Zauważ, że brakło przepisów prawnych - to po pierwsze.
Prawo powinno być klarowna, a nie albo burmistrz albo rada.
Brakło Kartona - to po drugie, bo ja wolałbym działać bezpośrednio dla Rottery

No widzisz, i tak samo twoja metoda jest podatna na błędy i wypaczenia.
To nie pleśń, żeby to czuć
Znacie tam na Słuńsku metafory?

Sprowadzić mnie na ziemie? To ja chyba muszę Ci udowodnić, że się mylisz...
To jak gadać z niewidomym o kolorach ta nasza dyskusja.
Jakież to rozdrobnienie? Jeśli wszystkie kompetencje dalej mogą być sprawowane przez jedną osobę, to co za problem? A w przypadku jej nieaktywności wszyscy aktywni mogą wybrać inną osobę.
1.) Rozdrobnienie - nowy organ.
2.) Teoria, a praktyka.
Miły dodatek? Fascynujące, jak prawicy bardzo zależy maksymalnym scentralizowaniu władzy...
Każdy ma swoje poglądy; znasz mnie, że mój kierunek jest do centrum. (moje zdanie w tej kwestii nie jest zdaniem partii w tej dziedzinie).
Jakoś nie przypominam sobie, by Książę Sarmacji do mnie pisał, chcąc mi pomóc znaleźć pierwszą pracę czy poznać bliżej Sarmacje, gdy się zarejestrowałem tam... A samorząd owszem.
Do mnie pisał MSZ, ale nieważne to inna skala problemu, który ty uprościłeś do swoich (niecnych

) potrzeb.