Wydanie osobliwe i osobiste, dlatego zamieszczam tu tylko część, zapraszam po numery Meduzy, by dowiedzieć się więcej .
WCh odpływał i przypływał razem z ruchem wody morskiej, jak piasek w klepsydrze i jak zachodzące, i wschodzące słońce. Tęsknota MT za Panem WCh była przeogromna. MT, wygnany przez matkę z domu ruszył w poszukiwania WCh i znalazł go, od tej pory MT stara się nie rozstawać ze swoim mistrzem i mentorem ani na moment, chce się odeń uczyć i być jak on. Wielki WCh.
Tak moi drodzy, to obywatele sami wiedzą najlepiej, co jest najlepsze dla swojego państwa, bowiem nawet umysł najdoskonalszy aparat władzy bez obywateli, jest tylko prochem i niczem. Nie można bagatelizować wypowiedzi swoich obywateli poza granicami kraju, głos obywatela = głos państwa! SZANUJCIE SWOICH OBYWATELI, PRECZ Z MASKARADĄ!
http://statekm.wordpress.com/2009/12/01/moj-mentor/

