Szanowni Państwo!
W ostatnich dniach spotykamy się z dwoma zjawiskami. Swoistej ofensywie przeciwko Victorowi przez jedną stroną, do której i ja należę, a także fanatycznej obrony przez Victora i jego pobratyńców z PK Rotria.
O ile wspólny front ataku nie dziwi, gdyż jest to klasyczne działanie społeczeństwa obywatelskiego, które piętnuje z należytą temu stanowczością przejawy działań antyspołecznych, o tyle wspólny front obrony jest co najmniej podejrzany.
Ów front tworzą : Victor i towarzysze w wierze w boga rotryjskiego. Jeden z nich nawet nie odróżnia słowa sprawiedliwy od niewinnego, ale to już pozostawiam bez komentarza. Wzywam więc do dostawienia na bok partyjno-państwowo-rotryjnych interesów i skupieniu się na faktach, a fakty są takie, że Victor oszukuje. Szczerze nie wierzę, że Kinga jest siostrą Victora, a nawet jeżeli ową jest, to działa tylko tak, jak Victor jej zagra, robi wszystko tak, jak on. Przejrzałem archiwum Senatu i Kinga głosowała zawsze tak, jak Victor, czasami nawet nie bawiła się w pisanie własnej wypowiedzi, ale kopiowała idealnie to, co napisał Victor, albo to może Victor kopiował?
Jako kwestionowany autorytet społeczno-moralany mam sporego kaca moralnego w związku z tym, co się dzieje teraz. Wzywam do obszernych wyjaśnień ze strony zarówno Victora, jak i Kingi.
Pozdrawiam,
jedyny z Avatarem

!