Ivette wrote:Mimo wszystko, bycie szlachcicem niewątpliwie dodaje smaczku zabawie. Jeżeli robi się coś całe życie, a nikt tego nie dostrzega to można poczuć się niedocenionym. Rarytas w postaci szlachectwa, odpowiednio z poczuciem zasłuzenia i czystym sercem podany, obfituje w owoce, których tylko nierozważny myląc pory roku mógłby nie zebrać.
W pełni się z tym zgadzam i mogę po raz kolejny (czwarty?) powtórzyć, że nie mam zamiaru ruszać szlachectwa. Chcę jedynie zlikwidować Izbę Senatorską Sejmu KS lub przekształcić ją w organ wybieralny chociaż częściowo demokratycznie.
Ivette wrote:Szlachectwo i arystokracja demoralizuje niespełnionych, osoba ze zdrowym podejściem powinna taki tytuł odebrać jak tytuł hard-workera w erepublik.com. Wiem iż to dosyć ostre porównanie, ale taka prawda.
Faktem jest, że najwięcej niespełnionych było wśród diuków.
Krzysztof St. M. Konias
były Poseł NOT