by Andrzej Andrzejewski » 19 Nov 2009 22:34
"Jestem kur**aczek zdegustowany"-rzekł trener OLD KAŁU JUNITED po srodowym "meczu"
Nic w tym dziwnego!
Nasi piłkarze przyjechali na boisko zespołu na K. (z racji kultorywch nie wymienie calej nazwy), w bojowych nastrojach. Pierwsze minuty nie ukazały gehenny, ktora miała wydarzyć się na trizopolskiej ziemi. Gdy zawodnik Kału miał 94 procentowa...sytuacje, na boisko wbiegł farmer ze stadem rozbestwionych...złych...żadnych krwi....KURCZAKÓW!
Owa sytuaja zaskoczyła większość osób: naszych piłkarzy, 6 osób siedzących na trybunach (de facto mogących pomiescic 50tys osob)
a nawet parkinowego Franka.
Zadowoloną mniejszoscią była druzyna zespołu na K.( z racji kulturowych nie wymienie calej nazwy), które dryblując między drobiem trafiała kolejne bramki.
Nasz bramkarz nie wiedział, czy ma łapać kurczaki na rosół, czy piłke mogącą wpaść do siatki. (Cztery razy wybrał to pierwsze).
Tak przegralismy cztery do jaja, których pełno było na boisku. Może w drużynie na K.(z racji kulturowych nie wymienie calej nazwy) jest normalnością, ale u nas
kur**aczek nie!
Andrzej Andrzejewski- Głos ludu w Twoim domu!