W Rzeczpospolitej ucichła już nawet kampania wyborcza i kłótnie nad projektami (już trzema) przyszłej konstytucji. Na forum zapanowała cisza. Nie jest to w prawdzie nic nowego, ale ostatnio obywatele Rzeczpospolitej już nawet nie traktują poważnie spraw związanych z kulturą. Z drugiej strony co można rozumieć przez ową legendarną “kulturę”? Czy wszystko to co znajduje się w takim dziale na forum? Nie, raczej nie. Kulturą nazwijmy zbiór wszystkich inicjatyw w państwie oraz udział społeczeństwa w nich.
Jeśli dodamy do tego fakt, że kultura jest częścią składową promocji państwa to powstanie nam piramida:
Promocja
Kultura
Inicjatywy
Aktywność mieszkańców
Nie jest to jednak wykres całkowicie prawdziwy, bo na promocję składają się także, a może przede wszystkim: reklama owych inicjatyw, wypracowanie ciekawej odmienności kulturowej państwa, współpraca między obywatelami i rządem, współpraca z innymi państwami. Powyższe trudno by było przedstawić za pomocą wykresu, przynajmniej na łamach tej gazety. Zgodzicie się jednak na pewno, że łatwo można pojąć te zależności .
Jest jednak jeden mały szkopuł, promocja wpływa znacznie (reszta to szczęście) na przypływ nowych mieszkańców. Gdy braknie jednego z czynników składających się na promocję to promocja już jest mniej pewna i daje mniejsze efekty co przekłada się na brak aktywności. Tak pokrótce można ująć jeden z głównych powodów braku stałej aktywności w Rzeczpospolitej.
Znając już trochę realia Rzeczpospolitej jestem w stanie łatwo stwierdzić, że brakuje nam kilku elementów tej całej układanki. Po pierwsze współpracy rządu i obywateli w celu promocji państwa na zewnątrz. Tylko jedna aktywna agencja prasowa w agregacie Księstwa Sarmacji to nienajlepszy symbol państwa silnego i aktywnego. Właściwie od początku Rzeczpospolitej nasza promocja kuleje. Mustafa Owski mówił:
“Niedziałającego produktu nie wystawia się do sprzedaży, bo co jak ktoś weźmie do reki i powie: “to nie działa, tamtego nie ma, a proszą żeby kupić.”
Zdecydowanie było to jego autorskie podejście do sprawy promocji Rzeczpospolitej. Twierdził, że najpierw musimy się rozwinąć wykorzystując to co mamy, a potem reklamować. Jednak następujące po sobie rządy wybrały inną drogą: od razu reklama i tworzenie czegoś na potrzeby reklamy (a nie odwrotnie). Droga Mustafy oczywiście mogłaby być dobra, ale teraz już na nią za późno. Natomiast założenia teoretyczne kolejnych rządów też nie były złe. Wykonanie to już inna sprawa.
Dzisiaj więc gdy rozpoczęła się współpraca z Federacją Al Rajn, można by wykorzystać ten fakt odpowiednio do promocji. Mieszkańcy jednak nie podchodzą do tematu zbyt poważnie, co pokazali na forum. Natomiast rząd unika tematu jak ognia. Wypowiedź Ministra Skarbu i Administracji, Marcina Komosińskiego:
“1. Bardzo chętnie, chociaż chyba mało kto chce z nami współpracować (układ z Al Rajnem jakoś przycichł). [na pytanie o współpracę z innymi państwami]
2. A jest jeszcze na KW ktoś godny zainteresowania? [na pytanie o współpracę na Kontynencie Wschodnim]
3. Być może SRU sprawi, że Sarmacja pierwsza otworzy się do nas.[na pytanie o kwestie otwarcia się na Sarmację]“
chociaż porusza ten temat to nie może być uznana za stanowisko rządu. Bo Ministra Promocji i Informacji nie ma już od dawna, chociaż Prezydent nie powiedział oficjalnie o jego dymisji. Państwowa Agencja Informacyjna prowadzona przez Pana Komosińskiego nie ma własnej strony i nie napisała ani jednego autorskiego artykułu o Rzeczpospolitej (za wyjątkiem Skrótów Telegraficznych – dziś i tego brak).
Dzisiaj natomiast Liberałowie zmieniają niepostrzeżenie temat i zajmują się sprawą federacji. Nie jest to tylko przypuszczenie, ale fakt. Jak bowiem wytłumaczyć, że niemal 3/4 członków PLR wypowiedziało się w debacie nad konstytucją, a tylko jeden w debacie nad promocją?
Oczywiście pozostaje jeszcze inny ważny element jakim jest odmienność kulturowa. Rotria ma swoją religię, Austro-Węgry mają swoją realną historię, Sarmacja ma już duże masy aktywnych obywateli. A czym się wyróżnia Rzeczpospolita? Chyba tylko demokracją, ale to tylko w samej Sarmacji. Droga, którą obecnie podąża Rzeczpospolita, a którą prawdę mówiąc kształtujemy my wszyscy po trochu, to droga zła i należy ją zmienić.
