http://statekm.wordpress.com/2010/01/07/dziwnie/ “Złe mi złorzeczy i źle źli się zły”
****
We wspaniale aktywnej i tak radośnie, i beztrosko rosnącej organizacji, zwanej UM podniesiono wrzawę. Nie wiem właściwie czym zostali zszokowani nasi rewelacyjnie aktywni radcowie, ale liczy się to, że się zbulwersowali. Przedstawię Wam tutaj Moi Drodzy pokrótce aferę poliszynela.
“Hasam sobie po łączkach w różowym szlafroczku i żółciuteczkich gacieczkach, a tutaj nagle taaaki piękniusi budyneczek. Myśluniam sobie: <<ojejcieczku, na pewno znajdę tam przemile osobeczki, które pomogą mi zoragnizować paradeczkę>>. Wbiegłuniem sobie do holleczku, zostawiłem czerwoniusieńką karteczeczkę na stoliczku i sobie poszedłem w podskokach.”
Po chwili,
“Co to za pedały mi to jakieś kartki zostawiły, do nosa niech sobie je włożą! Zniszczyć ich, ubiczować, posolić, pokroić, zapiec i spalić! DEWIANTY!!”
****
Macie Moi Państwo pigułkę z pracy wspaniałej UM, która jest wspaniała z tego, że jest wspaniała i nie godzi się jej krytykować, dlatego że jest wspaniałą UM.
, aha, dowiedziałem się, że jestem eldofobem, czad co nie?,
‘Kto jest w środku?