Czcigodny Mateusz Cezar, Kanclerz Księstwa Sarmacji wdrożył swój pomysł wyłączenia agregacji agencji prasowych na stronie głównej KS, w zamian dając dziennikarzom możliwość pisania artykułów w… Bramie Sarmackiej. Zezwolił również autorom na podpisywanie swoich prac, czym podkreślił tylko szlachetność swojego czynu.
Mówiąc poważnie jest to decyzja kompletnie nietrafiona, która przyniesie więcej szkód niż korzyści. Pan Kanclerz wprowadzając zmiany tłumaczył, iż są one podyktowane zwiększeniem czytelności. Tutaj mogę przyznać rację - agencji prasowych w agregacie namnożyło się jak grzybów po deszczu. Niestety, czasami z problemem warto się zmierzyć, a nie od razu wszystko likwidować. Sytuacja była jak najbardziej do opanowania, wystarczyło przecież usunąć nieaktywne od dłuższego czasu pozycje.
Zapewne by tak było gdyby nie chęć centralizacji samorządów, a przez to zwiększenie aktywności centrali, która mówiąc delikatnie, kuleje. Obowiązek pisania w Bramie Sarmackiej polepszy jej wizerunek kosztem prywatnych agencji, które dla Sarmatów praktycznie przestaną istnieć. Trzeba przyznać, chytre posunięcie jednak Pan Kanclerz chyba trochę za nisko ceni możliwości intelektualne niektórych obywateli. Ta afera pobudziła tylko głosy nawołujące do secesji w RSiT, pogarszając w ten sposób i tak złe stosunki naszego kraju z Sarmacją. A może właśnie to było intencją Pana Kanclerza? Pożyjemy, zobaczymy.
http://trizondal.sarmacja.org/komosinski/?p=61



