Dziewięć mgnień reformy
czyli mniej, bliżej, aktywniej
Drogie Sarmatki i Drodzy Sarmaci
W oparciu o pomysły własne oraz dyskusję, jaka wywiązała się w ostatnich dniach na listach dyskusyjnych Zjazdu Szlachty i Księstwa Sarmacji sporządziłem dziewięciopunktowy program zmian (skonkretyzowany w postaci projektu ustawy konstytucyjnej dostępnego na LDKS). Poniższe punkty są odpowiedzią na przykry fakt, iż nasz kraj się ?rozspoił?. Lista dyskusyjna przestała być sercem Księstwa Sarmacji. Życie polityczne zamarło. Rozrost biurokracji doprowadził do namnożenia stanowisk przy jednoczesnym zmniejszeniu liczby odbiorców każdego z nich.
Liczba podziałów przekroczyła granice zdrowego rozsądku. Wieloszczeblowy podział administracyjny przy ograniczonej liczbie aktywnych osób spowodował, iż najmniejsze jednostki samorządu terytorialnego są najczęściej jednoosobowe lub opustoszałe. Rozbudowana administracja w myśl zasady ?każdemu aktywnemu ? funkcję? spowodowała brak konkurencji o odpowiedzialne stanowiska i możliwość wprowadzania swoich zmian. To, co kiedyś było prestiżem okupionym ciężką pracą, jest dzisiaj jedynie przykrym obowiązkiem. Rozbudowany system kompetencji i uprawnień sporo wodował brak chęci do walki o własne postulaty polityczne. Formalnie wszystko można, ale w praktyce się tego nie czyni (pamiętacie skecz o protestantach z Monty Pythona?).
Rzecz w tym, aby do swoich racji przekonywać, szukać poparcia, wspólnie realizować określone cele. Nie ma nas tak wiele, by stać nas było na kilkanaście miejscowości, nad którymi stoją regiony z własnymi władzami, a nad nimi jeszcze władze domen i centralne. Motywacja do działania dla jednej czy dwóch osób jest daleko mniejsza, niż motywacja do działania dla kilkunastoosobowej domeny. Motywacja do działania na rzecz domeny może być zaś mniejsza niż ta do działania na rzecz całej rzeczypospolitej. Stąd ? centralizacja. Stąd ? zmniejszenie aparatu publicznego. Siłę naszego państwa zbudowaliśmy na konkurencji. Konkurować można jedynie o te dobra, które są rzadkie.
Powiaty i miejscowości ? w sercach. Prowincje i kraje Korony ? w działaniu. Władze centralne ? w walce politycznej. Za wiarę, za Księcia, za kraj! (z pozdrowieniami dla JKW Michaela von Lichtensteina za jego cenny komentarz na Facebooku
WŁADZE CENTRALNE
1. Prawo Izby Poselskiej do odwołania każdego funkcjonariusza władz centralnych z wyjątkiem tych, których tryb powoływania i odwoływania wyraźnie określa Konstytucja (Jego Książęca Mość, sędziowie, prokuratorzy, ambasadorowie?).
2. Senat nie może odrzucić ustawy, którą głosujące za nią partie polityczne zapowiedziały w swoim programie wyborczym.
3. ?Upartyjnienie? parlamentu w postaci wprowadzenia list kandydatów wyłącznie partyjnych (partię tworzy co najmniej pięciu obywateli) oraz wymogu należenia do ugrupowań politycznych przez Kanclerza, senatorów i posłów. Poseł tracący członkostwo w partii, z ramienia której został wybrany, traci mandat.
KRAJE KORONY I PROWINCJE
1. Wprowadzenie konsekwentnego, dwustopniowego podziału administracyjnego na władze centralne oraz kraje Korony i prowincje. Likwidacja jakichkolwiek innych jednostek administracyjnych, w szczególności ? powiatów (miejscowości).
2. Odbywające się w tym samym czasie na terenie całego kraju wybory do parlamentów lokalnych. Konstytucyjne zagwarantowanie ich uprawnień do wpływu na ustawodawstwo.
3. Precyzyjne ustalenie zamkniętej listy uprawnień samorządów (możliwej do ustawowego rozszerzania) w celu precyzyjnego ustalenia podziału obowiązków, zadań i kompetencji między władzami centralnymi a krajami Korony i domenami. Konkretniej.
ŻYCIE PUBLICZNE
1. Ograniczenie liczby miejsc publicznych w myśl zasady ?mniej, ale lepiej?. Jedno miejsce publiczne na kraj Korony lub prowincję ? według ich wyboru lista dyskusyjna lub forum. Dodatkowe miejsca publiczne jako działy na Forum Centralnym.
2. Przywrócenie roli listy dyskusyjnej Księstwa Sarmacji jako serca Rzeczypospolitej. Obowiązek uprzedniego przedstawiania projektów ustaw, dekretów i rozporządzeń ? wraz z uzasadnieniami ? opinii publicznej oraz niezwłocznego zamieszczania na niej innych aktów prawnych wydawanych przez władze centralne.
3. Prawo każdego obywatela do zwrócenia się z publicznym zapytaniem (i otrzymania publicznej odpowiedzi) o przyczyny wydania określonego aktu urzędowego.
---
Nie zrobiłem tego wcale ze względu na głosy poparcia, a na sprzeciw! Już podjąłem polemikę w komentarzach pod artykułem. O to moje zdanie co do części dotyczącej samorządu.
Szczerzę mówiąc proponuję likwidację wszelkich rankingów miejscowości i rejestrację w Krajach Korony i Prowincjach, a miejscowości sobie do ozdoby. Czyli po prostu stawiamy na prowincje i kk.
Dalej, wspólne wybory do parlamentów KK i prowincji? Tego nie mogę zrozumieć. Po pierwsze zapytam dlaczego? Federalność nie jest zła. Po drugie, a jak nie ma parlamentu to co?
A co Wy o tym wszystkim sądzicie? Ja osobiście uważam, że w sprawach samorządu nie powinno się nic zmieniać




