W Sarmacji nastał nowy trend! Nosi on nazwę “więcej unii, więcej unii, jeszcze więcej unii!!!” Wygłodniałe tłumy wybiegły na ulice w geście tworzenia unii. Lud odziany w łachmany i strzępy koszul ze spawarkami i lutownicami grasuje po ulicach, sarmackie siły zbrojne nie dają już rady, sam książę dzierży w dłoni dumnie spawarkę światłowodową!
Otumaniony wizją łączenia naród rozbija szyby w sklepach, wynosi towary, by połączyć je ze swoimi żołądkami, telewizory z oczami, a MP3 z uszami. Rozszalałe ruszenie połączyło również dwa bieguny. Jednakże najstraszliwsze dopiero przed nami!
Oto miotany pokusą lutowania poprzez lutownicę transformatorową do RSiT wpadł zdyszany Korab, który dumnie zaświecił lutownicą i przekazał traktat, na podstawie którego chce zlutować RSiT z Sarmacją. Poważni i zdecydowani tubylcy jednakże nie przystali na propozycję lutowania. Korab ściągnął za to swego odwiecznego przyjaciela od spawarki Michała F., który postanowił za pomocą światłowodowej spawarki posztorcować RSiT i uciec nagle. Po tajemniczym zniknięciu Michała “Spawarki” na jego miejsce wytypowano z gorącego krzesła Dżaka Onila!
O patrzcież to me oczy! Wyjmuje on zza pazuchy lutownicę transformatorową, narzędzie grozy i zaczyna mówić: ” Za to bez podpisu JKM RSiT może wiele stracić m.in. ciągłość.” W tym momencie jego lutownica zamienia się w świecącą od majestatu plombownicę! O butni i zagorzali w swych błędach rsitańczycy do unii marsz!