” TZW.., pokojowa rewolucja “
Drodzy państwo , będzie to subiektywny artykuł odnoszący się do jednej z publikacji Gazety Górniczej a dokładniej do tekstu pod tytułem “Pokojowa rewolucja !”. Na samym początku chciałbym zauważyć że zmiany które w obecnej chwili zachodzą w RSiT , nie mają nic wspólnego z jakąkolwiek rewolucją lub przewrotem .
Samo używanie terminu “rewolucja ” , w dzisiejszych czasach jest nadużywane i często bywa zabiegiem stricte socjotechnicznym .
W celu wytworzenia pewnej atmosfery lęku i podziału na tych złych i dobrych , co nie zmienia faktu że w ostatnich dniach mieliśmy do czynienia z głębokim kryzysem politycznym.
Kadencja prezydenta Czunkiewicza nie zalicza się do tych najgorszych ani do tych najlepszych , nie jest prawdą że nic nie zrobiono, tak jak i nie jest prawdą że jest to prezydentura przełomowa czy choćby dobra . Ja ją oceniam jako dostateczną , ale to jest moja subiektywna ocena ponieważ przez dwa dni współtworzyłem rząd .
Kolejna sprawa to słynne posiedzenie rządu z dnia 13 marca bieżącego roku na skype , z mego punktu widzenia jako osoby która uczestniczyła w zebraniu . Przypominała raczej pewnego rodzaju spotkanie integracyjne , z powodu żartobliwych dygresji na różne tematy .
W tym samym czasie na forum RSiT , dopytywano się co ustalono na posiedzeniu . W chwile potem na forum wybuchła wielka wrzawa , na temat tego że rządu zamiast brać się do roboty urządza bzdurne spotkania, które nic wnoszą nie w rozwój RSiT .
Pozwolę sobie dodać że jednocześnie w trakcie zebrania (przed wrzawą) poszczególne osoby wysyłały prośby do obywateli, aby ci obieli nie obsadzone stanowiska w strukturach administracji . Jednak apel i prośby zostały odrzucone , różnych powodów .
Wracając do całego zmieszania na forum , w momencie kiedy przedstawiłem swój opis przebiegu rozmów na skypie , został skomentowany jako sianie propagandy i mijanie się z prawdą . W między czasie na forum i prywatnymi kanałami (nie potwierdzona informacja ) padło wiele nie potrzebnych słów , wina tu leży po oby dwóch stronach .
Następnego dnia w godzinach po południowych , kontynuowano posiedzenie rządu , tym razem całkiem poważnie , analizowano wiele wariantów co dalszego funkcjonowania gabinetu . Aż dobiegła informacja z forum o zrzeczeniu się wszystkich funkcji i chwilowego odejścia z RSiT Marcela Hansa .
Osoby zasłużonej i powszechnie szanowanej , budowniczego RSiT , osoby która pobudza aktywność , po przez swoje zaangażowanie większości inicjatyw . Wobec zaistniałej sytuacji , oraz niesprecyzowanej wizji dalszego działania rządu . A przypomnę że po święcie powstania Scalvinni , opuściła RSiT również zasłużona osoba Michała Staropodlaskiego . Rząd nie chciał , aby kolejni obywateli opuszczali RSiT , jak i zdał sobie sprawę z faktu że bez długo terminowego planu działania nie ma co trwać na stołkach . Co nie oznacza że nie było żadnych pomysłów , były ale było ich zbyt mało . Prawdę powiedziawszy nie wiedziano też jak się zabrać za ich realizacje.
Warto nadmienić fakt , uczestnictwa w niedzielnym spotkaniu wielu wybitnych Sarmatów JKW Piotra Mikołaj, i wielu innych zacnych osób. Którzy zjawili się aby pomóc w celu zażegnania kryzysu który narastał od kilku dni jak nie od tygodni .
Rząd podał się do dymisji , co zostało przyjęte z pewnym dystansem przez społeczeństwo , nie było jakiejś szczególnej radości czy smutku . W chwili powrotu Marcela Hansa na forum, zaczęto przedstawiać pomysły na to co ma być dalej , wszyscy co do jednego byli zgodni że obecny system sprawowania władzy się nie sprawdza. Warto nadmienić że w właśnie z osobą Marcela Hansa większość obywateli upatruje rozwój RSiT .
Tak na zakończenie , nie daje mi spokoju jedno pewne spostrzeganie obywateli na role rządu w RSiT , otóż przyjęto że to rząd ma być odpowiedzialny za różne inicjatyw i ich wykonanie w sensie że to on ma je dosłownie realizować . I z tym się nie zgadzam , bo uważam że rola rządu polega na czymś innym , mianowicie nad stworzeniem warunków dla obywatela, aby ten tworząc jakiś pomysł i realizując go , odczuwał korzyści z niego idące przy czym się dobrze bawił .
Janusz Zamoyski de Richelieu .

