Do napisania tego artykułu skłoniła mnie stagnacja sceny politycznej w Rzeczpospolitej Scalvinii i Trizondalu. W sumie jest to trend wpisujący się również w inne w państwa, w których aktywność na tym polu, wypada dość blado. W RSiT istnieją dwie mocne partie PN i SPP, które posiadają aktywne zasoby ludzkie , jednak nie potrafią ich w pełni wykorzystać. A działalność tych że partii ogranicza się do okresu wyborów,oczywiście poszczególne osoby udzielają się w różnego rodzaju inicjatywach obywatelskich, jednak nie firmują tego swoją przynależnością do danej partii (co nie jest niczym złym).
Działania a raczej brak działania z strony takich organizacji jest niepokojące,z względu na pryzmat ich dalszego istnienia. Czemu ,otóż brak zaangażowania w życiu publicznym , powoduje stopniowy upadek tych organizacji. Co raz bardziej potwierdza to hipotezę , że w mikroświecie nie funkcjonują partie polityczne, a tak naprawdę są to układy towarzyskie, które wymieniają się władzą. Oczywiście jest nie możliwe aby partie wirtualne działały na wzór , partii z realu .
Można przecież przyjąć pewne schematy funkcjonujące w realu, jak choćby organizacje kongresów partii (wirtualnych na forum ) , wspieranie inicjatyw społecznych po przez objęcie ich patronatem , organizowanie tzw briefingów etc.., można tak długo wymieniać . Jednak tak się nie dzieje , w Prawicy Narodów widać pewne postępy w tej materii , jak na przykład ostatnio przyjęta deklaracja ideowa tej partii, ale to za mało . Natomiast w Socjalistycznej Partii Pracy , nie widać żadnych ruchów zmierzających do aktywizacji politycznej społeczeństwa , co prawda nie pytałem władz SPP o ich plany ale z pewnością odpowiedziano by , że jest szykowana wunderwafe .
Zaraz usłyszymy że jest siana propaganda, a ja nie lubię tego słowa wolę by to nazywano obywatelskim uświadomieniem społecznym . Partie zmienią się albo sczezną .



