Rozdział I
Dios, Patria, Fueros, Rey


Preludium wojny
W 1830 r. Ferdynand VII opublikował Sankcję Pragmatyczną (niezgodną z odwiecznie panującym w kraju prawem salickim), która pozwalała na dziedziczenie tronu Hiszpanii przez córki monarchów. Pozbawiła ona infanta Don Carlosa, brata monarchy, praw do tronu. Gdy w 1833 r. monarcha zmarł i jego trzyletnia córka Izabela II została koronowana na Królową Hiszpanii, Don Carlos odmówił złożenia przysięgi na jej wierność. Wielu hiszpańskich tradycjonalistów zdecydowało się go poprzeć i od jego imienia nazywani byli Karlistami. Zmierzali do odtworzenia mocarstwowej Hiszpanii poprzez wstrzymanie reform demokratycznych, konserwatyzm, decentralizację i antyabsolutyzm. Wkrótce po koronacji Izabeli i faktycznego przejęcia władzy przez jej matkę, Marię Krystynę Sycylijską jako regentką, doszło do starć partyzanckich, które wkrótce przerodziły się w Pierwszą Wojnę Karlistowską.
Karol V Burbon
Jest 4 stycznia Anno Domini 1836. Tego chłodnego poranka słońce leniwie wstawało nad Estellą – główna twierdzą Karlistów. W tutejszym romańskim pałacu – Palacio de los Reyes de Navarra, pochylony nad stołem zasłanym obrusami map stoi Karol V Burbon. Ten kto stałby wówczas u jego boku ujrzałby z jakim zapałem planował następne ofensywy wojsk Karlistów. Obok niego stali Rafael Maroto– dowódca naczelny wojsk i Ramon Cabrera y Griñó - dowódca wojsk w Estella.
- Wasza wysokość. – zaczął Maroto wskazując palcem na mapę - Wróg kontroluje Bilbao, wiele okolicznych wsi i miasteczek a także wszystkie szlaki komunikacyjne łączące miasto z terenami wiernymi Izabeli. Nasi zwiadowcy donoszą także o marszu wojsk wroga na wierną nam Pampalunę. Jest to ostatni bastion, który powstrzymuje reformistów przed atakiem na Estellę.
- Tak… to istotnie bardzo poważne zagrożenie. Iloma ludźmi pan dysponuje panie Cabrera y Griñó?
- 6000 piechoty w División San Marcial,8000 w División Navarra, 8000 w División Viscaya i 6000 w División Vittoria Wasza Wysokość.
- A iloma ludźmi dysponuje nieprzyjaciel?
- Z pewnością nie mniej niż 15 000.
- Zapominasz pan o wojskach wroga w Tarragonie, które maszerują na Leridę. – wtrącił Maroto – Z tego co mi doniesiono składają się z 6000 ludzi z samej gwardii królewskiej. Kirasjerzy.
- Sytuacja jest trudna, a co z generałem Gomezem w Morelli? Dysponuje przecież jednymi z naszych najlepszych oddziałów.
- Z tego co mi doniesiono, jego oddziały są gotowe do walki za Boga i Waszą Królewską Mość.
- Znakomicie, znakomicie. Dziękuję generale Maroto, zawsze dysponujesz pan najlepszymi informacjami. – Karol wiedział, że ma przed sobą człowieka niezwykle ambitnego i zdeterminowanego, a przy tym głęboko oddanego mu konserwatystę. Na cechy te można liczyć. – Każ czym prędzej posłać gońca do Gomeza. Niech niezwłocznie wyruszy do Huesci. A pan, panie Cabrera y Griñó niech nakaże dowódcy División Navarra również ruszyć w tamten region. Tam niech wspólnie dążą do starcia z kirasjerami Izabeli. Następnie wyślij pan oddziały División Viscaya i División Vittoria. Niech za wszelką cenę bronią Pampaluny. Jeśli i ją stracimy, może to być koniec naszej wojny.
- Tak jest Wasza Wysokość. Niezwłocznie przekażę rozkazy.
Karol V gestem dłoni pozwolił generałowi oddalić się.
- A pana, panie Maroto proszę także o wysłanie rozkazom naszej Kawalerii w Morelli. Niech niezwłocznie ruszają na Saragossę. To miasto jest kluczowe dla naszych późniejszych posunięć.
Generał zasalutował, ukłonił się i wyszedł. Karol V miał już opracowany plan strategiczny na najbliższy czas. Wierzył iż z pomocą Boską uda mu się objąć Tron Hiszpański i zaprowadzić pokój w kraju. Następnie udał się do swej kaplicy, by tam pomodlić się o powodzenie uderzeń.
- Nie pożądam władzy Boże, lecz jeśli Twą wolą jest, bym objął Tron i władał dla Twej chwały, tak też uczynię...
Istotnie, ofensywa Karlistów zakończyła się sukcesem – 4 lutego zajęto Huescę, 10 lutego, po krótkiej bitwie pod Pampaluną rozgromiono wojska Izabeli, a niespełna dwa tygodnie później padła Saragossa.
27 marca do Estelli przybył Heinrich von Salzhausen, dyplomata Austriacki, który przekazał Karlistom pokaźną ilość złota – dar od zaniepokojonej rozprzestrzenianiem się idei demokratycznych Geheime Staatskonferenz – tajnej rady regencyjnej rządzącej w imieniu niepełnosprawnego umysłowo Ferdynanda I. Wszystko szło po myśli Karola. Szpiedzy donosili także o poważnych kłopotach finansowych Izabeli i jej dworu.
4 maja przybył także poseł pruski. Zapewniał on o pełnym poparciu Fryderyka Wilhelma III i jego oficjalnym wsparciu gdy tylko oddziały Karlistowskie zajmą Bilbao. Przywiózł on także zaopatrzenie pieniężne w złocie.
12 maja wojska Karlistowskie pokonały Izabelistów po długiej i krwawej bitwie w okolicach Bilbao. Oddziały dowodzone przez generała Ramona Cabrera y Griñó przystąpiły do oblężenia. W kierunku oblegających wojsk skierował się sam Karol wraz ze swym dowódcą naczelnym, generałem Maroto. Niestety, wielkie zwycięstwo okupiono także wielką przegraną – reformiści rozgromili oddziały kawalerii na południowym froncie co otwierało drogę do zajęcia miasta Morell. Przezorny król wysłał jednak oddziały División Navarra by powstrzymały wroga.

Mapa frontu z 30 maja 1836 r.

Sztandar Karlistów




Karliści
Bóg sprzyjał jednak najwyraźniej Karlistom, którym udało się 12 czerwca po ciężkiej bitwie obronić twierdzę w Morelli.
13 czerwca po długotrwałym oblężeniu wojska Karlistów z Królem Karolem na czele przyjęły kapitulację Bilbao i triumfalnie do niego wkroczyły. Już wkrótce Austria i Prusy uznały go jedynym legalnym Królem Hiszpanii i przekazały olbrzymie ilości złota na ugruntowanie jego władzy. Uznania Karola konsekwentnie odmawiały jednak inne państwa zaangażowane w konflikt – Wielka Brytania, Francja i Portugalia. Rosja zaś pozostała obojętna i postanowiła poczekać na rozwój wydarzeń.
18 lipca Karliści odnieśli dwa sukcesy, które ostatecznie przeważyły szalę wojny na ich korzyść – pobito oddziały wroga w Saragossie a wojska Izabelitów walczące w Tarragonie skapitulowały. Upadek Madrytu a wraz z nim królowej Izabeli był już jedynie kwestią czasu.
10 października zjednoczone wojska Karlistów pod wodzą Karola zajęły Siguenzę, która była ostatnim miastem na drodze do Madrytu. Król po kilku dniach odpoczynku nakazał wymarsz na stolicę. Podjął także decyzję, że zdobyte na Izabelitach chorągwie będą zdobić jego pałac królewski. Dwór Izabeli wraz z regentką zdołał już uciec z Madrytu do Sewilli.
8 listopada do maszerującego na Madryt Karola przybył Louis de Courneville, reprezentant arystokracji francuskiej, który powiadomił przyszłego władcę o poparciu tamtejszego możnowładztwa, które postara się wpłynąć na króla, by ten uznał Karola jedynym legalnym władcą Hiszpanii. W opanowanej przez Karlistów Saragossie złożył także pokaźne dary finansowe na poczet odbudowy zrujnowanego wojną kraju.
20 listopada Karol dociera do Madrytu. Nikt nie próbuje go zatrzymywać, nikt nie próbuje z nim walczyć. Siłą pokazał kto jest Władcą Hiszpanii. W obliczu tysięcy karabinów, szabel i dział nawet dawne prawa tracą swą moc. Ale przecież prawo odwieczne, prawo boskie - salickie stoi ponad zachcianką władcy. A w motcie Karlistów jest Fueros - tradycja prawna. Karol pewien jest przekonania, że to przecież właśnie on ma pełne prawa do tronu, a nie Izabela. Ale i tak on jest teraz niekwestionowanym panem sytuacji. Gdy triumfalnie wjeżdżał na czele swych wojsk do Madrytu ludzie wiwatowali. Pod stopy jego konia młode dziewczyny rzucają kwiaty. Jakże zmienny jest lud!
Zmierza do Pałacu Królewskiego. Przechadza się po jego wspaniałych salonach. Jego adiutant informuje go, że regentka Maria nakazała wywieźć złoto ze skarbców królewskich, lecz na szczęście nie zabrała ze sobą tych wielu wspaniałych dzieł sztuki, wypełniających należący od teraz do niego pałac. Poleca wywiesić flagi Karlistów obok flagi Hiszpanii na wszystkich urzędach i na ulicach. Wszyscy mają wiedzieć, że odtąd on sprawuje tu władzę. Poleca służbie zanieść osobiste rzeczy do pokoi mieszkalnych po czym wraz ze swą gwardią przyboczną, przyodzianą w najelegantsze mundury udaje się do Sali Tronowej.
Sala jest taka jaką zapamiętał z czasów pobytu w tym pałacu – pełna przepychu wyraża majestat władcy i potęgę dawnego imperium. Siada na tronie swych przodków, który był mu przeznaczony, a którego omal nie utracił. Przybywa delegacja duchownych. Wie, że ma w nich oparcie dla swych rządów.
- Deus lo vult – Bóg tak chce. Bóg chciał bym objął tron i oto go obejmuję. – pomyślał
Następnie przybyła delegacja urzędników i oficjeli. Demokraci obawiając się represji wyjechali z Madrytu wraz z Królową i Regentką. Został stary aparat urzędniczy i część dawnego stronnictwa Konserwatywnych Liberałów. Król zatrzyma większość urzędników niższego szczebla, lecz najwyżsi dostojnicy zostaną zastąpieni jego zwolennikami.
Wieczorem udaje się do swego gabinetu i poleca adiutantowi sporządzić listę nominacji:
- Rafael Maroto – Pierwszy Minister i Marszałek Królewski
- Vicente González Moreno – Minister Wojny
- Ramon Cabrera y Griñó – Minister Spraw Wewnętrznych
- Miguel Gómez Damas – Minister Spraw Zagranicznych, Dowódca Guardia Reale
Sporządza także odezwę do Narodu Hiszpańskiego, która zostanie ogłoszona w całej Hiszpanii, także na terenach nie zajętych jeszcze przez Karlistów.
„Hiszpanie! Rodacy! Wraz z upadkiem Madrytu, dobiegają końca rządy Izabeli i regentki Marii Krystyny Sycylijskiej. Z Bożą pomocą wygraliśmy i będziemy dążyć do zaprowadzenia porządku w całej Hiszpanii. Żołnierze na służbie Izabelistów! Odłóżcie broń! Zakończmy bratobójcze walki i razem pracujmy dla dobra naszej wspólnej ojczyzny. Razem przywróćmy należne jej miejsce w świecie! Tak nam dopomóż Bóg!”
1 grudnia Karol V powołał Junta Nacional (Juntę Narodową) – 30 osobowy organ prawodawczo-doradczy. W jego skład weszło 26 Karlistów, 2 tradycjonalistów przeciwnych Izabeli i 2 umiarkowanych konserwatywnych liberałów. Wielu zwolenników dawnego rządu objęto terrorem.
1 stycznia 1837 r. Karol V został oficjalnie koronowany w Real Basílica de san Francisco el Grande. Uroczystość ta ugruntowała jego władzę i jedynie niewielka część południowej Hiszpanii wciąż pozostawała lojalna wobec Izabeli.
9 stycznia regentka Maria Krystyna Sycylijska wraz z królową Izabelą II uciekły na pokładzie jednego ze statków z Sewilii do Paryża, na dwór króla Ludwika Filipa I. Dzień ten można było uznać za oficjalny koniec Pierwszej Wojny Karlistowskiej, gdyż tchórzostwo regentki, której władzy bronili napawała żołnierzy Izabelitańskich odrazą. Wszystkie oddziały i miasta, dotychczas jej wiernego złożyły broń w ciągu kilku najbliższych dni. Niektórzy jednak, wzorem dawnych gerylasów postanowili prowadzić walki partyzanckie z Karlistami.Karol wiedział, że Izabela i jej regentka wciąż są dla niego zagrożeniem. Król Francji mógłby wkroczyć do Hiszpanii, usprawiedliwiając się przywróceniem legalnej władzy. Priorytetem więc musi być zaprowadzenie porządku w kraju i budowanie jego potęgi.
21 lutego oficjalnie zabezpieczono granice państwa. 2 dywizje skierowano na granicę z Portugalią a 5 na granicę z Francją. Dodatkowo rozpoczęto budowę reduty w Huesce.
W kraju cichnie sprzeciw wobec Karola V. Nowy władca uznany został już za legalnego przez większość państw Związku Niemieckiego, Rosję, Holandię, Toskanię oraz Sardynię-Piemont. Coraz bardziej gruntuje swą władzę i stara się budować silne państwo europejskie.

Jego Królewska Mość Karol V






