Umówmy się, w demokratycznych wyborach nie ma mowy o jakimkolwiek szacunku. Zwłaszcza jeśli rozpatrujemy osobę księcia właśnie jako takiego wybrańca pewnej grupki ludzi, która może nim dowolnie sterować.
szer. Marcin Komosiński - bezrobotny (teoretycznie :P)
Bo byłeś dobrym Prezydentem. Szczerze mówiąc nieważne jak wybierany jest władca - elekcyjnie czy sam się wyłania - ważne by dobrze rządził. Z tym że elekcja (w przypadku korupcji) niemal zawsze jest niesprawiedliwa, bo faworyzuje partaczy, którzy spełniają rozkazy szlachty. Natomiast gdy władca sam się wyłania, najczęściej wyrzyna w pień swoich przeciwników i rządzi potem albo dobrze albo źle.
szer. Marcin Komosiński - bezrobotny (teoretycznie :P)