Zaczęło się robić prestiżowo w Meduzie, sami dyplomaci i głowy państw. Zdaje się, że poziom i prestiż gazety stopniowo wzrasta. Dzisiaj na “gorącym krześle” gościmy Franciszka Józefa II. Punkt strategiczny na ciele wiciowca zabłąkanego, sterujący mackami i odnóżami. Osobę łagodną, ugodową, tylko czy to przez to rozpoznawalną i wyrazistą. Czy może ta polityka “kokietowania i wysyłania róż” jest błędem a może jest strzałem w dziesiątkę.
Twór Franciszka Józefa II pod nazwą Austro – Węgry zaszył się w swojej niedźwiedziej gawrze /powinienem napisać w domku dla gołębi/ na dłuższy czas? Jaki to jest czas, kilku dni, tygodni, a może miesięcy. - Sądzę raczej, że gdyby trwał kilka tygodni, mógłby stać się wyjątkiem. (…) Na tle innych krajów – proszę wybaczyć nieskromność – nadal jednak wypadamy nieźle, tak sądzę. - odpowiada monarcha.
Czy to na pewno prawda?
Częściowo tak, jeśli porównamy AW z Królestwem Samundy, to pierwsze wygrywają bezkonkurencyjnie, ale AW versus KS? Tutaj sytuacja jest zdecydowanie gorsza. Sam Franciszek Józef II nie precyzuje - Prowadząc ze mną ten wywiad, jako osoba bystra, zorientuje się Pan zapewne, że jestem osobą operującą raczej ogólnikami. Na tle innych krajów – proszę wybaczyć nieskromność – nadal jednak wypadamy nieźle, tak sądzę. - używanie ogólników ma dwojakie znaczenie.
1. Ma za zadanie odciągać czytającego od prawdziwego problemu,
2. Podkreślać wielkość, doniosłość czegoś.
Którego punktu użył monarcha użył odpowiedzcie sobie sami, moi Mili.
“Przekreśliła swój dorobek”
Podczas rozmowy nie dało się uniknąć wątki Samundy i jej “Gorącego Słońca”. ZKS jest powszechnie znane, jako państwo, po którym można się spodziewać wszystkiego. Zgrzyty na linii byłej poddanej JCKM a nim samym są elektryzujące. Obrzucanie się obelgami, mieszanie za błotem kiedyś było powszechne. “Gorące Słońce” oskarża AW o brak klimatu, autentyczności i kreatywności. Wypomina nad to, zbyt wielkie związki ze światem realnym i historią. Franciszek Józef II przypomniał mi słowa poddanego “Słońca” - ”Kto przy zdrowych zmysłach odwróci się od tak wspaniałego człowieka jakim jest JCKM Franciszek Józef II” - jak widzimy czar i oblicze cesarza zdoła poparzyć nawet “Gorące Słońce”.
Już koniec?
Austro – Węgry istnieją na scenie politycznej już mnóstwo czasu, niemal od początku jego powstania. JCKM rządzi nimi od 5 lat. Czy ten okres wyczerpał zasób inwencji twórczej cesarza? - Po 5-letnich rządach mogę powiedzieć, że z każdym dniem na nowo odkrywam swoją Ojczyznę, a im jest większa, tym mniej o niej wiem – i to jest fascynujące. Cieszę się głównie z tego, że miałem szczęście być założycielem Monarchii, która dała wiele radości i satysfakcji wielu osobom. Świadomość, że udało nam się stworzyć coś, co sprawia nam ogromną radość, jest czymś wspaniałym i pięknym. – jak widać głowa pełna marzeń, ale może to dobra mina do złej gry? Przecież JCKM zrzekł się, jak to określił -za moją /Franciszka Józefa II przy. red./ aprobatą – sterów władzy, a nawet przedstawicielstwa w OPM.
Kryzys w v-świecie dotknął również AW, ale wg JCKM – Niestety – cały mikroświat w jakiś sposób przeżywa “kryzys”. U nas, jak sądzę, jest on dosyć łagodny. Ostatnio sam dla siebie przebadałem na przykład, jak to jest ze zmianą na “stołkach”. Ilu kanclerzy czy premierów w ostatnich czasach jest osobami nowymi, niezwiązanymi z dotychczasowymi elitami politycznymi.
Uhaha, uhaha UM zła.
Nie dało się też uniknąć rozmowy na temat OPM I UM. JCM podkreślił, że nie obawia się UM. A OPM? Franciszek Józef II mówi: Biorąc pod uwagę prędkość działania, OPM byłaby poduszkowcem. Jeżeli chodzi o możliwy zasięg, OPM byłaby samolotem.
****
Poduszkowcem czy, Austro – Węgry i tak wiedzą czego chcą i systematycznie do tego dążą, niech inne nacje się od nich uczą.Ogłaszam akcję:
ZAPISUJEMY SIĘ NA KORKI DO FRANKA JÓZOFKI!