To to jediem.
Nie miałem przyjemności się zaznajomić z taką opcją. Aczkolwiek, wydaje mi się, że Kuwejt to chyba jakieś wspaniałe państwo nie jest. Swoją drogą nie można w 100% porównywać reala do mikronacji. System bezpartyjny, ale ukryty to mamy my
Kuwejt to pierwsze państwo jakie otworzyłem w Leksykonie Geograficznym. Na pewno jest jeszcze kilka. W każdym razie system bezpartyjny jest 100% możliwy.
Teza Kartona rozlała się.
No nie sprawi, nikt tego nie chce. Ale sprawi, że Young zacznie się interesować tym co się dzieję, ba będzie czynnym uczestnikiem bo innego wyjścia raczej miał nie będzie.
Owszem ma: iść w 3,14zdu. większość ludzi woli być rządzona i mieć raczej pośredni wpływ.
Nie, nie tak. Coś w rodzaju weta ludowego, a nie parlamentu.
Praktycznie niewielka zmiana: w parlamencie zakładając, że jest reprezentacją ludu jest to również możliwe.
A jakie są Twoje warianty? Zmniejszenie biurokracji wpływa na rozwój państwa. Skąd wiesz, na ile wzrośnie? 2-3 dni zawsze i tak są lepsze niż spadek.
1.) Plan Light radykalny, nie do przeniesienia tutaj.
2.) Sejm proporcjonalny (100 mandatów) + inne moje dłobne zmiany.
Czym się różni weto ludowe od weta parlamentu wybranego przez lud?
Właśnie.
Na dwa czy trzy dni to w Trizondalu tak wzrastała po każdej zmianie Konstytucji.
No i nawet więcej 4-5 przed

No właśnie, bo będzie walczył o przywileje i stanowiska.
Albo o spokój

Bo weto parlamentu to weto 3 osób, a weto ludowe to weto np 9 osób. Jeśli ja zagłosowałem np na Jana Kowalskiego ostatnio i on nie wszedł do IN to to co się dzieje w IN nie wynika z mojego wyboru i nie musi mi się podobać.
Tyle, że w warunkach mikronacyjnych izba szybko się sypie w momencie oporu. Rozłącza się bezpiecznik i reedytuje.
Masz lepszy pomysł? Słucham Cię Karolino. Wybacz, ale pod koniec istnienia Trizondal był bardziej aktywny od Sclavinii, zwłaszcza gdy Książę pełnił funkcję premiera.
VRP też była w przed(przed)ostatnim miesięcy aktywniejsza od RS i co?
