Odrzucenie i lenistwo

Re: Odrzucenie i lenistwo

Postby Sobieszek » 29 Nov 2009 00:00

Jeszcze nie spotkałem żadnego burmistrza, który wypełniał by obowiązki dłużej niż 2 miesiące. Jeśli ktoś nie jest tytanem nudnej pracy to nie nadaje się do tej roboty.
I o to chodzi, żeby ograniczyć ilość stanowisk w sposób taki, żeby stanowisko burmistrza było przywilejem. Jeśli zlikwidujemy jeden szczebel (zostanie tylko centrala z domenami), zwiększymy aktywność (najprawdopodobniej). Moja propozycja na chwilę obecną - miejmy nawet wakaty, ale zachowujmy się, jakby burmistrzowanie było przywilejem. Bo powinno być, gdyby nie nasze podejście do tego.
Na przykład taka, że brakuje w rządzie omnibusa, który rzucił by takim pomysłem, że zainteresował by wszystkich na długie miesiące.
Takim pomysłem jest mikronacja. Trzeba ją tylko rozwijać.
Brakuje czasu, chęci i pomysłów a z tym nic nie zrobisz.
Przypomnij sobie prezydenturę Marcela. Aktywność była wielka, bo Marcel jest w końcu tytanem aktywowania innych. Teraz znów jest nam ktoś taki potrzebny. Obecny prezydent słabo pełni funkcję animatora aktywności. Potrzebujemy kogoś innego. Nie jakiegoś od razu supermegaaktywatora, ale po prostu - żeby działał.
(--) szer. Karolina hr. von Lichtenstein-Sobieszek
Image
Cień.
Sobieszek
Obywatel
 
Posts: 1829
Joined: 13 Feb 2009 21:14
Location: Puławy/Rottera

Re: Odrzucenie i lenistwo

Postby Marcin Komosiński » 29 Nov 2009 12:14

I o to chodzi, żeby ograniczyć ilość stanowisk w sposób taki, żeby stanowisko burmistrza było przywilejem. Jeśli zlikwidujemy jeden szczebel (zostanie tylko centrala z domenami), zwiększymy aktywność (najprawdopodobniej). Moja propozycja na chwilę obecną - miejmy nawet wakaty, ale zachowujmy się, jakby burmistrzowanie było przywilejem. Bo powinno być, gdyby nie nasze podejście do tego.

I po co taka gra pozorów? Oczywiście można mówić, że burmistrz to takie zaszczytne stanowisko i nowy to kupi, ale w końcu na własnej skórze przekona się, że to kłamstwo.
Takim pomysłem jest mikronacja. Trzeba ją tylko rozwijać.

Mikronacja jest wspaniałym pomysłem do czasu aż zostanie w pełni ukształtowana. Później traci swój największy atut - innowacyjność. Brakuje już pomysłów i umiejętności na jej dalszy rozwój.
Przypomnij sobie prezydenturę Marcela. Aktywność była wielka, bo Marcel jest w końcu tytanem aktywowania innych. Teraz znów jest nam ktoś taki potrzebny. Obecny prezydent słabo pełni funkcję animatora aktywności. Potrzebujemy kogoś innego. Nie jakiegoś od razu supermegaaktywatora, ale po prostu - żeby działał.

Prawde mówiąc gdybyśmy mieli samych takich Marcelów to by ten kraj mlekiem i miodem płynął. On ma mentalność zwycięzcy - nigdy się nie poddaje. Niestety nie wszyscy są tacy.
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Odrzucenie i lenistwo

Postby Marcel Hans » 29 Nov 2009 12:20

Karolino:
Sobieszek wrote:I o to chodzi, żeby ograniczyć ilość stanowisk w sposób taki, żeby stanowisko burmistrza było przywilejem. Jeśli zlikwidujemy jeden szczebel (zostanie tylko centrala z domenami), zwiększymy aktywność (najprawdopodobniej). Moja propozycja na chwilę obecną - miejmy nawet wakaty, ale zachowujmy się, jakby burmistrzowanie było przywilejem. Bo powinno być, gdyby nie nasze podejście do tego.


A niby to dlaczego burmistrzowanie ma być jakimś wielkim zaszczytem? No przecież to irracjonalne. Wielki zaszczyt to może być minister (Prezydent i Przedstawiciel to wybory, a nie mianowanie). Karolino nie mamy tyle stanowisk aby pozwolić sobie na wynoszenie do rangi zaszczytu zwykłego stanowiska. Przecież w RSiT nie ma co robić (mówię o pracy) jeśli odejmie się stanowiska ministrów i burmistrzów.

Zenku:

Cysosz Zenek wrote:Rozumiem, a Ty rozumiesz? Aktywność to niekiedy tzw. jatka - patrz na politykę VRP. Niekiedy jak za rządów Marka Borowskiego - Złoty Miesiąc VRP dorównał Sclavinii z Jej okresu chwały, następne "góry" to często były spory polityczne - niekiedy miałkie, ale "Nic tak nie cieszy jak strzał z Pepeszy" xD


Ja rozumiem, ale te jatki jeśli nie są merytoryczne ok, są potrzebne, ale dodatkowo trzeba dyskusji merytorycznej.

Cysosz Zenek wrote:Ostatni Mohikanie. Chwała!

Nie chodzi mi tu o chwalenie się, jedna zdanie w artykule, które zacytowałeś było takim zabiegiem, aby nagle nowi mieszkańcy nie zaczęli pisać "mi jest ok" bo to nie do nich się odnosi.

Cysosz Zenek wrote:Nie jesteśmy wyraziści, ale jesteśmy RSiT - sugerujesz zmianę marki? Odpycha mikronacja niekiedy nawet bez powodu, kolejne zjawisko przy którym jestem bezradny.

Moim zdanie marka mikronacji to inaczej zachowanie typu "na rynku jest nowa gazeta, ludzie pytają skąd jest dowiadują się, że z RSiT i czytają" bo to pokazuje, że RSiT to poważne państwo. Natomiast klimat mikronacji to coś niepowtarzalnego. Z całym szacunkiem, ale RSiT nie zmierza w stronę całkowitej oryginalności jako takiej (chociaż jest wyjątkowa, to oczywiste).

Cysosz Zenek wrote:Ja ci dam "jakiś Łysiak*". Referendum gdzie ludzie myślą tak jak myślą ich partie? eee? To o to chodzi?

Nie o to chodzi. Chodzi o to, że państwo nie jest dla rządu! Państwo nie jest dla mnie, nie jest dla Ciebie, nie jest dla Marcina, ani dla Polanda! Ono jest dla nas wszystkich. A w przypadku jeśli jeden z nas powie, że chce teraz zmiany ustroju na monarchię absolutną gdy większość będzie przeciwna to decyduje większość.

Marcin:
Marcin Komosiński wrote:Gdybyśmy wszyscy kierowali się kwestią czasu to nikogo by w IN i Rządzie nie było. Zapewne przedstawiciele SPN chętnie ustąpili by ze swoich funkcji - tylko kto ich zastąpi?

To czym Ty się kierowałeś? Bo jednak czymś trzeba. Marcin ja rozumiem, jak ktoś ma w szufladzie szereg projektów ustaw, albo chociaż pomysłów na nie no albo jakiś cel, np jest projekt konstytucji i moim celem jest sprawić aby ona przeszła. Przedstawiciele SPN? Nie rób podziału na partię. Zapewniam Ci, że ktoś się znajdzie.

Marcin Komosiński wrote:Jeszcze nie spotkałem żadnego burmistrza, który wypełniał by obowiązki dłużej niż 2 miesiące. Jeśli ktoś nie jest tytanem nudnej pracy to nie nadaje się do tej roboty.

Tak? Niby dlaczego? Może wiesz byłoby burmistrzom łatwiej gdyby ktoś określił jasno ich faktyczne zadanie.

Marcin Komosiński wrote:Nie wiem czy zauważyłeś, ale większość z nas nie robi kompletnie nic a jesteśmy obywatelami. To jest kwestia wytrwałości, nie posiadania zajęcia.

Ale większość by coś robiła gdyby miała co.

Marcin Komosiński wrote:Na przykład taka, że brakuje w rządzie omnibusa, który rzucił by takim pomysłem, że zainteresował by wszystkich na długie miesiące.

Moment Marcinie, lecisz w kulki. Pamiętasz mój rząd? Był taki okres, że zastanawiałem się nad zmianą ustroju w stronę monarchii - bo aktywność była bardzo mała. Ale później aktywność była, mimo tego samego składu rządu, tych samych obywateli. Wniosek? Rząd nie musi być super aktywny, rząd musi aktywizować społeczeństwo różnymi debatami.

Mikronacja jest wspaniałym pomysłem do czasu aż zostanie w pełni ukształtowana. Później traci swój największy atut - innowacyjność. Brakuje już pomysłów i umiejętności na jej dalszy rozwój.

Tak na prawdę zawsze jest coś w mikronacji do roboty, nie ma mikronacji doskonałej.

On ma mentalność zwycięzcy

Chyba Syzyfa :D
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Odrzucenie i lenistwo

Postby Marcin Komosiński » 29 Nov 2009 12:29

To czym Ty się kierowałeś? Bo jednak czymś trzeba. Marcin ja rozumiem, jak ktoś ma w szufladzie szereg projektów ustaw, albo chociaż pomysłów na nie no albo jakiś cel, np jest projekt konstytucji i moim celem jest sprawić aby ona przeszła. Przedstawiciele SPN? Nie rób podziału na partię. Zapewniam Ci, że ktoś się znajdzie.

Więc skoro masz pomysły to dlaczego się wycofałeś?
Tak? Niby dlaczego? Może wiesz byłoby burmistrzom łatwiej gdyby ktoś określił jasno ich faktyczne zadanie.

Pewnie, zadania można określić. Tak jak można określić zadania Prezydenta i Ministrów - czy widzisz by ktoś je wypełniał?
Moment Marcinie, lecisz w kulki. Pamiętasz mój rząd? Był taki okres, że zastanawiałem się nad zmianą ustroju w stronę monarchii - bo aktywność była bardzo mała. Ale później aktywność była, mimo tego samego składu rządu, tych samych obywateli. Wniosek? Rząd nie musi być super aktywny, rząd musi aktywizować społeczeństwo różnymi debatami.

To tylko pokazuje prawidłowość, że aktywność bierze się i znika sama z siebie. To jest kwestia ile kto ma czasu w życiu realnym i tyle.
Tak na prawdę zawsze jest coś w mikronacji do roboty, nie ma mikronacji doskonałej.

Do roboty zawsze coś jest. Problem w tym, że to wszystko staje się coraz bardziej niezwiązane z mikronacjami.
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Odrzucenie i lenistwo

Postby Marcel Hans » 29 Nov 2009 12:35

Marcin Komosiński wrote:Więc skoro masz pomysły to dlaczego się wycofałeś?

Po pierwsze kto mówił, że mam pomysły? Z resztą wszyscy je dobrze znacie. Po drugie dlaczego? Czytałeś moje oświadczenie. Ale zadałem pytanie.

Marcin Komosiński wrote:Pewnie, zadania można określić. Tak jak można określić zadania Prezydenta i Ministrów - czy widzisz by ktoś je wypełniał?

To, że nie są wypełniane przez pewne osoby to wina tylko tych osób, a nie systemu. Są osoby, które pracują, wypełniają swoje zadania. Nie pokazuj mi siebie i rządu, a właściwie nieróbstwa jako przykładu dla tezy, że to nie ma sensu. Bo Karolina, Poland i inni pokazują, że to ma sens.

Marcin Komosiński wrote:To tylko pokazuje prawidłowość, że aktywność bierze się i znika sama z siebie. To jest kwestia ile kto ma czasu w życiu realnym i tyle.

Twoje myślenie jest podobne do myślenia mojego kolegi: "chcesz być ateistą? Przeczytaj biblię!" - rozumiesz? Widzisz nie to co powinieneś widzieć. To pokazuje, że aktywność bierze się, gdy postawimy sobie jakieś cele, gdy zaczniemy poważne dyskusje.

Marcin Komosiński wrote:Do roboty zawsze coś jest. Problem w tym, że to wszystko staje się coraz bardziej niezwiązane z mikronacjami.

Tzn? Nie mówię, o rzeczach do roboty jako takich. A o miejscach pracy i ich zadaniach.
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Odrzucenie i lenistwo

Postby Cysosz Zenek » 29 Nov 2009 12:50

Wielki zaszczyt to może być minister (Prezydent i Przedstawiciel to wybory, a nie mianowanie). Karolino nie mamy tyle stanowisk aby pozwolić sobie na wynoszenie do rangi zaszczytu zwykłego stanowiska. Przecież w RSiT nie ma co robić (mówię o pracy) jeśli odejmie się stanowiska ministrów i burmistrzów.

Dla niektórych to zaszczyt. Nowi bardzo lubią te stanowisko, bo można łatwo wykazać się kreatywnością.
Ja rozumiem, ale te jatki jeśli nie są merytoryczne ok, są potrzebne, ale dodatkowo trzeba dyskusji merytorycznej.

Też rozumiem, ale jak się nie ma tego co się chce to się lubi to co jest.
Moim zdanie marka mikronacji to inaczej zachowanie typu "na rynku jest nowa gazeta, ludzie pytają skąd jest dowiadują się, że z RSiT i czytają" bo to pokazuje, że RSiT to poważne państwo. Natomiast klimat mikronacji to coś niepowtarzalnego. Z całym szacunkiem, ale RSiT nie zmierza w stronę całkowitej oryginalności jako takiej (chociaż jest wyjątkowa, to oczywiste).

No Marka - 'Republika o nazwie "RSiT", dwa narody, nuuuuda'.

Zapewniam Ci, że ktoś się znajdzie.

Nasza "ławka" to ok 5 nazwisk na stan obecny.
Rząd nie musi być super aktywny, rząd musi aktywizować społeczeństwo różnymi debatami.

Jest zbiór ludzi nie interesujących się debatami.
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Odrzucenie i lenistwo

Postby Sobieszek » 29 Nov 2009 14:20

Cysosz Zenek wrote:Dla niektórych to zaszczyt. Nowi bardzo lubią te stanowisko, bo można łatwo wykazać się kreatywnością.

Nowi mieszkańcy nie powinni od razu zostawać burmistrzami, bo to będzie nieco za dużo. Najpierw tradycyjnie -- sekretarz w mieście, pomocnik burmistrza czy po prostu aktywizator miasta. Potem dopiero burmistrzowanie -- i tutaj nasza rola jest.
Weźmy sobie na przykład zmywanie naczyń. Nie wszyscy to lubią. Jeśli podejdziemy do tego pozytywnie (To nie potrwa długo; zmyję to wszystko i będę miał spokój; Tego jest niewiele do zmycia, etc.), to szybko skończymy, bo nie będziemy aż tak patrzeć na upływ czasu. Zaś jeśli będziemy narzekać (Za dużo do zmycia; to zajmie dużo czasu, etc.), to faktycznie wolno nam upłynie to zmywanie, bo po prostu będzie to dla nas jednoznacznie negatywnie.
Tak samo jest z burmistrzowaniem. Nie przyjmujmy tego stanowiska negatywnie, bo to powinien być zaszczyt! I to nie jest, Marcinie, żadna gra pozorów -- tak po prostu powinno być.
Marcel Hans wrote:Przecież w RSiT nie ma co robić (mówię o pracy) jeśli odejmie się stanowiska ministrów i burmistrzów.

Przychodzi sobie nowy mieszkaniec i patrzy, a tu wszyscy się wypowiadają o burmistrzowaniu negatywnie. To co on będzie próbował? Przecież to w końcu musi być niewdzięczne zadanie! I tak w koło, nikt nie spróbuje...
Zresztą, ministrowie i burmistrzowie (a także Prezydent) nie powinni być jedynym stanowiskiem. Powinni działać również różnego stylu sekretarzowie, jacyś nieoficjalni animatorzy aktywności... Przykład? Ivette. Czy jest burmistrzem? Czy się angażuje w politykę? Nie, a jest aktywna i jej wykłady są naprawdę interesujące. Nie sprowadzajmy wszystkiego do polityki!
Marcel Hans wrote:Tak na prawdę zawsze jest coś w mikronacji do roboty, nie ma mikronacji doskonałej.

Dokładnie. Gdyby zaś takowa istniała, bym się z niej wypisała. Bo co robić w mikronacji, która jest doskonała? Żadnych konfliktów dyplomatycznych, nic? W takiej sytuacji niedawno było Księstwo Sarmacji... Na szczęście się to poprawia. Po prostu trzeba być aktywnym i nie zgadzać się ślepo z innymi.
(--) szer. Karolina hr. von Lichtenstein-Sobieszek
Image
Cień.
Sobieszek
Obywatel
 
Posts: 1829
Joined: 13 Feb 2009 21:14
Location: Puławy/Rottera

Re: Odrzucenie i lenistwo

Postby Marcel Hans » 29 Nov 2009 21:09

Cysosz Zenek wrote:Też rozumiem, ale jak się nie ma tego co się chce to się lubi to co jest.

No ale powinniśmy dążyć do stworzenia tego co lubimy. Ty jesteś zwolennikiem zrzucenia całej odpowiedzialności na nieznane siły wyższe i los. Owszem pewne rzeczy można zrzucić na rzeczy niezależne od nas, ale nie zostawiajmy w ich rękach przyszłości i teraźniejszości jeśli to nie jest konieczne.

Cysosz Zenek wrote:Nasza "ławka" to ok 5 nazwisk na stan obecny.

Tak? A nie więcej?

Cysosz Zenek wrote:Jest zbiór ludzi nie interesujących się debatami.

Tylko, że debata to inaczej dyskusja, a na nich opierają się mikronacje. A ja mówię o poważnych debatach.

Sobieszek wrote:Nowi mieszkańcy nie powinni od razu zostawać burmistrzami, bo to będzie nieco za dużo. Najpierw tradycyjnie -- sekretarz w mieście, pomocnik burmistrza czy po prostu aktywizator miasta. Potem dopiero burmistrzowanie -- i tutaj nasza rola jest.
Weźmy sobie na przykład zmywanie naczyń. Nie wszyscy to lubią. Jeśli podejdziemy do tego pozytywnie (To nie potrwa długo; zmyję to wszystko i będę miał spokój; Tego jest niewiele do zmycia, etc.), to szybko skończymy, bo nie będziemy aż tak patrzeć na upływ czasu. Zaś jeśli będziemy narzekać (Za dużo do zmycia; to zajmie dużo czasu, etc.), to faktycznie wolno nam upłynie to zmywanie, bo po prostu będzie to dla nas jednoznacznie negatywnie.
Tak samo jest z burmistrzowaniem. Nie przyjmujmy tego stanowiska negatywnie, bo to powinien być zaszczyt! I to nie jest, Marcinie, żadna gra pozorów -- tak po prostu powinno być.

Może byś się odniosła do Socjalistycznego Punktu Widzenia: administracja i praca? Bo mówisz podobnie, tylko moim zdaniem aby tworzyć stanowisko musi ono mieć cel? Ja mówię o polityce? Filharmonia jest apolityczna, jednak nie ma obecnie stanowisk tego typu.
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Odrzucenie i lenistwo

Postby Cysosz Zenek » 29 Nov 2009 21:20

Tak? A nie więcej?

Nie.
Nowi mieszkańcy nie powinni od razu zostawać burmistrzami, bo to będzie nieco za dużo. Najpierw tradycyjnie -- sekretarz w mieście, pomocnik burmistrza czy po prostu aktywizator miasta. Potem dopiero burmistrzowanie -- i tutaj nasza rola jest.

Wiem, że nie od razu, ale często jest to ich pierwszy cel.
1. Ty jesteś zwolennikiem zrzucenia całej odpowiedzialności na nieznane siły wyższe i los. 2. Owszem pewne rzeczy można zrzucić na rzeczy niezależne od nas, ale nie zostawiajmy w ich rękach przyszłości i teraźniejszości jeśli to nie jest konieczne.

1.)
2.)Ja nie mam zamiaru być Syzyfem.
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Previous

Return to Gazeta Górnicza

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron