Gwara to nie jest neologizm.
Neologizm (z gr. νεος + λογός – nowe słowo) – środek stylistyczny; nowy wyraz utworzony w danym języku, aby nazwać nieznany wcześniej przedmiot czy sytuację lub osiągnąć efekt artystyczny w utworze poetyckim.Gwara, gwara ludowa, gwara terytorialna - terytorialna odmiana języka, mowa ludności (zwłaszcza wiejskiej) na określonym terytorium, wyodrębniona z języka ogólnego i gwar sąsiadujących poprzez odrębności fonetyczne i leksykalne. Nigdy w życiu nie słyszałem, żeby ktoś traktował gwarę jako neologizm. Wybacz, ale jakim cudem wyraz mający 300 lat jest neologizmem. Ok dużo słów było neologizmami np. telefon (kiedyś), sms (kiedyś) itd. Z czasem już neologizmami nie są. Jednak niektóre słowa idą z językiem polskim od powstania, a to, że inaczej je trochę zapisujemy czy czytamy to ewolucja języka, a nie neologizmy. Np. w niemieckim "h" jest bezdźwięczne i podejrzewam, że np. za xxxx lat tego "h" już w pisowni nie będzie, ale te wyrazy neologizmami nie będą np: Hahn czyt. han
Slang moja droga to inaczej język środowiskowy, czyli język, którym posługuje się tylko dane środowisko np. tylko lekarze i tam też nie ma raczej neologizmów. Jeśli by lekarz powiedział coś swoim slangiem do kogoś nie znającego się na medycynie to może to być uznane za niepoprawne (i takie będzie!), ale w śród lekarzy jest to własnie dopuszczalne słownictwo więc tam może go używać.
Pisząc listy? No tak idąc tą drogą dojdziemy do szaleństwa. Niedługo na maturzystę będę mówił "artysta"...
Karolina wybacz, ale pieprzysz głupoty chyba jednak. Neologizm to słowo nowe, ew. zapożyczone, spolszczone, nadanie nowego znaczenia staremu słowu LUB w celu wywarcia emocji słowo tworzone NA POTRZEBY utworu poetyckiego:
Literatura piękna – typ piśmiennictwa (także dzieł ustnych), do którego zalicza się wszystkie teksty o dominującej funkcji estetycznej językaAha i jeszcze jedno KROPKA I ŻADEN ZNAK INTERPUNKCYJNY TO NIE SĄ NEOLOGIZMY!
Widzisz, ale ja na początek zaufam komuś po studiach (nauczycielowi), potem sprawdzę w internecie, a na końcu mogę zastanowić się nad tym co mówisz, ale niestety tym razem plączesz się i starasz się udowodnić niepoprawną tezę
To się nazywa:
Błąd fałszywego założenia - błąd polegający na tym, że w dyskusji przyjmuje się, często milcząco, fałszywe założenie i próbuje się na jego podstawie dowodzić kolejnych tez.