Kolegialność - o co chodzi (wtf)?

Kolegialność - o co chodzi (wtf)?

Postby Marcel Hans » 17 Oct 2009 22:59

Słuchajcie niestety zauważyłem, że wielu z Was nie do końca rozumie ideę kolegialności w Rzeczpospolitej. Muszę z przykrością powiedzieć, że egzamin oblali wszyscy Ci, którzy słysząc słowo "rada" bądź "kolegialność" są przeciw. http://federacja.sarmacja.org/forum/viewtopic.php?f=142&t=1361 tutaj wszystko opisałem, żeby nie było, że mówię bez kontekstu.

Idea kolegialności to nic innego jako wytworzenie systemu przekazywania uprawnień organom niższej administracji i to organom działających kolegialnie. To po prostu nic innego jak dekoncentracja władzy (nie mylić z decentralizacją broń Boże!). Nie jest to wprowadzenie jakiś rządów rad, bo najwyższą władzę ma ciągle Izba Narodów i Rząd. Nie jest to także odwzorowywanie systemu Księstwa Trizondalu, gdzie istniała przecież monarchia ani Rzeczpospolitej Sclavińskiej, która była scentralizowana i skoncentrowana.

Jeśli już wiecie co to jest (albo czym nie jest) to teraz kilka przykładów działania wraz z omówieniem (oderwanie od realiów):

PRZYKŁAD PIERWSZY:
=Przykład
Nowy Kotwicz jest miastem nieaktywnym, jednak znajduje się Pan Adam i Pani Henryka. Pan Adam prowadzi Filharmonie, Pani Henryka Koło Gospodyń. Oboje robią bardzo wiele dla miasta, ale żadne z nich nie odważy się zostać burmistrzem (nie chce, nie może itd.) wówczas na mocy prawa powołują oni np. Radę Miejską, która z mocy prawa ma takie sama kompetencje jak burmistrz, a więc sprawują oni władzę burmistrzowską kolegialnie, przez głosowania. Warto dodać, że do rady może zgłosić się każdy.
=Omówienie
Początkowo NK jest nieaktywny. Znajdują się ludzie i chcą coś robić, ale np zmiana cen działek wymaga burmistrza i postanowienia więc powołując radę mogą już je wydać, a powołanie rady to w sumie założenie tematu lub działu. Jeśli znajdzie się ktoś chętny na burmistrza to Prezydent lub ktoś inny go powoła, a rada się rozwiąże. Jeśli rada szybko przestanie być aktywna to nie trzeba jakiś aktów prawnych na stwierdzenie tego, po prostu jak ktoś aktywny się pojawi to znowu może zostać zaktywizowana, a Nowy Kotwicz nic nie straci, w najgorszym wypadku może być nieaktywny tak jak przed powstaniem rady.


PRZYKŁAD DRUGI:
= Przykład
Minister Skarbu i Administracji ma obowiązek nadzorowania PAI, jednak z jakiś przyczyn PAI nie działa. Znajdują się jednak ludzie chętni od czasu do czasu coś napisać, więc powołują np Radę Redaktorską (z mocy prawa) i to przez nią powołują pracowników, sami się kontrolują, ustalają pensje (w porozumieniu z ministrem) itd.
= Omówienie
PAI i tak jest nieaktywne więc nawet jak Rada Redaktorska będzie nieaktywna nikt nic nie traci. Nie trzeba nic rozwiązywać. To przykład bardziej złożony, jednak tak samo można np z innymi instytucjami państwowymi. Ba można nawet iść dalej i stworzyć Radę na nieaktywne ministerstwo.


PRZYKŁAD TRZECI:
= PRZYKŁAD
Prezydent z jakiś powodów jest nieaktywny i nie powołuje chętnych na burmistrzów oraz nie nadaje obywatelstwa RSiT mimo, że takie się należy. Wówczas Izba Narodów otrzymuje takie kompetencje (jeśli nie ma jeszcze Wice) i wszystko na powrót działa.
= Omówienie
Izba Narodów przestaje działać tylko wtedy kiedy nie ma Przewodniczącego ani jego zastępcy albo większości Przedstawicieli - to trudno spełnić.


Może przykłady nie są najbardziej trafne, ale można je odnieść do wszystkiego. Wystarczy odpowiednio pomyśleć, a to przecież nie boli! Oczywiście nad wszystkim będą czuwać dalej organy wyższe. Jednak co jest łatwiej? Powołać prawnie burmistrza, ale najpierw znaleźć osobę na to stanowisko chętną i zdolną czy może zawiązać (nie trzeba aktu prawnego osobnego) radę, która złoży się np z jednego człowieka umiejącego robić strony i chcącego je aktualizować, jednego człowieka mającego czas na tworzenie aktów prawnych dot. miasta itd? Zastanówmy się...
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Kolegialność - o co chodzi (wtf)?

Postby Marcel Hans » 23 Oct 2009 21:28

Czy znajdzie się ktoś kto nie popiera tego projektu?
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Kolegialność - o co chodzi (wtf)?

Postby Cysosz Zenek » 23 Oct 2009 21:45

Cała władza w ręce rad, wybacz Machno, ale podważać i tak mi się nie chce ;-P
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Kolegialność - o co chodzi (wtf)?

Postby Marcin Komosiński » 23 Oct 2009 21:47

No dobra, ale jeżeli dane miasto nie cieszy się żadnym zainteresowaniem to jak ma powstać dbająca o nie rada?
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Kolegialność - o co chodzi (wtf)?

Postby Marcel Hans » 23 Oct 2009 21:53

Cysosz Zenek wrote:Cała władza w ręce rad, wybacz Machno, ale podważać i tak mi się nie chce

Nie prawda :P No to znaczy popierasz? :)

Marcin Komosiński wrote:No dobra, ale jeżeli dane miasto nie cieszy się żadnym zainteresowaniem to jak ma powstać dbająca o nie rada?

Przecież rady to nie ma być cudowne lekarstwo na wszystko, ale jedynie środek do osiągnięcia nirwany. Trudno jest znaleźć obecnie osobę, która zobowiąże się pracować na rzecz miasta X i być ciągle maksymalnie tam aktywna! Natomiast łatwiej znaleźć kilka osób, które nie będą na maksa aktywne, jednak dość w mieście, przy czym będą sprawowały razem władzę.
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Kolegialność - o co chodzi (wtf)?

Postby Marcin Komosiński » 23 Oct 2009 21:56

A nie lepiej po prostu zamknąć te miejscowości? W realu jak coś się nie sprawdza to jest likwidowane. :P
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Kolegialność - o co chodzi (wtf)?

Postby Marcel Hans » 23 Oct 2009 21:58

E Ty grasz w kości, a przy okazji odpisujesz? Bo przecież ja o wozie, a Ty o kozie. Koza na dłuższą metę wozu nie pociągnie. Rady to nie ma być tylko środek na miasta, ale także na nieaktywne inne organy, napisałem przecież. Z resztą Marcinie pomysł przekazania obywatelom ograniczonej władzy sprawdził się w Trizondalu przez SW.
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Kolegialność - o co chodzi (wtf)?

Postby Cysosz Zenek » 23 Oct 2009 22:00

W realu jak coś się nie sprawdza to jest likwidowane.

A później: " Teraz by się przydało, ale niestety już się nie opłaca odbudować"
Przykłady:
Podłęże - Niepołomice
Nowy Targ - Trzciana
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Kolegialność - o co chodzi (wtf)?

Postby Marcin Komosiński » 23 Oct 2009 22:01

Ja mówię od początku o miastach i tylko o miastach. Wyrażam tylko swoją opinię i nadal twierdzę, że w przypadku samorządów to nie wypali.

A później: " Teraz by się przydało, ale niestety już się nie opłaca odbudować"
Przykłady:
Podłęże - Niepołomice
Nowy Targ - Trzciana

U nas nigdy się nie przyda. Im mniej miast tym większe zagęszczenie i aktywność lokalna.
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Kolegialność - o co chodzi (wtf)?

Postby Marcel Hans » 23 Oct 2009 22:05

Cysosz Zenek wrote:A później: " Teraz by się przydało, ale niestety już się nie opłaca odbudować"

Ta! Albo szyby kopalniane dla KWK Piekary Śląskie.

Marcin Komosiński wrote:Wyrażam tylko swoją opinię i nadal twierdzę, że w przypadku samorządów to nie wypali.

Po pierwsze zapytam, dlaczego?
Po drugie jeśli nawet (odpukać) to jakie widzisz niekorzystne zmiany, które niesie system samorządowy.

Marcin Komosiński wrote:U nas nigdy się nie przyda. Im mniej miast tym większe zagęszczenie i aktywność lokalna.

A gdzie ta Twoja federacyjność? Rozwój regionu przez rozwój mniejszych jednostek - tak było zawsze.
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Next

Return to Wydarzenia w RSiT

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron