Obywatele!
Narody Rzeczpospolitej!
3 maja 2009 roku (2 dni temu) minęło równo 60 dni od powstania naszego państwa, czyli 2 miesiące. Uznałem, że warto z tej okazji wygłosić krótkie przemówienie. Niestety sprawy realne nie pozwoliły mi tego uczynić dokładnie w 60 dzień istnienia, a z powodu mojej przesądności postanowiłem, iż lepiej będzie to zrobić po niż przed ową datą. Postaram się w tej mowie zawrzeć kilka najistotniejszych kwestii, które dotyczą Nas Wszystkich, jako mieszkańców Rzeczpospolitej. Aby ułatwić Wam czytanie, a mi pisanie warto podzielić to co do tej pory się działo na kilka filarów działalności.
Filarem pierwszym niewątpliwie będą trwałe fundamenty państwowości. Otóż, w ciągu tych 2 miesięcy udało nam się uchwalić konstytucję, która niewątpliwie była pewnym kompromisem. Niestety nie przyjęliśmy jej jednogłośnie, jednak jak na razie nikt nie woła o jej zmianę co niewątpliwie jest sukcesem. Uchwalono też nareszcie symbole narodowe. Sprawa administracja, która w prawdzie jeszcze nie na wszystkich szczeblach działa świetnie jest naszym dużym atutem. Obecnie trwają debaty nt. świąt narodowych, zapewne już za kilka dni doczekamy się inicjatywy ustawodawczej w tym temacie. W Izbie Narodów trwają obecnie głosowania nad pakietem ustaw dotyczących gospodarki, który ma za zadanie ożywić i tą część naszego v-życia. Jednak niewątpliwie do pierwszego filaru należy zaliczyć także problem aktywności. Bo czym jest państwo bez aktywnych mieszkańców? Niestety w tym temacie już trochę gorzej wypadamy. Chociaż jesteśmy najaktywniejszym region Księstwa Sarmacji to mimo wszystko daleko nam do tego o czym marzyliśmy przed założeniem Rzeczpospolitej. Mam nadzieję, że to się zmieni!
Drugim filarem niech będzie rozwój wewnętrzny społeczeństwa. W ciągu minionych 60 dni udało nam się stworzyć kilka aktywnych organizacji, które dość dobrze działają. Co najważniejsze powstały oddolnie bez ingerencji władz. Zaczątki rynku pracy także można podpiąć pod ten filar. Niestety to chyba na tyle jeśli mam wymieniać nasze sukcesy. Co zaś do strony porażek i klęsk, to materiału do opisania jest o stokroć więcej. Ubolewam bardzo nad brakiem dyskusji politycznej między partiami, którzy troszkę jest. Nie ma niestety na chwilę obecną w Rzeczpospolitej linii sporu, który by napędził i naszą aktywność i naszą demokrację. W tym temacie nie mogę zrobić zbyt wiele, gdyż zależy mi na zbudowaniu trwałych zaczątków i fundamentów państwa oraz naszej społeczności. Znalezieniem linii sporów, niech zajmują się politycy partyjni i tutaj ukłon w ich stronę. Nasze media, poza TVR to także problem. Nie mamy ani jednej aktywnie działającej gazety! W prawdzie powstała PAI, ale na razie tylko na papierze. To wstyd, że w demokracji nie wykształciła się IV władza jaką są media!
Za ostatni filar naszej państwowości uznam promocję oraz patrzenie w przyszłość. Z tego miejsca, jako Prezydent mogę powiedzieć, iż trwa tworzenie kampanii promocyjnej, jednak jak to powiedziała Paulina, każdy z Nas promuje Nasze państwo! Ważnym aspektem jest też sprawa władz miejskich, od których wiele zależy. Zaczęły się już prace nad rewitalizacją Trilandu i Meridy City. Nie zapomniano także o dawno obiecanym kasynie. Już powołano Sekretarza RSiT w MSZ. Ktoś może mi zarzucić, iż to tylko personalne powołanie. Dlatego w tym miejscu obiecuję, gdy skończę kadencję zrezygnuję z tego stanowiska, a MSZ przedłożę kandydaturę następnego Prezydenta Rzeczpospolitej. Niedługo problem UKW zostanie definitywnie rozwiązany. Co zaś tyczy się przyszłości to rysuje się ona w dość kolorowych barwach. Jeśli tylko weźmiemy się do pracy wszystko będzie dobrze!
Dziękuję!

