Wersja Oryginalna -
http://gazeta.teutonia.us/art_45Nie chcemy, ale musimy. Niby cisza i spokój, lecz wiele się dzieje, także pisać trzeba. Jeśli ktoś chciałby docenić naszą katorżniczą pracę, to informujemy, że śnieg, a my nadal na letnich oponach. Przynajmniej na LD gorąco.
Baronet Nowicki przejął się naszą niedawną obywatelską krytyką i zadbał o opium dla mas. Reaktywował on Bramę Sarmacką, powołując na redaktora naczelnego Mateusza Cezara (tak, to ten sam, o którym pisaliśmy, że wypadł z szafy). Nowopowołany mówi „Nadciągają spore zmiany, Brama stoi nad przepaścią i najwyższy czas zrobić wielki krok naprzód. Jeżeli ktoś z was skończył 1 klasę podstawówki i potrafi pisać - gorąco zapraszam na sylwester z Bramą Sarmacką”.
Jak dowiedzieliśmy się na IRCu - Prokurator Generalny Księstwa Sarmacji prowadzi śledztwo w związku z poważnym podejrzeniem handlu ludźmi, właśnie w opisywanej artykuł wyżej Bramie Sarmackiej. Jak powiedział nam jeden z pracowników prokuratury – „Mam poważne podejrzenia, że Mateusz Cezar się sprzedał”. Pewnie za 2 barany.
Jednego barana już zresztą dostał. Diuk Kościński pisze: „Wprawdzie napisałeś dopiero jeden artykuł, ale jest niesamowity! Jako MDN przyjadę jutro do ciebie i z pełną garścią wazeliny wlezę ci w tyłek”. Cóż, to tylko potwierdza, że Prokurator Generalny jak zawsze ma rację. Ale przejdźmy do rzeczy istotniejszych.
Interrex (jak samozwańczo każe się tytułować Marszałek Izby Senatorskiej) puścił w końcu trochę pary z ust na temat nadawania obywatelstw sarmackich, a konkretniej ich nienadawania. Cytuję: „We śnie objawił mi się św. Daniel i rzekł: /sługo mój, nie dopuść aby ludzie, którzy dzięki mnie opuścili Sarmację stanęli na polu elekcyjnym, gdyż są oni niegodni i szuje./ Odpowiedziałem /tak uczynię Zbawicielu/.”
Skoro Bóg z nami, któż przeciw nam? Znowuż diuk Kościński. Podważa on publicznie fakt beatyfikacji Daniela i wierzy, że doktór Kedar „umożliwi działalność innym i przyczyni się do uchylenia przepisów łamiących Konstytucję”. W końcu okazało się, że diuk Kościński też ma poczucie humoru, a do tego wyśmienite. Nawet kawał o Turkmenach nie ma szans.
Nie wszędzie jest jednak tak wesoło. Na Liście Dyskusyjnej Królestwa Teutonii, znany nam osobnik przedstawił się jako Wszechimperator stawu z rzekotkami i zażądał dostępu do tejże listy na mocy art. 88 KC. Niestety tak to już jest, że zawsze przed sylwestrem (zresztą w trakcie też) wszczynane są pijackie burdy.