
Marcel Hans wrote:Piotr Mikołaj wrote:Ja rozumiem — i jestem przerażony. Ich wdrożenie oznaczałoby w praktyce przekształcenie rzeczypospolitej sarmackiej w bezładny zlepek krajów Korony i prowincji
Właściwie to de facto już powoli to jest taki zlepek. Nie ma kontaktu szerszego między mieszkańcami np Teutonii a RSiT..... Jednak federacja nie oznacza zlepka, a jedynie pewną ograniczoną niezależność regionów. Teraz tylko należy się zastanowić co by stanowić mogło zespolenie tych domen. Otóż sami ludzie! Wystarczy tylko odpowiednio ludzi zachęcić....
Cysosz Zenek wrote:Mnie tego strasznie brakuje w ujęciu całej rzeczypospolitej sarmackiej. Z tego właśnie wypływa postulat ograniczenia liczby miejsc publicznych tak, by obieg informacji był daleko lepszy (a liczba kontaktów między mieszkańcami o wiele większa), niż ma to miejsce obecnie.
RSiT ma jedno miejsce publiczne, jak wiemy jego zlikwidować się nie da ani połączyć z FC lub LDKS. FC jest po prostu puste i absolutnie nie pomieści w swojej formie zawartości tego forum. Co do LD - jest to już radykalnie inna forma kontaktów. Dla mnie jest ona miejscem zamkniętym - po prostu nie widzę tam miejsca dla siebie.
Cysosz Zenek wrote:Mniemam jednak, że przy obecnym morzu wakatów nic się nie zmieni, RSiT nie uwolni żadnych rezerw które mogła by uwolnić do centrali, mimo iż administracja RSiT to według stanowisk 14 stanowisk! ( http://kotwicz.sarmacja.org/doku/doku.p ... lne_wladze ) . Będę to jednak ładniej wyglądać na papierze.
Cysosz Zenek wrote:Jest to próba zreformowania "dołu" przez "górę", by wzmocnić centralę. Jednak aby to zadziałało, by otworzyć hermetyczną puszkę samorządów przede wszystkim
a) Same samorządy muszę mieć uporządkowane sprawy podstawowe (jak u Maslowa, wpierw potrzeby niższego rzędu) tj. charyzmatycznego i pracowitego przywódcę, stabilne prawo (szczególnie te najważniejsze akty), braki kadrowe załatane, zdrowe relacje wewnętrzne, brak błędów etc.
b) Musimy się poznać, a raczej rzadko mamy szansę się spotkać razem (widać po IRC)
c) Sama Macierz musi być mocna, bo jak są głosy (co oni nam mogą zaoferować, tam nuda etc) to przepływ inicjatyw się zmniejsza - taka równie pochyła, centrala potrzebuje inicjatyw i słabnie, a widząc to samorządy wycofują to). Widząc pustą bramę, nikt nie czuje się zobowiązany coś napisać etc.
d) Inicjatywy też muszą być do kogoś kierowane (jak np. z całego KS na konkurs fotograficzny zgłosiły się trzy osoby, a nie będzie on kontynuowany).
e) Samorządy są przekonane, że nic się od nich nie wymaga. Trzeba cały czas je poganiać i to konkretnie kierować głos z góry, bo jak wiadomo głos do wszystkich to głos do nikogo.
Cysosz Zenek wrote:KK cóż ... z definicji są na uboczu i takie już będą.
Cysosz Zenek wrote:Fakt, że obecnie proponuję jak największe upolitycznienie, aby pojawiły się ożywcze spory nie oznacza,
To też zależy - my np. próbujemy przepchnąć ordynację z wyborami a la VRP by rozruszać partie i np. kampanie wyborczą, ale np. część sporów w centrali to domena kilku osób i te stałe grono ciągle je rozwiązuje, a to utrzymuje status quo; elity to elity - żyją polityką, ale czy to remedium dla wszystkich?
Im większa centralizacja, tym większa liczba wspólnych celów, tym większe zespolenie ludzi z różnych krain rzeczypospolitej we wspólnym działaniu (, tym jest ciekawiej i fajniej).
Żebyśmy zaś mieli o czym rozmawiać, musimy mieć wspólne sprawy. I tu się pojawia centralizacja.
Z moich (i nie tylko) obserwacji wynika, że starsze pokolenie ludzi w mikronacjach „jakoś” woli listy dyskusyjne, a młodsze — fora.
Mnie nie chodzi o ruch ludzi do centrali.
Nie jest celem SRU wzmocnienie centrali. Celem SRU jest wzmocnienie rzeczypospolitej sarmackiej.
Takiego uporządkowania nigdy nie będzie.
Mam nadzieję, że na tym odcinku jedną z pierwszych inicjatyw tej kadencji będzie ranking domen, stymulujący pozytywną konkurencję.
Tu już niestety tak bywa, że czasami inicjatywa się nie wstrzeli w oczekiwania odbiorców.
Właśnie idzie o to, by ludzie z domen przestawali oddawać tę ciekawą — pozwolę sobie nawet napisać, że „prawdziwą” — politykę ludziom „z elit”
Za mojego bezpośredniego urzędowania w Baridasie niemal wszystkie inicjatywy były adresowane do całej społeczności sarmackiej. Poczta Baridajska, Baridajski Serwis Aukcyjny, Polowanie na Bestię, Klasztor Cygaretek, Flinta…
W tej kwestii jestem absolutnie przekonany, że z kontroli i poganiania dobrej motywacji nie będzie, a skończy się na mechanicznym wykonywaniu „poleceń”. Albo samorząd sam chce działać, i wówczas go należy w tym działaniu wspierać (poprzez pozytywną motywację i pomoc w promocji inicjatyw), albo nie powinno go być.
Cysosz Zenek wrote:Im większa centralizacja, tym większa liczba wspólnych celów, tym większe zespolenie ludzi z różnych krain rzeczypospolitej we wspólnym działaniu (, tym jest ciekawiej i fajniej).Żebyśmy zaś mieli o czym rozmawiać, musimy mieć wspólne sprawy. I tu się pojawia centralizacja.
Odpowiednio wyważona centralizacja połączona z konkurencją może zdać egzamin; nawet jak nie zda to i tak istotą mikronacji są zmiany, zawsze coś na reformach zyskamy, jestem już coraz bardziej za.
Cysosz Zenek wrote:Z moich (i nie tylko) obserwacji wynika, że starsze pokolenie ludzi w mikronacjach „jakoś” woli listy dyskusyjne, a młodsze — fora.
Jest to zdecydowanie kwestia przyzwyczajeń, co do miejsca dla siebie, po prostu LD ogólnie dla mnie jest "hermetyczna", więc ją głównie czytam.Mnie nie chodzi o ruch ludzi do centrali.
Rozumiem, lecz widzę, że dla większości mieszkańców domen jest to już hmm "ostateczne stadium rozwojowe". Tu się zadomawiają i siedzą (jak ja).
Cysosz Zenek wrote:Tu już niestety tak bywa, że czasami inicjatywa się nie wstrzeli w oczekiwania odbiorców.
Ale jednak to zraża autora. Tak jak Baridajskie Demoty, po 5 demotywatorach znikły; to jest najgorsze, że wielu zwykłym mieszkańcom nie chce się uczestniczyć w czymś takim, a później marudzą.
Cysosz Zenek wrote:Właśnie idzie o to, by ludzie z domen przestawali oddawać tę ciekawą — pozwolę sobie nawet napisać, że „prawdziwą” — politykę ludziom „z elit”
Niestety ludzie tacy już są, mam na to mnóstwo przykładów z "mojego podwórka".
Cysosz Zenek wrote:WKW jest człowiekiem Sarmacji, tworzącym uniwersalne inicjatywy, takim jest łatwiej "przebić się", szczególnie przy wsparciu. Konkurować ze zdolnościami informatycznymi WKW i tak nie możemy szczególnie po tym jak Iontz wywędrował od nas; została rywalizacja na pomysły; my też będziemy tworzyć inicjatywy, ale jak mówię, dopiero jak np. uporządkujemy miejsce dla nich tj. strony miast etc.
Cysosz Zenek wrote:RSiT ma jedno miejsce publiczne, jak wiemy jego zlikwidować się nie da ani połączyć z FC lub LDKS.
Marcel Hans wrote:O to by była ciekawa opcja z tymi wiadomościami, ale potem wszyscy tak będą chcieli i się burdel zrobi...
Marcel Hans wrote:A pro po co z agregacją gazeta na stronie RSIT?
Users browsing this forum: No registered users and 1 guest