Trzeba zdać sobie w końcu sprawę, że mnożenie biurokracji i stanowisk sprawia, że państwo funkcjonuje coraz gorzej a pracy jest więcej niż obywateli. W naszym przypadku lepiej żeby Prezydent używał swojej pary oczu, a nie trzech par trójki obywateli.
szer. Marcin Komosiński - bezrobotny (teoretycznie :P)
Drogi Towarzyszu Marcinie: Czy Ty wiesz co to biurokracja? Bo nie tworzy się żadnego stanowiska, nic formalnego! NIC! Po prostu daje się możliwość wpływu obywatelowi na władze wykonawczą.
Ale po co nawet ten subtelny wpływ? W Polsce żeby zgłosić ustawę pod głosowanie potrzeba 100 tys. podpisów, a u nas ma wystarczyć zdanie trzech obywateli? Ogólnie Prezydent jest od rządzenia a obywatele mają się podporządkować tej władzy, w końcu sami ją wybrali.
szer. Marcin Komosiński - bezrobotny (teoretycznie :P)
Bo Polska to ogromne państwo i liczy ok. 38 mln ludzi, a nie 15. Natomiast aby zgłosić ustawę wystarczy ją tylko przedstawić w IN (tak było do tej pory). Proponuję robić debatę nad projektem, który będzie.