Wszystko zaczęło się od rzekomych manewrów sarmackich sił zbrojnych, które miały naruszyć wolność terytorialną któregoś z krajów który, delikatnie mówiąc nie pała sympatią do Sarmacji.
Niestety, ale autor tych słów nie popisał się wiedzą o v-świecie, ani o polityce zagranicznej Księstwa Sarmacji. Wszystko zaczęło się całkiem inaczej. Kto śledził wszystko to doskonale wie, a kto nie to mógł mnie zapytać, bo o całej sprawie pisałem na naszym forum oraz niejednokrotnie na Liście Dyskusyjnej Księstwa Sarmacji.
Inne państwa, a szczególnie Dreamland “zaczaiły bazę” i dołączyły się do tej żałosnej szopki.
No cóż niestety znowu ujawniają się braki w informacji. Wszystko zaczęło się tak: Dreamland uznał WRM w celu wywalenia KS z głównej gry polityki zagranicznej. KS zrobiło manewry koło Loardii. Wandystan (obok tej całej Loardii) podpisał pakt o pomocy wzajemnej w razie wojny z Dreamlandem i zrobiła się awantura. Wszystko poszło o to, że Morvan rości sobie prawa do wszystkiego na tym świecie, niestety także do część KS.
No cóż na razie wstęp do wyciepnięcia - raus. Dalsza część nie ma już sensu w świetle wszystkiego co tutaj zostało objawione w świetle prawdy i kamer. Odniosę się jeszcze tylko do zakończenie bo na na nim właściwie oparłem środek ciężkości mojego artykułu.
Prawdziwy wytrysk aktywności w okresie wakacyjnego marazmu, choć osobiście wolałbym np. w pełni funkcjonalną wersję Syriusza a nie odnośnik do dreamlandzkich sił zbrojnych w postaci nakręcanej bombki czy wskaźnik Defcon.
W całej aferze na pewno nie poszło o aktywność bo takie państwo jak Dreamland w d*pie ma kryzysy aktywności. Księstwo Sarmacji chyba także nie umiera z powodu braku ludzi aktywnych, przecież tak aktywna Teutonia, Gellonia i wszystko inne i RSiT są wliczane jako część Sarmacji. Jeśli jedna część jest mniej aktywna to pozostałe i tak świadczą o aktywności Księstwa Sarmacji. Oczywiście działający Syriusz (to chyba jest oksymoron - czytaj niemożliwe) to było by coś pięknego. Jakbym go zobaczył to bym się rozpłakał, ale do jasnej cholery czy na podstawie działania Syriusza można pobudzić aktywność? Bo szczerze mówiąc na naszym forum to by wyglądało tak: ktoś pisze posta, że syriusz działa, a reszta odpisuje "fajnie!" i tyle tematu. A w przypadku rozbudowanego kryzysu politycznego to skutkiem pobocznym jest aktywność o bardzo dużej merytoryce. Bo czyż rozwodzenie się nad grzechami WRM nie jest ciekawsze niż pisanie o Syriuszu
Dziękuję


