Na temat wyborów do IP

Re: Na temat wyborów do IP

Postby Piotr Mikołaj » 18 Sep 2009 06:44

Marcel Hans wrote:A mnie osobiście ciekawi co SRU i NOT myślą o SPP i Manifeście....


WKW wybaczy, nie jestem w stanie przebrnąć przez niego bez wyłączenia się w pewnym momencie... :-)

Gdyby to było jakoś zebrane w punktach bez tej całej otoczki...
(—) pmk
Piotr Mikołaj
 
Posts: 96
Joined: 01 Sep 2009 09:15

Re: Na temat wyborów do IP

Postby Piotr Mikołaj » 18 Sep 2009 06:46

Kwazi wrote:
Piotr Mikołaj wrote:NOT, jako formacja opowiadająca się co do zasady za tym, co mamy teraz, ma sytuację wręcz komfortową — wystarczy, że odrzuci nasz program, nie proponując żadnej „pozytywnej” alternatywy.

Chyba Cię pogięło??

NOT nie ogłaszał żadnej zmiany ideowej. Tzn. NADAL chcemy dążyć ku modelowi FEDERACJI, a władzę centralną sprowadzić do roli administratora.


To sobie ustaliliśmy dopiero w trakcie naszej rozmowy tej nocy (czytających ten wątek informuję, iż byłem dotąd przekonany, że NOT, który doprowadził do uchwalenia obecnie obowiązującej ustawy konstytucyjnej o krajach Korony i samorządach, zrealizował w tym zakresie swój program).
(—) pmk
Piotr Mikołaj
 
Posts: 96
Joined: 01 Sep 2009 09:15

Re: Na temat wyborów do IP

Postby Piotr Mikołaj » 18 Sep 2009 07:11

Cysosz Zenek wrote:
Kluczowe są tu słowa „mają dla kogo tworzyć nowe inicjatywy”. (...) Jest nas zbyt mało, by dzielić naszą aktywność jeszcze według miejscowości.

WKW, rozumiem zaniepokojenie Macierzy, iż samorządy nie wnoszą dostatecznego wkładu w budowę całości, lecz należy pamiętać, że samorząd musi posiadać określoną moc, by być w stanie dotrzeć z nią "na górę". Moc jak wiemy to praca przez czas. Za ową pracę przyjmuje te owe najbardziej podstawowe inicjatywy, które używając metafory parowozowej podgrzewają "kocioł" samorządów i dają im "parę". Samorządy potrzebują w tej chwili głównie ludzi, by być w stanie w okręśloym czasie dać odpowiednią liczbę inicjatyw etc.


Ależ my się nadal zgadzamy (z tym, że nie twierdzę, że to akurat samorządy nie wnoszą dostatecznego wkładu — to byłaby półprawda; ze smutkiem twierdzę, że ten wkład jest zbyt mały tak ze strony samorządow, jak i władz centralnych, czy wreszcie poszczególnych obywateli). Inicjatyw ostatnimi czasy jest zdecydowanie zbyt mało, kryzys aktywności jest faktem. Dlatego SRU z jednej strony chce zdecydowanie ożywić życie polityczne (i tu twierdzę, że faktyczne różnice programowe uwidaczniają się dopiero na poziomie centrali), z drugiej — odpowiednio ukierunkować aktywność w samorządach poprzez ustanowienie tylko jednego szczebla samorządu tak, by inicjatywy lokalne były adresowane do szerszego, niż grono mieszkańców danego powiatu/miejscowości, grona odbiorców (ciąg dalszy niżej).

Cysosz Zenek wrote:
* Nie wiem, jaki jest obecny stan prawny Filharmonii, ale jeżeli jest to obecnie instytucja miejska — z mocy prawa stałaby się, co dość naturalne w świetle likwidacji szczebla powiatowego, instytucją krajową. To jednak tyle.

W takim forum jak RSiT gdzie mieszkańcy żyją razem inicjatywy w zasadzie trafiają do wszystkich niezależnie od usytuowania.
Z doświadczeń v-VRP/ i r-PKP wiem, że likwidacje nie zawsze uwalniają nowe siły.


Tu jest jeszcze jeden istotny element. Inicjatywy z RSiT rzadko docierają do mieszkańców pozostałych domen. Słusznie Pan pisze, że na forum RSiT „mieszkańcy żyją razem”. Mnie tego strasznie brakuje w ujęciu całej rzeczypospolitej sarmackiej. Z tego właśnie wypływa postulat ograniczenia liczby miejsc publicznych tak, by obieg informacji był daleko lepszy (a liczba kontaktów między mieszkańcami o wiele większa), niż ma to miejsce obecnie.

Jeżeli chodzi o moją obserwację miejscowości w RSiT to po prostu widzę, że miejscowości jako takie nie są odrębnymi społecznościami, „samodzielnie” aktywnymi; wszystko się dzieje de facto na szczeblu domeny (i słusznie). Ich likwidacja jako odrębnych szczebli w kontekście RSiT ma na celu jedynie redukcję liczby zadań, które ktoś musi wykonywać — tak, by można było ten czas poświęcić na coś sensowniejszego.

Cysosz Zenek wrote:
Zniknie natomiast odrębny, rotterski szczebel samorządu.

Czyli jak rozumiem jeden wakat w praktyce mniej?


Tak. Jak również parę zbędnych zadań (poszukiwanie naczelnika i późniejsze kontrolowanie jego pracy) mniej dla władz RSiT.

Cysosz Zenek wrote:
Celem SRU (...) dziewiętnastu miejscowościach.

Bez cięć na tym etapie raczej będziemy tylko utrzymywać wakaty, ale ja z trzyletniej obserwacji widzę kolejne spirale w mikronatyzmie; już teraz mogę wieszczyć następny kryzys podobny do tego. Pytanie czy reformie uda się być reformą ponad-czasową czy też jednorazowym programem naprawczym?


Kryzysy były, są i będą. Przy czym ja absolutnie nie twierdzę, że postulaty SRU choćby aspirują do miana ponadczasowych. One są odpowiedzią na tu i teraz. Fakt, że obecnie proponuję jak największe upolitycznienie, aby pojawiły się ożywcze spory nie oznacza, że w sytuacji, gdy przekroczą one granice zdrowego rozsądku nie będę opowiadał się za tym, by wprowadzić więcej konsensusu.

Generalnie jednak zdrowy rozsądek mi podpowiada, że samorządy nieliczące co najmniej dziesięciu faktycznie aktywnych obywateli nie mają racji bytu.

Cysosz Zenek wrote:
mitycznego „wspierania”

Aczkolwiek "Lotna brygada specjalistów" wiele mogła by zdziałać choćby prawnie nam np. teraz - nakierować nas na właściwy tok myślenia ws konstytucji czy pomóc znaleźć luki w ordynacji wyborczej.


Ależ — nie ma jakiegoś jednego, właściwego toku myślenia. I w zasadzie, jak się coś zrobi źle, to zawsze można to poprawić w przyszłości. Jedyne, co ja zauważam w kontekście ordynacji wyborczej, to dość niegroźne (co nie znaczy, że pożądane) zakłócenia w komunikacji na linii władze RSiT-Książęca Komisja Wyborcza, przez co trzeba było parę razy przesuwać terminy…

Cysosz Zenek wrote:
RSiT stanowi pewną całość — (...) Faktycznym „miejscem pobytu” jest dla mnie to właśnie forum, a nie ta czy inna miejscowość.

Dokładnie de facto RSiT robi się krajem jednolitym z jedynie historyczno-ambicjonalno-systemowym podziałem.
W zasadzie jest to rezultat obecnego ustroju, w którym centrala i domeny funkcjonują obok siebie.

I tu w zasadzie nie mam żadnej kontr-propozycji. Wnioski WKW są całkowicie tutaj trafne, istnieją dwa światy, które mają ten sam kierunek, ale często przeciwne zwroty.
Chyba tyle, hmm.


Tak, i my jako SRU chcemy to zmienić (w końcu jesteśmy ruchem unitarnym). :-)
(—) pmk
Piotr Mikołaj
 
Posts: 96
Joined: 01 Sep 2009 09:15

Re: Na temat wyborów do IP

Postby Piotr Mikołaj » 18 Sep 2009 09:36

Kwazi wrote:
Cysosz Zenek wrote:
NOT nie ogłaszał żadnej zmiany ideowej. Tzn. NADAL chcemy dążyć ku modelowi FEDERACJI, a władzę centralną sprowadzić do roli administratora.

Centrala jako tzw. nocny stróż?

Prawie tak.

W KS nigdy nie będzie aż tylu fachowców, aby każda domena mogła mieć swoje oddzielne służby informatyczne. Dlatego powinny być one wspólne dla całego KS.
Najwyższa instancja władzy sądowniczej również powinna być centralna - aby bezstronnie rozstrzygać wszelkie spory i wątpliwości.
Spójna polityka zagraniczna również wymaga odpowiedniego urzędnika na szczeblu centralnym.

Ale czy my potrzebujemy np. centralnego MDN?? Przecież domeny maja prawo organizować inicjatywy skierowane do wszystkich mieszkańców KS.

Mam nadzieję, że rozumiecie federalistyczne idee NOT.


Ja rozumiem — i jestem przerażony. Ich wdrożenie oznaczałoby w praktyce przekształcenie rzeczypospolitej sarmackiej w bezładny zlepek krajów Korony i prowincji, których nic nie łączy (chyba, że ktoś ma na drugie imię PHP, a widok sędziów w togach powoduje u niego szybsze bicie serca). NOT przedstawia centralę jako ciało odrębne od domen, co na samym początku jest założeniem absolutnie fałszywym. W centrali działają w znacznym stopniu ci sami ludzie, co w domenach, a w jeszcze większym ci, którzy wcześniej zdobyli doświadczenie samorządowe. Zastanawiam się również, w imię jakiej idei ktokolwiek miałby ochotę działać we władzach centralnych — skoro żadnego konkretnego programu, wyłączając politykę zagraniczną, na tym szczeblu nie byłoby jak zrealizować.

Oczywiście, że potrzebujemy centralnego MDN, tyle że dobrego. Takiego, który będzie faktycznie (!) wspierał inicjatywy kulturalne promując je tak, by wykraczały poza granice domen. Nasz centralny rejestr zabytków jest również świetną, ciekawą inicjatywą. Nie bez znaczenia jest też organizacja uroczystości państwowych i innych tego rodzaju imprez.
(—) pmk
Piotr Mikołaj
 
Posts: 96
Joined: 01 Sep 2009 09:15

Re: Na temat wyborów do IP

Postby Kwazi » 18 Sep 2009 11:40

Piotr Mikołaj wrote:Nasz centralny rejestr zabytków jest również świetną, ciekawą inicjatywą.

A to jest właśnie przykład działań czysto administracyjnych. Do tego nie trzeba mieszać żadnej polityki.

Piotr Mikołaj wrote:Nie bez znaczenia jest też organizacja uroczystości państwowych i innych tego rodzaju imprez.

Święta państwowe mógłby organizować dwór Książęcy.
Krzysztof St. M. Konias
były Poseł NOT
Kwazi
 
Posts: 64
Joined: 27 Aug 2009 16:07
Location: Srebrny Róg

Re: Na temat wyborów do IP

Postby Marcel Hans » 18 Sep 2009 13:11

Piotr Mikołaj wrote:
Marcel Hans wrote:A mnie osobiście ciekawi co SRU i NOT myślą o SPP i Manifeście....


WKW wybaczy, nie jestem w stanie przebrnąć przez niego bez wyłączenia się w pewnym momencie... :-)

Gdyby to było jakoś zebrane w punktach bez tej całej otoczki...


Niech WKW nie przesadza, w końcu to specjalnie podzielono na rozdziały.... Ale streszczono go też w programie SPP - tutaj http://federacja.sarmacja.org/forum/viewtopic.php?f=142&t=1129 ;)

Piotr Mikołaj wrote:Ja rozumiem — i jestem przerażony. Ich wdrożenie oznaczałoby w praktyce przekształcenie rzeczypospolitej sarmackiej w bezładny zlepek krajów Korony i prowincji

Właściwie to de facto już powoli to jest taki zlepek. Nie ma kontaktu szerszego między mieszkańcami np Teutonii a RSiT..... Jednak federacja nie oznacza zlepka, a jedynie pewną ograniczoną niezależność regionów. Teraz tylko należy się zastanowić co by stanowić mogło zespolenie tych domen. Otóż sami ludzie! Wystarczy tylko odpowiednio ludzi zachęcić....
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Na temat wyborów do IP

Postby Jan Dmowski y Potocki » 18 Sep 2009 17:10

Gratuluję komuś kto odpowiada za wprowadzanie obywatelstwa do systemu, w lipcu je dostałem, do tej pory nie ma w systemie, więc nie mogę głosować. ta.
Pozdrawiam, Jan Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
User avatar
Jan Dmowski y Potocki
Prezydent
 
Posts: 3184
Joined: 30 Mar 2009 20:48
Location: Kraków/Warszawa

Re: Na temat wyborów do IP

Postby Cysosz Zenek » 18 Sep 2009 22:34

Jan D-P wrote:Gratuluję komuś kto odpowiada za wprowadzanie obywatelstwa do systemu, w lipcu je dostałem, do tej pory nie ma w systemie, więc nie mogę głosować. ta.

Gdybyś nie mógł nie byłbyś na liście: http://sarmacja.org/wybory/frekwencja.php
Mnie tego strasznie brakuje w ujęciu całej rzeczypospolitej sarmackiej. Z tego właśnie wypływa postulat ograniczenia liczby miejsc publicznych tak, by obieg informacji był daleko lepszy (a liczba kontaktów między mieszkańcami o wiele większa), niż ma to miejsce obecnie.

RSiT ma jedno miejsce publiczne, jak wiemy jego zlikwidować się nie da ani połączyć z FC lub LDKS. FC jest po prostu puste i absolutnie nie pomieści w swojej formie zawartości tego forum. Co do LD - jest to już radykalnie inna forma kontaktów. Dla mnie jest ona miejscem zamkniętym - po prostu nie widzę tam miejsca dla siebie.
Ich likwidacja jako odrębnych szczebli w kontekście RSiT ma na celu jedynie redukcję liczby zadań, które ktoś musi wykonywać — tak, by można było ten czas poświęcić na coś sensowniejszego.

Mniemam jednak, że przy obecnym morzu wakatów nic się nie zmieni, RSiT nie uwolni żadnych rezerw które mogła by uwolnić do centrali, mimo iż administracja RSiT to według stanowisk 14 stanowisk! ( http://kotwicz.sarmacja.org/doku/doku.p ... lne_wladze ) . Będę to jednak ładniej wyglądać na papierze.
Ależ my się nadal zgadzamy (z tym, że nie twierdzę, że to akurat samorządy nie wnoszą dostatecznego wkładu — to byłaby półprawda; ze smutkiem twierdzę, że ten wkład jest zbyt mały tak ze strony samorządow, jak i władz centralnych, czy wreszcie poszczególnych obywateli). Inicjatyw ostatnimi czasy jest zdecydowanie zbyt mało, kryzys aktywności jest faktem. Dlatego SRU z jednej strony chce zdecydowanie ożywić życie polityczne (i tu twierdzę, że faktyczne różnice programowe uwidaczniają się dopiero na poziomie centrali), z drugiej — odpowiednio ukierunkować aktywność w samorządach poprzez ustanowienie tylko jednego szczebla samorządu tak, by inicjatywy lokalne były adresowane do szerszego, niż grono mieszkańców danego powiatu/miejscowości, grona odbiorców (ciąg dalszy niżej).

Jest to próba zreformowania "dołu" przez "górę", by wzmocnić centralę. Jednak aby to zadziałało, by otworzyć hermetyczną puszkę samorządów przede wszystkim
a.) Same samorządy muszę mieć uporządkowane sprawy podstawowe (jak u Maslowa, wpierw potrzeby niższego rzędu) tj. charyzmatycznego i pracowitego przywódcę, stabilne prawo (szczególnie te najważniejsze akty), braki kadrowe załatane, zdrowe relacje wewnętrzne, brak błędów etc.
b.) Musimy się poznać, a raczej rzadko mamy szansę się spotkać razem (widać po IRC)
c.) Sama Macierz musi być mocna, bo jak są głosy (co oni nam mogą zaoferować, tam nuda etc) to przepływ inicjatyw się zmniejsza - taka równie pochyła, centrala potrzebuje inicjatyw i słabnie, a widząc to samorządy wycofują to). Widząc pustą bramę, nikt nie czuje się zobowiązany coś napisać etc.
d.) Inicjatywy też muszą być do kogoś kierowane (jak np. z całego KS na konkurs fotograficzny zgłosiły się trzy osoby, a nie będzie on kontynuowany).
e.) Samorządy są przekonane, że nic się od nich nie wymaga. Trzeba cały czas je poganiać i to konkretnie kierować głos z góry, bo jak wiadomo głos do wszystkich to głos do nikogo.

KK cóż ... z definicji są na uboczu i takie już będą.
Fakt, że obecnie proponuję jak największe upolitycznienie, aby pojawiły się ożywcze spory nie oznacza,

To też zależy - my np. próbujemy przepchnąć ordynację z wyborami a la VRP by rozruszać partie i np. kampanie wyborczą, ale np. część sporów w centrali to domena kilku osób i te stałe grono ciągle je rozwiązuje, a to utrzymuje status quo; elity to elity - żyją polityką, ale czy to remedium dla wszystkich?

Z pewnością WKW, NOT i ja mamy nieco inną koncepcję, jednak sam fakt, że zaczęły się pomysły i debaty dobrze rokuje na przyszłość; każdy plan wydaje się słuszny, cóż pażywim uwidiam.
Będę obserwował dalej :)
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Na temat wyborów do IP

Postby Jan Dmowski y Potocki » 19 Sep 2009 09:47

Gdybyś nie mógł nie byłbyś na liście:
No tak, teraz szybciutko kandydaci załatwili mi to, co olewano przez 2 miesiące :)
Pozdrawiam, Jan Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
User avatar
Jan Dmowski y Potocki
Prezydent
 
Posts: 3184
Joined: 30 Mar 2009 20:48
Location: Kraków/Warszawa

Re: Na temat wyborów do IP

Postby Cysosz Zenek » 19 Sep 2009 11:17

Frekwencja 41,8% jak zagłosują osoby ze zjazdu to pewnie będzie ponad 50%.
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

PreviousNext

Return to Wydarzenia w RSiT

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron