Ankieta jest mało dokładna to po pierwsze. Po drugie z tymi więziami to może i Marcin ma racje. Jednak gdyby RSiT się odłączyło to z powodzeniem można zmienić nazwę na RiT, bo Sclavinia auf wiedersehen to po pierwsze. Po drugie odłączyć nas od KS może i tak tylko JKM. Po trzecie sami to my się możemy odłączać od internetu tylko, bo nic nie mamy.
Ogólnie rzecz ujmując odłączenie nic dobrego nie przyniesie wystarczy tylko krótka analiza. Wydaję mi się, że Rzeczpospolita ma większe problemy niż odłączanie się. Gdybyśmy od początku istnienia pokazali, że możemy sobie radzić i działać bez kryzysów i na wysokim poziomie to inna trochę sprawa, natomiast my na razie mamy problemy wewnętrzne, a chcemy robić zewnętrzne.
Co zaś do wszelkich nieporozumień, to przypomnę, że Trizondal miał renegocjowany traktat w pełnej zgodzie i razem z JKM ustaliliśmy odpowiednie zapisy i dla jednej i dla drugiej strony. Sądzę, że gdybyśmy wypisali co nam leży na sercu (w punktach i konkretnie) to można by wiele uzyskać. Natomiast gdy będziemy grozić Sarmacji odłączeniem (tak to oni postrzegają) to nas tylko wyśmieją.
Inną kwestią jest kultura niektórych Sarmatów. Przyznam szczerze, że sam czuję niechęć do pewnych osób z KS, które są skończonymi debilami jednak w takim razie powinniśmy im dokuczyć, ale z finezją, a nie odłączeniem się. Natomiast wyrok sądu chociaż tłumaczony jako kara dla oskarżonego został odebrany jako kara dla nas - należy w takim razie zrobić coś z informacją, bo traktuje się nas jak Sybir w Rosji, a my jesteśmy co najmniej jak Moskwa





