Czy brak odpowiedzialności to samo dobro?

Gazeta dla mas

Czy brak odpowiedzialności to samo dobro?

Postby Marcel Hans » 08 Aug 2009 22:47

Nigdy nie sądziłem, że brak odpowiedzialności można przedstawić jako samo dobro, a jednak. Dzisiaj już nie będę stosował żadnych rad itp, nie będę się zajmował TVR, tym razem wezmę na klawiaturę pewną wypowiedź o niedawnym naszym kryzysie, z którą zamierzam dyskutować. Bo wydaje mi się, że niektórzy żyją w kłamstwie co do pewnych wydarzeń.

Spalona przez Onufrego von Pohnera ziemia teraz zaczyna odżywać i już niedługo przyniesie owoce normalności.

Czy Onufry spalił ziemię (w przenośni)? Moim zdaniem nie. Porzucił kraj, ale gdyby sytuacja w Rzeczpospolitej była zdrowa, a ludzie przykładali się do wszystkiego to cały kryzys mógłby całkiem inaczej wyglądać. Owoce normalności? Normalnie mogło być już od kilku dni, gdy wybrano Wiceprezydenta. Należało zaktualizować skład Rządu i nie czekać na kolejne wybory, a wziąć się w sprawach bieżących, innych niż zmiana konstytucji do roboty.

Jednak czy aby na pewno nadal urzędujący Prezydent RSiT zrobił jakąś poważna krzywdę krajowi?

Krzywdę krajowi? Zrobił krzywdę obywatelom. Właściwie nie krzywdę, a zwykły zawód. Zawiódł wszystkich obywateli i mieszkańców. Wybielanie tego to zwykła niewiedza. Nie wywiązał się ze swoich obowiązków! Nie wypełnił tego co nakłada na niego konstytucja! Więc to było nic?

Paradoksalnie dzięki temu kryzysowi i okresowym bezkrólewiu RSiT była o wiele aktywniejsza niż za nudnych i kompetentnych rządów Marcela Hansa.

Dzięki kryzysowi? To w takim razie może zgodnie z tą logiką powinniśmy dziękować Hitlerowi, że dzięki II wojnie światowej polskimi miastami są Wrocław, Szczecin i Gdańsk? Bo to on rozpoczął drugą wojnę światową, więc to dzięki niemu?! Nie prawda, że byliśmy bardziej aktywni. Zdarzało się, że napisano 20 postów w ciągu dnia, za mojej kadencji tak nie było.

Oczywistym jest, że w ciężkich czasach ludzie mobilizują się słowami: “Mamy kryzys, trzeba to wszystko jak najszybciej naprawić” i dzięki temu rośnie aktywność i wydajność prac obywateli.

Wskazać mi proszę tą wydajność! Od miesiąca nie umiemy poradzić sobie z kryzysem. Cały Rząd wyjechał nie wiadomo gdzie. Miasta leżą. Parlament? Aktywny jak zawsze. Sport? To co zawsze. Więc przepraszam gdzie ta wydajność?


Również ujednoliceniu uległy przepisy, które teraz nie dopuszczą do takich sytuacji. Innymi słowy - same plusy.

Nie uległy i jeśli już nie ujednoliceniu bo to znaczy znormalizowaniu. Same plusy? Plusy to brak władzy? Plusy to upadek aktywności? Plusy to brak inicjatyw nowych? Plusy to hańba i stan wyjątkowy?

Więc nie ma co mścić się na Onufrym, powinniśmy mu raczej… podziękować za to, że otworzył nam oczy i ukazał słabości naszego prawa. Panie Prezydencie, w swoim imieniu serdecznie dziękuję![/qoute]

Nikt się nie mści. Ukazał słabości państwa? Sam je niejako stworzył. Prawo to nie Duch Święty i nie może przewidzieć czegoś co się nie śniło członkom Konstytuanty - braku odpowiedzialności całkowicie. Podziękowania, to chyba każdy sam oceni.
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Czy brak odpowiedzialności to samo dobro?

Postby Marcin Komosiński » 08 Aug 2009 23:19

Czy Onufry spalił ziemię (w przenośni)? Moim zdaniem nie. Porzucił kraj, ale gdyby sytuacja w Rzeczpospolitej była zdrowa, a ludzie przykładali się do wszystkiego to cały kryzys mógłby całkiem inaczej wyglądać. Owoce normalności? Normalnie mogło być już od kilku dni, gdy wybrano Wiceprezydenta. Należało zaktualizować skład Rządu i nie czekać na kolejne wybory, a wziąć się w sprawach bieżących, innych niż zmiana konstytucji do roboty.

Moim zdaniem też nie spalił, dlatego napisałem to w ironii.
Krzywdę krajowi? Zrobił krzywdę obywatelom. Właściwie nie krzywdę, a zwykły zawód. Zawiódł wszystkich obywateli i mieszkańców. Wybielanie tego to zwykła niewiedza. Nie wywiązał się ze swoich obowiązków! Nie wypełnił tego co nakłada na niego konstytucja! Więc to było nic?

Ależ ja go wcale nie wybielam. Patrzę tylko na drugą, nieemocjonalną stronę medalu. Niech krytykują go Ci, u których ta absencja spowodowała ból serduszka. Ja się od nich nie zaliczam.

Dzięki kryzysowi? To w takim razie może zgodnie z tą logiką powinniśmy dziękować Hitlerowi, że dzięki II wojnie światowej polskimi miastami są Wrocław, Szczecin i Gdańsk? Bo to on rozpoczął drugą wojnę światową, więc to dzięki niemu?! Nie prawda, że byliśmy bardziej aktywni. Zdarzało się, że napisano 20 postów w ciągu dnia, za mojej kadencji tak nie było.

Po pierwsze to dość niefortunne, by porównywać sprawy realne z wirtualnymi - w końcu je odwzorowujemy, nie kopiujemy. Po drugie byliśmy aktywniejsi, co do tego nie ma wątpliwości. W końcu musieliśmy zażegnać kryzys i samo to wiąże się z podwyższoną aktywnością. Tak jak napisałem na blogu - gdy jest jakiś problem to zainteresowania wzrasta, bo jest co robić. Gdy wszystko działa jak należy (jak za Twojej kadencji) to jest po prostu nudno.

Wskazać mi proszę tą wydajność! Od miesiąca nie umiemy poradzić sobie z kryzysem. Cały Rząd wyjechał nie wiadomo gdzie. Miasta leżą. Parlament? Aktywny jak zawsze. Sport? To co zawsze. Więc przepraszam gdzie ta wydajność?

Cóż, ktoś utworzył projekt ordynacji wyborczej, ktoś zaproponował zmiany w konstytucji, ktoś wybrał Wiceprezydenta, ktoś utworzył tą gazetę. To wszystko jest aktywność (wydajność).

Nie uległy i jeśli już nie ujednoliceniu bo to znaczy znormalizowaniu. Same plusy? Plusy to brak władzy? Plusy to upadek aktywności? Plusy to brak inicjatyw nowych? Plusy to hańba i stan wyjątkowy?

Nie uległy, ale ulegną. Nieobecność Onufrego naświetliła problem, teraz powoli doprowadzamy przepisy do takiego stanu, by już więcej na coś takiego nie pozwoliły. Jeżeli ktoś w tym okresie nie widział żadnych inicjatyw to chyba jest wyjątkowym ignorantem. Jaki upadek aktywności? Były może okresy, gdzie aktywność była mniejsza (w końcu są wakacje, do jasnej ciasnej!) ale zaręczam Ci, że w czasie Twojej kadencji też się zdarzały. Taka natura mikronacji.
Nikt się nie mści. Ukazał słabości państwa? Sam je niejako stworzył. Prawo to nie Duch Święty i nie może przewidzieć czegoś co się nie śniło członkom Konstytuanty - braku odpowiedzialności całkowicie. Podziękowania, to chyba każdy sam oceni.

To nie on stworzył tą słabość, ona istniała w prawie od początku. I teraz dzięki niemu ją odkryliśmy. To tak jakby np. zabójców nie wsadzać za kratki, bo prawo tego nie przewiduje. Dlaczego Ci źli zabójcy osłabili nasze państwo? Przecież mogli nie zabijać i byłoby cacy...
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Czy brak odpowiedzialności to samo dobro?

Postby Marcel Hans » 08 Aug 2009 23:40

Marcin Komosiński wrote:Niech krytykują go Ci, u których ta absencja spowodowała ból serduszka.

Ból serduszka często kończy się zawałem. Skrytykuje go historia ;)

Marcin Komosiński wrote:Po pierwsze to dość niefortunne, by porównywać sprawy realne z wirtualnymi - w końcu je odwzorowujemy, nie kopiujemy.

Ależ to ilustruje tok rozumowania zawarty w artykule. Dziękujesz temu, który przyczynił się do klęski demokracji, a to że w jej rezultacie są też dobre strony to tylko mały nawias całej sytuacji.

Marcin Komosiński wrote:Po drugie byliśmy aktywniejsi, co do tego nie ma wątpliwości. W końcu musieliśmy zażegnać kryzys i samo to wiąże się z podwyższoną aktywnością.

Przez pierwsze 15 dni tej aktywności nikt nie widział. Zobacz sam ;)

Marcin Komosiński wrote:Cóż, ktoś utworzył projekt ordynacji wyborczej, ktoś zaproponował zmiany w konstytucji, ktoś wybrał Wiceprezydenta, ktoś utworzył tą gazetę. To wszystko jest aktywność (wydajność).

To 4 rzeczy.

Marcin Komosiński wrote:Jaki upadek aktywności? Były może okresy, gdzie aktywność była mniejsza (w końcu są wakacje, do jasnej ciasnej!) ale zaręczam Ci, że w czasie Twojej kadencji też się zdarzały. Taka natura mikronacji.

Tak natura mikronacji to raz aktywność raz jej brak jednak to zależy także od władz.

Marcin Komosiński wrote:To nie on stworzył tą słabość, ona istniała w prawie od początku. I teraz dzięki niemu ją odkryliśmy.

Ale to nie było jego celem aby odkryć tą słabość. Słuchaj to tak jakby zabójca zabił złego człowieka i zamiast go skazać za to mu dziękować.
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Czy brak odpowiedzialności to samo dobro?

Postby Marcin Komosiński » 08 Aug 2009 23:48

Ból serduszka często kończy się zawałem. Skrytykuje go historia ;)

I to odróżnia mnie od niektórych wrażliwych. :P

Ależ to ilustruje tok rozumowania zawarty w artykule. Dziękujesz temu, który przyczynił się do klęski demokracji, a to że w jej rezultacie są też dobre strony to tylko mały nawias całej sytuacji.

Dla ciebie to mały nawias, dla mnie druga strona całej tej sytuacji, strona która jest przemilczana. Wiem, że każdy chciałby, by wszystko działało jak w zegarku. Ale idealnie działająca maszyna ma jeden manakament - jest nudna.

Przez pierwsze 15 dni tej aktywności nikt nie widział. Zobacz sam ;)

Jakby przez 15 dni nie było żadnej aktywności to już bylibyśmy trupem.

To 4 rzeczy.

W naszym przypadku to AŻ 4 rzeczy.

Tak natura mikronacji to raz aktywność raz jej brak jednak to zależy także od władz.

Pewnie, że od władz. Tylko jak władza nie potrafi zapewnić ciekawych inicjatyw to ludzie muszą szukać rozrywki w miejscach gdzie normalnie nie powinni jej znajdować - w tym przypadku w absencji Prezydenta i procesie odbudowy kraju. Na nasze szczęście jest to zjawisko powszechne, więc nie jesteśmy tacy najgorsi. :P

Ale to nie było jego celem aby odkryć tą słabość. Słuchaj to tak jakby zabójca zabił złego człowieka i zamiast go skazać za to mu dziękować.

Fakt, zabójca zabijając kogokolwiek popełnia przestępstwo. Jednak jaka jest strata dla społeczeństwa gdy morduje złego człowieka? Odpowiedź brzmi żadna. To jest wystarczający powód, by złagodzić mu karę.
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Czy brak odpowiedzialności to samo dobro?

Postby Cysosz Zenek » 09 Aug 2009 20:17

Porzucił kraj, ale gdyby sytuacja w Rzeczpospolitej była zdrowa, a ludzie przykładali się do wszystkiego to cały kryzys mógłby całkiem inaczej wyglądać.

Kraj POTRZEBUJE przywódcy. Dobrego, pełnego pomysłów i energii. Takiego z charyzmą.
a zwykły zawód.

Cytaty przeciw tej teorii xD
To w takim razie może zgodnie z tą logiką powinniśmy dziękować Hitlerowi, że dzięki II wojnie światowej polskimi miastami są Wrocław, Szczecin i Gdańsk? Bo to on rozpoczął drugą wojnę światową, więc to dzięki niemu?!

Podziękujmy Krzywoustemu i Bezprymowi za burdel żeśmy to utracili.
Zdarzało się, że napisano 20 postów w ciągu dnia, za mojej kadencji tak nie było.

Inny rodzaj kryzysu, inny etap rozwoju.
wydajność!

Człowiek, nie krowa :D
Ukazał słabości państwa? Sam je niejako stworzył.

Albo Konstytuanta.
gdy jest jakiś problem to zainteresowania wzrasta, bo jest co robić.

Wartość logiczna: 0
Niech krytykują go Ci, u których ta absencja spowodowała ból serduszka. Ja się od nich nie zaliczam.

Jaki lekkoduch ;)
by porównywać sprawy realne z wirtualnymi - w końcu je odwzorowujemy, nie kopiujemy.

Trafne porównanie jest zawsze trafne.
ktoś utworzył projekt ordynacji wyborczej, ktoś zaproponował zmiany w konstytucji, ktoś wybrał Wiceprezydenta, ktoś utworzył tą gazetę

Czyli status Quo.
by już więcej na coś takiego nie pozwoliły.

Są rzeczy, które się legislatorom nie śniły.
BTW. Gdyby nie trzymać się aż tak ściśle prawa, nie było by problemu.
(w końcu są wakacje, do jasnej ciasnej!)

Szkoła też jest aktywnościogenna.
Taka natura mikronacji.

Mikronacja - ona.
To tak jakby np. zabójców nie wsadzać za kratki, bo prawo tego nie przewiduje.

Jest też np. prawo moralne.
Np. "Prawo nie działa wstecz" nie mamy nigdzie w przepisach zapisane w RSiT, a działa.
Skrytykuje go historia ;)

I teraźniejszość :D
I to odróżnia mnie od niektórych wrażliwych. :P

Of korz.
jej brak jednak to zależy także od władz.

Też.
Słuchaj to tak jakby zabójca zabił złego człowieka i zamiast go skazać za to mu dziękować.

Racja.
Ale idealnie działająca maszyna ma jeden manakament - jest nudna.

To b. duże uproszczenie sytuacji Marcin ;)
Jakby przez 15 dni nie było żadnej aktywności to już bylibyśmy trupem.

Jednak jesteś wrażliwy ;)
VRP wytrzymała tak 1,5 miesiąca. :P
W naszym przypadku to AŻ 4 rzeczy.

To zależy JAK liczymy aktywność.
Jednak jaka jest strata dla społeczeństwa gdy morduje złego człowieka? Odpowiedź brzmi żadna. To jest wystarczający powód, by złagodzić mu karę.

Onrufy nie został ukarany - teraz po prostu już nie wróci.
procesie odbudowy kraju.

Jaka znowu odbudowa?
Tylko jak władza nie potrafi zapewnić ciekawych inicjatyw to ludzie muszą szukać rozrywki w miejscach gdzie normalnie nie powinni jej znajdować -

Obywatele muszą robić swoje ;)
więc nie jesteśmy tacy najgorsi. :P

Daaaaleko nam od tego.
Re: Czy brak odpowiedzialności to samo dobro?

Nie, brak odpowiedzialności to jedyna możliwość :)

Voila :D
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Czy brak odpowiedzialności to samo dobro?

Postby Marcel Hans » 09 Aug 2009 20:28

Cieszę się, że jest dyskusja ;)

Marcinie:
Marcin Komosiński wrote:Dla ciebie to mały nawias, dla mnie druga strona całej tej sytuacji, strona która jest przemilczana. Wiem, że każdy chciałby, by wszystko działało jak w zegarku. Ale idealnie działająca maszyna ma jeden manakament - jest nudna.

Wybacz ale dla mnie głupią jest postawa chwalenia kogoś kto olał ludzi i pokazał, że sika na odpowiedzialność - dla mnie to brak kultury i szacunku dla innych.

Marcin Komosiński wrote:Jakby przez 15 dni nie było żadnej aktywności to już bylibyśmy trupem.

Tej w rozumieniu dużej.

Cysosz Zenek wrote:W naszym przypadku to AŻ 4 rzeczy.

Sam sobie przeczysz! To aż 4 czy może ta aktywność była tak duża, że tylko.

Marcin Komosiński wrote:Jednak jaka jest strata dla społeczeństwa gdy morduje złego człowieka? Odpowiedź brzmi żadna. To jest wystarczający powód, by złagodzić mu karę.

To nie jest żaden powód. Powodem może być bezpośredni atak zamordowanego na zabójcę. Wybacz, ale taki człowiek na pewno miał rodzinę i bliskich. Twoja postawa jest dla mnie smutna i przykra. Widać liberalizm to nie tylko gospodarka to jeszcze całkowity brak szacunku dla drugiej osoby....

Zenku:
Cysosz Zenek wrote:Kraj POTRZEBUJE przywódcy. Dobrego, pełnego pomysłów i energii. Takiego z charyzmą.

No tak, a nie osoby, której nie ma.

Cysosz Zenek wrote:Albo Konstytuanta.

Zenku ok była luka prawna, ale komu mogło przyjść do głowy, że Prezydent zwieje?

Cysosz Zenek wrote:Jest też np. prawo moralne.
Np. "Prawo nie działa wstecz" nie mamy nigdzie w przepisach zapisane w RSiT, a działa.

Przykład?

Cysosz Zenek wrote:To zależy JAK liczymy aktywność.

Na pewno nie samą ilością postów.
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Czy brak odpowiedzialności to samo dobro?

Postby Cysosz Zenek » 09 Aug 2009 20:37

Cieszę się, że jest dyskusja ;)

Do usług ;)
pokazał, że sika na odpowiedzialność

To też nieco uogólnienie.
Zenku ok była luka prawna, ale komu mogło przyjść do głowy, że Prezydent zwieje?

Mieliście tylu speców :D
Proste prawo jest najlepsze. Ustawa o AT miała 2 lata gdy dostała pierwszą nowelę :D
Przykład?

Na co? Na prawo moralne? -> VRP i Nowocień.
Prawo nie działa wstecz -> To już oczywista oczywistość.
No tak, a nie osoby, której nie ma.

Jednak dobrze, gdy jest kilku liderów i hierarchia, wtedy system nie ma przestojów mimo braku tego najważniejszego.
Widać liberalizm to nie tylko gospodarka to jeszcze całkowity brak szacunku dla drugiej osoby....

Liberalizm jest przereklamowany.
Na pewno nie samą ilością postów.

Marcin dał przykłady ustaw, a można liczyć np. ustawy + koncerty + n + ilość postów.
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Czy brak odpowiedzialności to samo dobro?

Postby Marcin Komosiński » 09 Aug 2009 20:41

Wybacz ale dla mnie głupią jest postawa chwalenia kogoś kto olał ludzi i pokazał, że sika na odpowiedzialność - dla mnie to brak kultury i szacunku dla innych.

Dla ciebie to wygląda w ten sposób, dla mnie w inny - ten który opisałem. Różnica poglądów.

Sam sobie przeczysz! To aż 4 czy może ta aktywność była tak duża, że tylko.

Dla mnie 4 inicjatywy w krótkim czasie to duża aktywność.

To nie jest żaden powód. Powodem może być bezpośredni atak zamordowanego na zabójcę. Wybacz, ale taki człowiek na pewno miał rodzinę i bliskich. Twoja postawa jest dla mnie smutna i przykra. Widać liberalizm to nie tylko gospodarka to jeszcze całkowity brak szacunku dla drugiej osoby....

Naziści, którzy wymordowali miliony osób też mieli rodziny i bliskich, a mimo to nikt się z nimi nie cackał podczas procesu norymberskiego - szubienica albo kulka w łeb. Jeżeli jakiś koleś dajmy na to terroryzuje całą wieś, a jej mieszkańcy wykonują na nim samosąd to gdzie jest ich wina?
Skrajni libertarianie twierdzą, że należy znieść wszelką kryminalizację, gdyż jest ona irracjonalna i nieefektywna a ponadto nie zwalcza, a nawet przyczynia się do wzrostu liczby przestępstw i zabójstw. Dla mnie to myślenie jest zbyt daleko posunięte.
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Czy brak odpowiedzialności to samo dobro?

Postby Marcin Komosiński » 09 Aug 2009 20:42

Liberalizm jest przereklamowany.

Jak można przereklamować coś co w dzisiejszych czasach praktycznie w ogóle nie występuje? :D
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Czy brak odpowiedzialności to samo dobro?

Postby Marcel Hans » 09 Aug 2009 20:46

Cysosz Zenek wrote:To też nieco uogólnienie.

Dlaczego? Porzucenie miejsca pracy to co?


Marcin Komosiński wrote:Naziści, którzy wymordowali miliony osób też mieli rodziny i bliskich, a mimo to nikt się z nimi nie cackał podczas procesu norymberskiego - szubienica albo kulka w łeb.

Byli mordercami, więc nie rozumiem po co ten przykład.

Marcin Komosiński wrote:Jak można przereklamować coś co w dzisiejszych czasach praktycznie w ogóle nie występuje? :D

A Ty? :P
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Next

Return to Opinion

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron