Henrikas Daktaras wrote:Rozdzielacie władzę i mieszkańców. A przecież patrząc na prezydenta, skład IN, ministrów (tacy są?), to prawie wszyscy aktywni uczestniczą tak czy inaczej w tej władzy. No, jest kilku ludzi, którzy nie mają żadnych stanowisk.
albo oficjalnie wszyscy się zlecą jak sępy do padliny i zaczną kąsać.
Bo coś co ma wartość wyższą można sprowadzić do nieszczególnie ciekawej walki pustych haseł i poglądów, za którymi nie ma nic.
A jakie wrażenie robimy na naszych obywatelach?
Większość postów to nie jest dyskusja merytoryczna, a spam - zwykły spam.
Bo jak nazwiemy 10 postów o tym, czy niejaki Per mówi po angielsku czy jednak tylko po szwedzku?
Tak, Rzeczpospolita odrzuca starych i doświadczonych.
Osoby, które będą komentować ten artykuł w Rzeczpospolitej mieszkają krócej niż ja
Rozmawiałem z wieloma osobami, które mieszkały w Rzeczpospolitej i odeszły, które są ostatnio mniej aktywne i z tymi, które wróciły do nas.
Rzeczpospolita bowiem faktycznie odpycha.
od ich rozwiązywania jest rząd.....
Bo skoro przedstawiciel władzy Krzysztof Poland składa projekt zmiany konstytucji całkowicie nielogiczny i nie potrafił się odnieść do mojej krytyki, a tym czasem przedstawiciel zamiast być przeciw się tylko wstrzymuje.
To wszystko sprawia, że nie czuję szacunku do obecnej władzy i nie będę tak długo czuł do póki nie przestaną być podejmowane decyzje bzdurne i nielogiczne.
Mikronacja jest oparta na pracy ludzi i wkładaniu czegoś od siebie w ideę wirtualnego państwa.
Zadaniem aparatu państwowego jest wytworzenie tylu stanowisk, aby każdy miał coś do roboty.
Nie istnieje w mikronacjach rynek usług prywatnych, ani nic prywatnego jako takiego.
Michał Staropodlaski uciekł z polityki.
Michał Staropodlaski chciał zostać burmistrzem, burmistrzem chciał zostać też Henrikas. A więc znaleźli sobie zajęcia niestety do dziś burmistrzami nie są.
Nie ma dziś w Rzeczpospolitej ciekawego zajęcia dla osoby interesującej się sztuką i kulturą ogólnie. Zaistniała jakiś czas temu gazeta poświęcona kulturze i okazało się, że nie ma co opisywać, a jej autor zniknął.
Na pocieszenie mogę dodać, że w niedawnym sondażu przeprowadzonym w Dreamlandzie udział wzięło 11 obywateli, a u nas ostatnio wzięło ich 1
która zamiast ludzi przyciągać ich odpycha i nie reprezentuje sobą nic więcej niż przestrzeń do luźnej i prywatnej rozmowy, nie zaś do dyskusji nad ideą mikronacji i wprowadzania jej w życie.
Bo była przede wszystkim... stabilność.
Prawdą jest, że RSiT od pewnego czasu nie ma tego czegoś, tego klimatu, co było zarówno w KT, jak i w RS czy też w VRP.
Mieszkańcy starają się działać. Władza nie działa. Prezydent jest "nieco" zajęty. Ministrowie -- na to wygląda, że też.
Odpowiedź na to co (...) Przynajmniej tak to wygląda w moim przypadku.
Marcin masz wiecznie to samo usprawiedliwienie do wszystkiego.
A ja zauważam, że są ludzie, których RSiT zniechęca, odpycha.
Oni chcą coś robić, ale czują się niepotrzebni.
Z jednej strony może to być efekt uboczny połączenia. Wcześniej każdy bardziej utożsamiał się ze swoim krajem, wiedział o co walczył. Disiaj to się troche zatraciło, "po co mam trącac, jak nie moje".
Nie ma motoru napędowego, jak było to za czasów prezydentury Hansa. Niestety, większość osób musi być przez kogoś zmotywowana do pracy. Samo trudno przychodzi.
Zmiana władzy może być solidną podstawą do zmian, ale nie oszukujmy sie, najwięcej zależy od nas.
Jakoś nie czuję żeby RSiT mnie w jakikolwiek sposób odpychało - powiem więcej, po całym dniu roboty czytanie forum jest dla mnie odprężeniem.
że gdyby wszyscy nie mieli nic do roboty w życiu realnym to doszlibyśmy do 1000 postów dziennie.
Z czego 990 w offtopie.
Marcin Ty nie czujesz i uprawiasz tu chyba chorą propagandę.
Znając głos 6 osób mam głos jednej osoby kłaść wyżej? No wybacz ale nie będę tak robił w poważnej gazecie.
Andrzej brak odpowiedzialności faktycznie może być powodem, jednak chyba już powoli skonsolidowaliśmy się jakoś.
Ciągle słyszę, że brak komuś czasu, ciągle tylko takie głupie narzekania. Jakoś gdy były wybory do IN to NIKT nie mówił, że brak mu czasu. Skoro wiedział, że nie będzie miał czasu to na cholerę się pchał do stanowisk?
Zamiast pisać głupie posty w offtopie lepiej coś konkretnego napisać, to nic trudnego.
Co nie zmienia faktu, że działająca władza jest faktycznie największym motywatorem do wszelakich działań.
Rozdzielacie władzę i mieszkańców.
No, jest kilku ludzi, którzy nie mają żadnych stanowisk.
Z resztą to nie zmienia postaci rzeczy i tezy artykułu dalej są aktualne.
Marcin Komosiński wrote:Brawo za poświęcenie.
Cysosz Zenek wrote:Walka zawsze jest ciekawa, nie zawsze owocna.
Cysosz Zenek wrote:Na obywatelach robi dobre wrażenie, każdy lubi swój kraj.
Cysosz Zenek wrote:Nie jesteśmy Scholandią, spam i jego pokrewne zawsze to >_ 50%
Cysosz Zenek wrote:Proponuje określenie: pogawędką.
Cysosz Zenek wrote:Ze starych to odrzuca co najwyżej przeciwników politycznych/o innym zdaniu (Aaron, Center, Iontz)
Cysosz Zenek wrote:Pudło memberlist.php BPNMSP
Cysosz Zenek wrote:Dużo tych ludzi nie było. Circa 5. Z kim więc rozmawiałeś?
Cysosz Zenek wrote:Rząd nie jest w stanie usunąć ponad 1/3 przyczyn tego, nawet GDYBY BYŁ kompetentny.
Cysosz Zenek wrote:Się zrezygnowało, się teraz marudzi, hmmm?
Cysosz Zenek wrote:Polityka to NIE TYLKO same stanowiska. Jak myślisz czemu gram na nacjonalizmach?
Cysosz Zenek wrote:Bo są, każdy widzi w RSiT coś innego - dla każdego obraz "raju" jest inny.
Cysosz Zenek wrote:Słomiany zapał, pfff.
Cysosz Zenek wrote:Wiesz co mówił Łysiak o większości? Marcin tu akurat jako ekspert ma rację.
Cysosz Zenek wrote:Część inicjatyw jest napompowana - jak chcesz to Ci wytłumaczę co mam na myśli.
No przepraszam Cię bardzo, ale dla kogo jest państwo? Dla jego obywateli więc nie pieprz mi tu o jakimś Łysiaku, tylko się zastanów np. nad instytucją referendum
No wybacz, ale żadna mikronacja nie powinna odpychać, zwłaszcza jeśli nie jest wyrazista i całkowicie inna. Niestety ale RSIT taką nie jest.
Przepraszam czyli mam rozumieć, że skoro zrezygnowałem to nie mam prawa powiedzieć, że to co się dzieje w Izbie Narodów jest straszne? Wybacz, ale nie jest moim obowiązkiem startować. Skoro wiem, że mam mniej czasu albo mniej chęci to nie startuję. Jestem fair i takie wypominanie uważam za chamskie. Mam prawo krytykować zwłaszcza, że moja krytyka jest konkretna i merytoryczna.
Tak? To, że jesteś Ty, ja, Marcin, Karolina niewiele oznacza. Uważasz, że wszystko w tym temacie wiesz? Uwierz mi, że jednak nie.
Tak? Jak chcą być burmistrzami to słomiany zapał?
Rozumiesz w ogóle tezę? Chodzi mi o to, że ludzie muszą mieć jakąś pracę w mikronacji aby być jej obywatelami. Nie można siedzieć i nic nie robić, tak jak w Polsce może bezrobotny.
Nie? A jakie to są przyczyny konkretnie nie do rozwiązania?
Jednak nie. Moim zdaniem RSIT nie jest doskonała i jej poziom spada.
Czasem zamiast debilnych haseł powinna być merytoryczna dyskusja - rozumiesz?
Moim zdaniem RSIT nie jest doskonała i jej poziom spada.
Nigdy nie byłem w Scholandii i mało mnie ona interesuje.
a Ty dajesz przyzwolenie na takie zachowania.
To, że jesteś Ty, ja, Marcin, Karolina niewiele oznacza
Uważasz, że wszystko w tym temacie wiesz? Uwierz mi, że jednak nie.
Ja tworzyłem RSiT zanim tak na dobre powstała, razem ze mną, albo inaczej: robiłem to z wieloma innymi osobami, z których aktywni pozostali Karolina i Marcin.
Wybacz, ale wiem co to dyskrecja.
Nie? A jakie to są przyczyny konkretnie nie do rozwiązania?
Przepraszam czyli mam rozumieć, że skoro zrezygnowałem to nie mam prawa powiedzieć, że to co się dzieje w Izbie Narodów jest straszne? Wybacz, ale nie jest moim obowiązkiem startować. Skoro wiem, że mam mniej czasu albo mniej chęci to nie startuję. Jestem fair i takie wypominanie uważam za chamskie.
Mam prawo krytykować zwłaszcza, że moja krytyka jest konkretna i merytoryczna.
Rozumiesz w ogóle tezę? Chodzi mi o to, że ludzie muszą mieć jakąś pracę w mikronacji aby być jej obywatelami. Nie można siedzieć i nic nie robić, tak jak w Polsce może bezrobotny.
No wybacz, ale żadna mikronacja nie powinna odpychać, zwłaszcza jeśli nie jest wyrazista i całkowicie inna. Niestety ale RSIT taką nie jest.
Tak? Jak chcą być burmistrzami to słomiany zapał?
No przepraszam Cię bardzo, ale dla kogo jest państwo? Dla jego obywateli więc nie pieprz mi tu o jakimś Łysiaku, tylko się zastanów np. nad instytucją referendum
Słucham
Państwo jest dla rządnych władzy i pieniędzy polityków, którzy pragną rządzić ludźmi i żyć za publiczne pieniądze. Tak by powiedział anarchokapitalista - ja na szczęście jestem bardziej konserwatywny.
Users browsing this forum: No registered users and 1 guest