Przepraszam za nudność, brak ciekawości, brak złości i nikski poziom. Średni ze mnie "poeta".
O Jezu, Boże mój!
Co dzieje się wam?
Idzie złych... ludzi rój
i krzyczy coś tam:
- Jak prawo to prawo,
lecz umysł twój gdzie?!
Odpowiada mdławo
ich Książę: - No nie!
Raz enty powtarzam,
radujcie wy się
chaosu nie stwarzam,
to wy robicie!
Ale Księcia naród
rozsądniejszy był
Zrobił sobie rozwód
i lepiej już żył
I tak, Księciu miły,
nie udało się
żyjąc w cieniu kpiny
zatrzymać nas, nie!
Już wolni jesteśmy!
I żyjmy w zgodzie!
Bo pokłóciliśmy
się przy rozwodzie
A po co? Nie warto
było się kłócić
A może to było
by się nie nudzić?
Słuchajcie, Sarmaci,
już dosyć nam, co?
Nie warto się kłócić
bo to sieje zło!
Auf wiederzehen, pa!
Droga dzieli się
Wiadomo to, no ba -
tak lepiej będzie.
Jeszcze raz przepraszam, no nie umiem ja lepiej, w dodatku, że znalazłem wolnych tylko 15 minut by to napisać.

Już czekam na obrzucenie pomidorami.