W ostatnim czasie sporo osób mówi o konieczności wprowadzenia nowej konstytucji. Niektórzy prowadzą już pewne prace nad własnymi projektami. Sądzę jednak, że powinniśmy wspólnie podjąć się tego wyzwania.
Jednocześnie mam pewną propozycję co do koncepcji. Proponowałbym aby nowa konstytucja była maksymalnie uproszczona i zawierała jedynie tak podstawowe informacje jak system władzy czy symbole. Natomiast takie sprawy jak uprawnienia czy sposób wyboru: IN, Prezydenta czy ewentualnego Konsula powinny być sprecyzowane w oddzielnych ustawach do których odnosiłaby konstytucja.
Taki zabieg sprawiłby, że nie będzie trzeba zmieniać co chwila konstytucji (co jest dość uciążliwe) a my wszyscy będziemy mieli ułatwione wprowadzanie ewentualnych zmian w systemie. Wydaje mi się, że to dość proste i praktyczne rozwiązanie.
Oczywiście można pójść jeszcze dalej i całkowicie zrezygnować z konstytucji ale podejrzewam, że ta idea nie będzie miała zbyt wielu entuzjastów.
Co wy na to?



