Kadencja rządu Jana Potockiego upłynęła na tyle spokojnie, że mało kto zdążył to zauważyć (vide. ankieta na forum o rządzie – 67% nie zauważyło rządu ani prezydenta). Jednak mimo wszystko pozwoliliśmy sobie przejrzeć poczynania rządu, jakie by nie były. Dziś mimo wszystko nie będzie jeszcze podsumowania medialnego rządów Pana Prezydenta Potockiego. Dziś zajmiemy się największymi wpadkami tego gabinetu. Ojca miały głównie jednego, ale po kolei. Ustaliliśmy, że zaczniemy od wpadki najsłabszej, a skończymy na najgorszej. Nie było łatwo ustalić kolejność, bo zdarzały się sytuacje i słowa śmieszne, czasem aż w tej śmieszności tragiczne. Zaś były takie, które mogły się tragicznie dla całej RSiT skończyć. Szkoda, że ważne w języku polskim słowa nie padły…
Od razu uprzedzam, że nie będzie to perfidny opozycyjny atak na rząd jakby chcieli niektórzy. My będziemy tylko cytować i komentować członków rządu oraz rzeczy jakie miały miejsce. Znaleźliśmy 7 najważniejszych wpadek:
7. My władzy nie chcemy!
Zapewne przedstawiciele SPN chętnie ustąpili by ze swoich funkcji – tylko kto ich zastąpi?
Słowa Ministra Skarbu i Administracji – Marcina Komosińskiego, które padły w komentarzach do ostatniego artykułu pokazują dobrą wolę rządu. W końcu SPN nie chce władzy, ale kto ma ją piastować? Nikt chętny i godny tego nie znalazł się. Tak należałoby czytać na logikę słowa Komosińskiego. Wpisuje się to w kontekst braku czasu Pana Ministra, który na każdym kroku to podkreśla.
6. Burmistrzowanie na opak
Burmistrz Nowego Kotwicza został powołany nielegalnie,
Jakieś 3 tematy zostały poświęcone na cofnięcie nielegalnej decyzji Marcina Komosińkiego dotyczącej powołania Krzysztofa Polanda na stanowisko Burmistrza Nowego Kotwicza. Wprawdzie Komosiński przyznał się do błędu, ale przecież mógł zaznajomić się z prawem jako minister, albo zwrócić się do kancelarii prawnej. A przynajmniej mógłby osobiście Krzysztofowi Polandowi wytłumaczyć, że nie jest on burmistrzem i nie może wydawać aktów prawnych.
5. Dofinansowanie czy pomoc?
Po przestudiowaniu prawa stwierdzam, że nie jest możliwe państwowe finansowanie tej działalności. Jedyne co mogę zrobić to udzielić 10k libertów dopłaty początkowej po złożeniu odpowiedniego wniosku.
Kolejna wypowiedź Ministra Skarbu i Administracji. Nie potrafił on ustalić na podstawie przepisów prawa, że wniosek dofinansowanie to nie jest działalność przedsiębiorcza mimo, że informował go o tym sam twórca tamtych przepisów. Jednak Minister Komosiński błąd cofnął – dzięki Bogu! Niestety inny wniosek o budowę elektrowni nie został przyjęty.
4. Ministerstwo-widmo
No to Prezydent już od ponad miesiąca nie przyjmuje [dymisji], a potem będą na mnie mówić, że niby nic nie robiłem!
Mówił Tomasz Czunkiewicz 25 października (ponad miesiąc temu). Nic się nie zmieniło. Nie obwiniamy tutaj Tomka, bo w końcu uczciwie zrezygnował. Jednak sytuacja robi się już poważna. Bo w takim razie z dwóch ministerstw zostało nam jedno aktywne. To też zapewne w 90% wyjaśnia dlaczego cytujemy głównie Komosińskiego. Pozostałe 10% to inne cechy osób cytowanych.
3. Likwidacja PAI?
Pensje dla PAI były i nikt nic nie robił. Zresztą, skoro PAI nie działa to pewnie zostanie zlikwidowane.
Powiedział Marcin Komosiński – główny szef PAI. A więc skoro on nic nie robi to trzeba zlikwidować instytucję? Na to wygląda, gdyż dopiero autor tego artykułu znalazł pracownika Panu Komosińskiemu. 21 sierpnia złożył dymisję Marcel Hans ze stanowiska redaktora PAI, a Pan Komosiński odwołał go 29 października.
2. Pensje do góry, ale głównie dla mnie!
Minister – 4600 lt
- pensja na stan dzisiejszy
Minister- 2500lt
- pensja wcześniejsza.
Tak właśnie podniósł sobie Minister Komosiński swoją pensje! Owszem podwyżki dotyczyły prawdziwych ludzi pracy, jednak także rzekomych członków rządu. Opozycja zareagowała, bo minister Komosiński był w chwili podniesienia pensji w stanie dymisji. Komosiński zareagował jeszcze szybciej i cofnął dymisję! Wniosek nasuwa się sam, nie trzeba być geniuszem.
1. Więcej błędów niż artykułów!
Za
Głosował Minister Komosiński w Izbie Narodów za konstytucją jego partii. Nie ma nic w tym niby złego, jednak ujawniono, że konstytucja ma 25 błędów. Nigdy Komosiński nie ustosunkował się do tego. Co więcej udowodniono także, że zapisy z konstytucji już dawno można realizować w sposób faktyczny.
Jak widać wpadki czasami śmieszne w większości kończyły się lub mogły się skończyć źle dla RSiT. Ich głównym autorem był najlepszy ekonomista i minister Rzeczpospolitej – Marcin Komosiński. Dlaczego on? Uparliśmy się na niego? Ależ skąd. Jeśli Tomasz Czunkiewicz od 2 miesięcy jest w stanie dymisji, a Prezydenta nie było miesiąc to najwięcej wpadek musi mieć siłą rzeczy najdłużej aktywny członek rządu. Możecie przypisywać te wpadki tylko Komosińskiemu, jednak jest małe “ale”:
Dekret Prezydenta RSiT nr. 19 o rządzie – kompetencje Prezydenta.Odpowiada za prace Rządu.


