http://gornicza.wordpress.com/2009/10/26/rzeczpospolita-w-chorobie/
Dając upust swojej frustracji i niezadowoleniu z tego co obserwuję na forum Rzeczpospolitej oraz z rzeczy realnych postanowiłem napisać kolejny artykuł. Oczywiście zadaniem prasy jest też przejaskrawiać pewne zjawiska, aby odpowiednio ostrzegać przed niebezpieczeństwami, które za sobą niosą. Ja jednak przyjrzałem się sytuacji w Rzeczpospolitej i tutaj już niestety nic przejaskrawić nie można. Siedząc cały dzień nad nudną matematyką, polskim i angielskim dosiedziałem się zaledwie paru postów!
Wydaję mi się, że Rzeczpospolite dosięga dziwna choroba, choroba lenistwa, bo nie choroba braku czasu. Najgorsze, że ta choroba zaczyna atakować Rzeczpospolitą niemal z każdej strony. Zacznijmy od kwestii polityki, bo ostatnio jak pisałem o kulturze to ludzie tylko buczeli, że nic nie ma o polityce. A więc wszyscy czekają na konstytucję, którą ma podpisać Regent Księstwa Sarmacji. Miało to nastąpić już wczoraj, no cóż szczęśliwi ( i zabiegani?) czasu nie liczą. Michał Staropodlaski próbował wskrzesić kampanię wyborczą, jednak na próżno chyba. Brakuje już w Rzeczpospolitej tych merytorycznych dyskusji o tym, że liberalizm jest nieskończenie doskonały w swym kapitalizmie….
W kwestii doskonałości to czekamy na zmiany w gabinecie Potockiego. Izba Narodów, właściwie niewiele może i niewiele opłaca się jej robić na x dni (zakładając, że x to mniej niż 7, ale więcej niż 1). Zniknęła Przewodnicząca Izby Narodów – Karolina Sobieszek, która już ostatnimi czasy Rzeczpospolitą przełożyła chyba na dalszy, znacznie dalszy tor…. Ekaton, główny twórca idei federalizmu też zgubił się gdzieś w otchłani czasu. Nawet Wielki Liberał Komosiński zamilkł. Kartona Soku pochłonęły studia.
Problem samorządów i kultury oraz sportu i promocji to już niemal jeden wielki wór rzeczy niezałatwionych, rzeczy odkładanych przez każdego potem. Nawet Poland zamilkł dziwnym trafem. Chociaż przybył do Rzeczpospolitej Daniel Górski, to jednak jedna nowa osoba przy braku 5 starych to nic korzystnego. Woła się ostatnio o reformy, ale tak na prawdę jakież to inne reformy mogą zmienić aktywność w państwie niż reformy społeczno-gospodarcze czyli te atakujące skostniałość struktur społecznych….
Ale mówiłem coś o chorobie… A więc złapała Rzeczpospolita chorobę zwaną lenistwem. Codziennie ok. 10 obywateli przegląda forum Rzeczpospolitej przez długie godziny, ale żaden z nich nie napisze żadnego merytorycznego postu, a jeśli już coś napisze merytorycznego to będzie to tylko odpowiedź na wałkowany już temat. Dlaczego ludzie nie tworzą nowych tematów? Bo im się po prostu nie chce. I mówię to ja, który ostatnio cierpi na ogromne braki czasu.
Mam nadzieję, że zmiany polityczne i reformy społeczne ożywią nasz kraj, chociaż patrząc czasem po ludziach, którzy mają gdzieś Rzeczpospolitą i nic nie piszą na forum to wątpię. Oczywiście nie mówię, że każdy ma czas na siedzenie na necie, ale raz na kilka dni to chyba nie problem….




