http://gornicza.wordpress.com/2009/12/26/ostoja-spokoju/
Święta, święta i po świętach... Jeszcze tylko niedziela i wielu z nas idzie do pracy, oczywiście są jednostki (sporo ich), które będą sobie siedzieć w domku i zaglądać na forum RSiT. To realnie, a w mikronacjach? W Sarmacji burdel po-abdykacyjny. Zaś co do ważniejszych dla wszystkich wydarzeń - losowanie grup na v-mundial. To wszystko dzieje się, ale jakby w ogóle nie miało wpływu na RSiT. To znaczy przeczytamy jakieś posty dotyczące tych wydarzeń, ale atmosfera jest ciągle niezmienna.
Do Rzeczpospolitej powrócił Guedes de Lima nagle też zjawił się Mateusz Iontz. Marcin Krasicki oraz Michał Staropodlaski to też osoby, które do Rzeczpospolitej powróciły. Ogólnie rzecz biorąc co do stanu osobowego nie jest tak źle. A aktywność? W ciągu miesiąca mieliśmy ok. 3000 postów, a dziennie piszemy dalej ok. 100, raz 200, raz 90 to się potem wyrównuje. Polityka i władze? Z tym też nie ma źle. Ministerstwa działają, a politycy debatują.
Żałuję tylko, że Sarmaci mają jakieś kompleksy i nie potrafią dostrzec nas jako silnego państwa. Ostatnio kanclerz w Expose co do kultury wymienił tylko jakąś teutońską inicjatywę, gdyby ten kanclerz chociaż raz był w RSiT to inaczej by to Expose wyglądało. Nie rozumiem dlaczego Sarmaci (nie wszyscy oczywiście), aż tak bardzo nie chcą przyjąć do wiadomości, że istnieje Kraj Korony aktywniejszy niż wszystkie inne kraj, którego forum jest aktywniejsze niż LD Księstwa Sarmacji. Zapomina się o nas, nie mówi się o nas, karci się nas za chęć pokazania swojej potęgi aktywności (bo tym mikronacja stoi!).
I chyba właśnie stąd te liczne głosy o secesji. Nie winię nikogo, debata nt. secesji rozgorzała na nowo, ale w innym już tonie niż wcześniej. Nie jestem zwolennikiem secesji, ale rozumiem jej zwolenników po części, bo czy to aby wszystko jest ok, gdy od początku istnienia RSiT ani jeden kanclerz nas nie odwiedził? Moim zdaniem coś jest nie tak. Rację ma jednak także Guedes de Lima, który zastanawia się czy aby jesteśmy na tyle dojrzali aby udźwignąć ciężar państwowości pod tytułem RSiT.
Zmieńmy jednak temat, bo to artykuł raczej ogólny, a nie zajmujący się jednym problemem. Nasi architekci, trenerzy i kibice szykują się do v-mundialu. Zmierzy się dwóch trenerów z RSiT, jeden kieruje naszą drużyną, drugi Francją. Będą wielkie emocje, oczywiście trzymamy kciuki za RSiT! A architekci? Rzeczpospolita chce w końcu zorganizować mundial, ma on być na miarę jej aktywności, a więc najlepszym z możliwych i dotychczasowych!
Ogólnie na prawdę w Rzeczpospolitej nie ma źle, gdybyśmy tylko jeszcze poza polityką i sportem troszkę pobudzili miasta oraz kulturę to by było już wspaniale!




