Oryginał: http://gazeta.teutonia.us/art_47
Sarmacja stanęła przed wyborem dalszej drogi. Ciężar wyboru będzie odczuwalny bardzo długo, może nawet dłużej niż nam się wydaje....
Książę abdykował, w państwie zaczęła swe panowanie konfuzja i zwariowane szukanie najlepszego kandydata. Nie zamierzam się tutaj rozpisywać o poszczególnych elektach, ale dokonamy tutaj skromnej analizy ostatniej decyzji JKM Daniela Łukasza.
Wiadomo nie od dziś, że w Mikroświecie panuje kryzys wszystkiego, aktywności, władzy, obywateli, pomysłów i ich realizacji. Młode i starsze nacje upadają, jak kostki domina, w granice v-globu wdarł się strach, który paraliżuje większość dziedzin życia.
W tym „dogodnym” czasie JKM Daniel Łukasz postanowił abdykować, termin pozornie wygodny, gdyż mało kto może go posądzić o zostawienie państwa w potrzebie, tarczą zawsze może być – 'jest kryzys, wypaliłem się'. W obecnej chwili KS stoi nad przepaścią, która nazywa się „upadek”. Wieloletni potentat, hegemon, olbrzym i gigant może zostać zmieciony poprzez niesprzyjające warunki, które częściowo zostały wywołane przez „ojca”. Kryje się w tym nutka sadomasochizmu, bo teoretycznie „dobry władca” powinien troszczyć się o losy państwa, a JKM Daniel Łukasz nie dość, że zostawił państwo w potrzebie, to teraz być może przygląda się z uśmiechem na twarzy. Może to za daleko idące przypuszczenia, a może jednak są prawdziwe.
Zaniedbywana dotąd Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu na swoim forum wymienia przymioty, które powinien posiadać idealny władca, głównie domagają się zwiększenia roli „zapomnianej RSiT” w budowie KS. Jest to dobre posunięcie, gdyż to właśnie RSiT jest najbardziej aktywną prowincją Sarmacji.
Idąc za tropem Rzeczpospolitej, może My też zaczniemy pisać czego oczekujemy od naszego księcia. Naszego.
Adrian Trydencki

