
Autor grafiki: Radost Trzpiot
Kiedy zaczynaliśmy myśleć o stworzeniu wspólnego państwa, wszyscy chcieli jak najwięcej ugrać dla swojego narodu, dla swoich współtowarzyszy. Pamiętam doskonale hasła np. o dwóch obywatelstwach, a faktycznie trzech: KS -> RSiT ->Sclavińskie/Trizondalskie. Albo pomysł, aby pewne sprawy ustalały jedynie elity z Rzeczpospolitej Sclavińskiej, bo ta mia więcej pieniędzy w skarbcu. Zanim doszło do ustalenia wszystkiego jednak zaczęto już postrzegać, że wspólne państwo jednoczące 3 narody, to coś co może być bardzo ciekawe i udane.
Czy to oznacza, że Rzeczpospolita od samego powstania była wolna od animozji narodowych? Nie. Zaraz po powstaniu Rzeczpospolita miała być państwem wyłącznie dwóch narodów: Sclavińczyków i Trizondalczyków, którzy już od 28 lutego (5 dni przed oficjalnym zawiązaniem się unii -> powstaniem RSiT) przebywali na nowym, wspólnym forum. Michał Staropodlaski (wówczas Siduniak) zaproponował przystąpienie trzeciego narodu do Rzeczpospolitej, jednak na prawach mniejszości.
Pięciopolanie wówczas nie byli zdecydowanie co mają zrobić i tylko garstka przyszła do RSiT budować wspólną ojczyznę. Powstał Związek Pięciopolski, jako organizacja skupiająca wszystkich Pięciopolan, bez względu na przekonania, poglądy polityczne czy życiorys. Zaraz później powstało Centrum Kultury Sclavińskiej, a następnie Trizondalski Dom Kultury i Tradycji. Jednak te dwie pozostałe organizacje miały jedynie szerzyć tradycje i kulturę Sclavińczyków oraz Trizondalczyków to nie zrzeszały ich.
Długo potem wybuchła "wojna banerowa". Wszystkiemu była winna odezwa do Trizondalczyków, aby używali nazwy "Rzeczpospolita Trizondalu i Sclavinii", bo ta właśnie dla nich została stworzona. Niestety, ale niektórzy Sclavińczycy odebrali to jako atak na Sclavinię i rozpoczęła się dłuuuga kłótnia. Cała "wojna banerowa" została przedstawiona w haśle autorstwa Zenka Cysosza "Sclavinia Rzeczpospolitej i Trizondalu". Po tym konflikcie obiecano sobie więcej, nie tworzyć podziałów tylko ze względu na narodowość.
Później miał miejsce "kryzys baridajski", a więc nic innego jak kolejna długa kłótnia między osobami ,które tymczasowo (a po kłótni na stałe) przeprowadziły się do Baridasu, a pozostałymi na miejscu Sclavińczykami. Był to jednak w dużej mierze spór wewnątrz narodu Sclavińkiego. Następnie wszyscy poszli w drugą stronę i padły propozycje zmiany nazwy państwa na "Rzeczpospolita Narodów".
Narodziła się w śród Narodów Rzeczpospolitej nowa idea, idea prawdziwa i realizowana - zbudować wspólny dom ponad podziałami! Wszyscy budują wspólnie Rzeczpospolitą bez względu na to jakiej są narodowości, liczy się tylko ich zapał i faktyczna praca. W ciągu minionego roku doszło w końcu do wykształcenia się poczucia wspólnoty, tzw. Wspólnoty Narodów. Wykazała to ankieta z retorycznym pytaniem, "czy jesteś gotowy bronić nowego obywatela RSiT przed nagonką spowodowaną tylko tym, że mieszka w RSiT?". Nie było ani jednej odpowiedzi na "nie".
Obecnie więc właściwie każdy kto do nas przychodzi staje się naszym współtowarzyszem w budowie wspólnej Rzeczpospolitej. Nie istnieją już podziały, wszyscy pracujemy razem dla wspólnego dobra. Zwieńczeniem dzieła Ojców Rzeczpospolitej będzie przyjęcie ziem dawnej VRP do wspólnej Rzeczpospolitej, a wówczas już Rzeczpospolita będzie prawdziwym państwem ponadnarodowym, gdzie liczą się tylko umiejętności i chęci, a nie pochodzenie i narodowość.
Serdecznie podziękowania składam Panu Radostowi Trzpiotowi, który nieodpłatnie przygotował historyjkę obrazkową na potrzeby artykułu. Takiego talentu już dawno nie widziałem, gratuluję i dziękuję!

