającej partii Sclavińskiej Partii Patriotycznej, jednak nawołuje do równości Narodów i wypowiada się w stronę wszystkich wyborców.
Ale dość tych informacji pora na spojrzenie kim tak na prawdę jest Pan Potocki (czyt. jakie ma poglądy). Otóż popiera on wprowadzenie Konsula jednak nie chce mu dać wszystkich uprawnień nawet w chwili gdy Prezydenta nie ma (tak odczytuję jego wypowiedź, ale mam nadzieję mylę się). Opiera on się jednak dawaniu bezzwrotnych zapomóg nowym mieszkańcom natomiast pożyczki bez oprocentowania nie są także złe...
Jan Dmowski y Potocki jest kapitalistą i to faktycznie widać. Niestety jest także powiatmistrzem czyli osobą, która popiera zbrodniczy pomysł wprowadzenia powiatów. Zapytam po co te powiaty? Ja popieram inny zbrodniczy pomysł - likwidacji wszystkiego poniżej kk i prowincji i na tym poziomie zostawić tylko aktywność i zaangażowanie. Co zaś tyczy się spraw miast to stwierdza on, że trzeba nam aktywnych zarządców. Jednak w realu można takich wyszkolić, natomiast u nas o nich już będzie trudniej....
Co do programu to jak u Kartona Soku liczyłem na punkty.
Ogólne podsumowanie:
Mając ochotę napisać artykuł założyłem, że nie będę mówił na kogo głosować i tego nie zrobię. Natomiast podsumuję kampanię wyborczą jako całość. Cieszy mnie fakt, że doszło do wymiany poglądów, nawet na wysokim poziomie. Niestety nie wszyscy kandydaci (na powrót - dwuznaczne) zainteresowali się swoimi wyborcami. Nawet media jakoś tam próbują być na bieżąco, ale nie oczekujmy za wiele od konkurencji (z której ta gazeta też żyje)... Ogólnie wyniki wyborów to jedna wielka niewiadoma tym bardziej, że prawo głosu mają także obywatele RSiT w Baridasie, którzy stanowią dość dużą grupę wyborców.
Pozdrawiam wszystkich kandydatów i życzę powodzenia!




