Jeszcze w ’starej’ Meduzie pisałem o magii języków w v-świcie /http://nowagazeta.blox.pl/2009/06/Srebro-zloto-i-rekrutacja.html /. Czy ten wspaniały scenariusz się spełni?
Na bizonach po bizońsku!
Na wyróżnienie zasługuje tutaj Okoczia, która mimo swojej wiekowej zawieruchy była w stanie obronić “Reala” etc. Szosozoinski język jest ciekawy, od razu kojarzony z państwem, pełni rolę wyróżnika, cechy charakterystycznej, a na pewno napawa dumą rodaków. Nikt nie odważy się go zanegować, bo pewnie spotka się z riposta całego v-świata.
Czy Okoczia i Szoszoini to wyjątek?
Nie, kolejnym państwem jest Surmenia. Według niektórych “opanowana” przez Rotrię. Oprócz swojego języka posiada własny alfabet stylizowany na grece. W przeciwieństwie do języka rodem z Państwa Bizonów, spotkałem się z krytyką surmeńskiego, mianowicie zbyt silne nawiązanie do świata realnego i “niszczenie greki”. Bowiem wyrazy w KSu [Królestwo Surmeńskie] są niejako składane po literce, tłumaczyć trzeba dosłownie. Oczywiście są tego plusy, ponieważ każdy, kto zna choć słabo alfabet grecki jest w stanie odczytać pismo. Jednak i tak dla wielu jest ono zagadką.
Paulina i trizondalski – a to Ci heca!
Mimo, że w RSiT nie jestem na tyle długo, żeby się dowiedzieć wszystkiego, to nie sposób nie usłyszeć o ojczystym języku. Pisanie wspak, przypomina raczej tajemny kod Enigmy, niż prosty sposób komunikowania się. Jednak i tutaj należy się pochwała, inwencja Pauliny jest ogromna i zaprawiona wielką łyżką humoru. Co prawda obecnie “trizondlaski” zamarł, ale kto wie, może kiedyś wróci na salony?
Trilingwa – nowomowa?
Wczoraj, a właściwie dziś kilka minut po północy swoista Komisja Lingwistyczna opracowała nowy język. W jej skład wchodzili I Prezydent RSiT Marcel v-hr. Hans i redaktor popularnej Meduzy Adrian Marcin Trydencki. Nowy język został nazwany Trilingwą i w pewnym stopniu przypomina gwarę śląską. Podstawowe trzy czasy to: Presentus, Lelok, Rutuf. Zainteresowanych odsyłamy na forum: http://rsit.sarmacja.org/forum/viewtopic.php?f=16&t=2330 .
Czy v-świat ma szansę na stworzenie swojego klimatu? Czy państwa zaczęły stawiać na folklor rodem z powiedzenia “wieś tańczy i śpiewa”? Czy ważniejszy stał się swój interes czy może interes ogółu? Czy koniec globalnej współpracy?
Teraz jeszcze więcej ilustracji i muzyki w tekście, odsyłam na www.




