Wiecie dobrze, że nie należę do sarmackiego establishmentu. Nie jestem nawet zbyt znany poza naszym krajem. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie mogę liczyć na zbyt wiele głosów, dlatego apeluję do was o poparcie mnie w tych wyborach!
Kandyduję ze względu na was i RSiT. Dlatego możecie na mnie liczyć, bez względu na wszelkie podziały ideologiczne czy partyjne. RSiT musi mieć swojego wiernego przedstawiciela, który będzie bezwzględnie bronił naszych interesów. Wiem, że tym co za chwile powiem z pewnością nie zaskarbię sobie szczególnej sympatii ale trzeba głośno powiedzieć, że Karolina już od dawna nie jest osobą jakiej nasz kraj potrzebuje na zewnątrz. (Nie twierdzę jednak, że jest całkiem niepotrzebna!) Śmiem wątpić czy w jej hierarchii wartości wyżej znajduje się dobro RSiT od dobra KS lub jej własnej kariery. Gdyby nie jej obowiązki w IN z pewnością już dawno by o nas zapomniała. Brak jej nawet zapału by agitować za SRU! Czy można więc spodziewać się, że będzie się wysilać by coś dla nas zrobić?
I to by było na tyle

A! I jeszcze o czymś zapomniałem
Po pierwsze to o czym mówiłem podczas kampanii prezydenckiej. RSiT musi renegocjować swój traktat z KS. Dobrze radzimy sobie sami i z pewnością zasługujemy na większa swobodę działania. Nie możemy pozwolić na to by ktoś bez naszej zgody narzucał nam bzdurne prawa których nie chcemy! A problemów będzie jeszcze więcej, zwłaszcza w obliczu chęci centralizacji zapowiadanej przez SRU.
Po drugie należy domagać się parytetów dla poszczególnych krajów w IP. Nie mówię o żadnych konkretnych liczbach. Trzeba jednak coś zrobić, byśmy mieli stałą reprezentację na sarmackim szczeblu. Bez tego w przyszłości nie będziemy mogli decydować o ważnych dla naszego państwa kwestiach.
Po trzecie gospodarka. Wiemy, że obecnie jest to system nieefektywny i praktycznie martwy. Konieczne jest jego uproszczenie oraz rozpoczęcie całej zabawy od początku. Tylko w ten sposób wszyscy będą mieli równe szanse. I nastanie socjalizm
Ostatnia kwestia jest nieco utopijna ale też o tym powiem. Uważam, że należy diametralnie zmienić system. Osobiście skłaniałbym się temu co mamy w WB. Trzeba więc ograniczyć znaczenie Księcia. A rząd powinien być kreowany przez zwycięzców w wyborach i to w jego rękach powinien spoczywać los państwa. Czas bowiem skończyć z monarchonazizmem!






