

Marcin Komosiński wrote:Pętla autobusów, to raczej mój plac.
Marcel Hans wrote:Spadaj![]()
Dziękuję

A.T: Cześć Janie, powiedz mi czy pobyt w Warszawie zwiększył u Ciebie instynkt męskiego łowcy i to stąd te kobiety w sygnaturze i avatarze?
JDP: Witaj Adrianie. Hmmm Warszawa, jak każde wielkie miasto zdecydowanie wyostrza zmysły. W czasie mojego krótkiego, acz intenstywnego pobytu odczułem niesamowitą chuć.
AT: Chuć, zdecydowanie wysublimowane słowo, tak jak Ghana i periodyk. Czy owa chuć pomoże Ci w rządzeniu krajem?
JDP:Zdecydowanie pomorze. Być może nawet Mazowsze.
AT:Pomorze to ciekawy region, czy Twoja prezydentura może być rownie pomorska jak pomorze?
JDP:Nie na tyle pomorska, abym gdzieś odpłynął w jej trakcie
AT:To może bardziej mazowiecka, wiesz zespół pieśni i tańca, koloryt, folklor itp..?
JD: Prędzej, byleby nie skonczylo to sie powrotem do takiej epoki?
AT:Do epoki odpływania czy epoki pt. "wieś tańczy i śpiewa"?
JDP: Z dwojga złego wybieram bramkę numer 2. Potanczyć i śpiewać zawsze można.
AT: Ale czy taniec i śpiew to czasem nie jest synonim hmm....kiczu?
JDP: A czy ładna, tańcząca i śpiewająca do tego dziewczyna jest dla Ciebie kiczem?
AT: Nie, ale szereg pijaczków ściągniętych z ulicy, którzy tańczą z kobietami i śpiewają bezpruderyjne pioseneczki to raczej kicz, co?
JDP: Ciężko się nie zgodzić. Na szczęście w naszym pięknym kraju nie ma pijaczków ściągnętych z ulicy.
AT: Nie boisz się, że kiedyś tak może być?
JDP: Jestem w zupelnosci spokojny. Wirtualne panstwa maja to do siebie, ze wymagaja inteligencji. Ludzie spob budek z piwem nie mają jej w nadmiarze.
AT: Ja tam lubię piwoi nie uważam się za kogoś takiego, ale Janie wróćmy do tematu. Powiedz mi, czy jako dziecko /jesteśmy z tego samego rocznika, pierwszego wolnego/ lubiłeś pokemony ?
JDP: Nigdy nie lubiłem pokemonów. Wynika to z faktu tego, że byłem bardzo krotko trzymany przez rodziców, w związku z czym gdy moi rówieśnicy oglądali tego typu kreskówki czy chodzili do kina na pokemony ja miałem na coś takiego szlaban. Stąd, z zawiści, nie lubiłem. Dziś widzę, że moi rodzice mieli rację. W końcu to straszna papka jest. (I niezależnie kto to ma w avatarze).
AT: Ja do pokesów mam mieszany stosunek, zdecydowanie bardziej jaram się Muminkami. Buka moja idolkaCzy często na swoim komputerze używasz opcji "odśwież"?
JDP: Jeśli mamy takie skoki aktywności jak ostatnimi dniami to nieustannie. Strach iść nawet pograć, bo gdy wróce to będzie wiele postów do odpowiedzi.
AT: Lubisz czytać komiksy?
JDP: Lubię, szczególnie Wilq, to co dalej?
AT: Hmm nie wiem powiedz coś ciekawego.
JDP: Powiedziałbym coś o Śląsku ale się naraże, więc... hm.. WWA jest fajna.
AT: Zniszczmy WWę, proszę Cię!
JDP: Dlaczego chciałbyś?
AT: Jest okropna i wykorzystują zwierzęta.
JDP: Dobrze, nie wgryzłem się jeszcze na tyle w Warszawę, to się nie kłócę.
AT: Przyjedź na Ślunsktutaj nie wykotrzystują zwierząt.
JDP: Niestety, nie mam maseczki na twarz
AT:Ja też nie noszę i nie mam zmutowanej
JDP: Nie wątpie, w końcu Śląsk to ścisła czołówka pod względem czystości powietrza w Polsce!
AT:Śląsk jest czadowy, nie to co wawa
JDP:Muszę się zgodzić
AT: yyy czadowy w sensie ekstra, a nie czadowy – czadowy
JDP:Achhhh te dwuznacznosci.

Od wielu lat są tu przekraczane wartości dopuszczalnych stężeń wszystkich ważniejszych zanieczyszczeń atmosfery, w tym metali ciężkich, tlenku węgla i węglowodorów. Na obszarach zurbanizowanych, zwłaszcza przy ruchliwych ulicach miejskich występuje podwyższone w stosunku do poziomu dopuszczalnego zapylenie oraz stężenie szkodliwych gazów. Kraków jest drugim co do wielkości miastem w Polsce, zamieszkanym przez 756 tys. ludzi. Aglomeracja ta została doprowadzona do stanu zagrożenia ekologicznego, którego przyczyną jest działalność człowieka. Stan ten przejawia się w zanieczyszczeniu powietrza, wód i degradacji gleb. Głównymi źródłami zagrożeń prócz samego miasta są zakłady przemysłowe.

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest