W związku z trwającym stanem podniecenia wśród społeczeństwa Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu, niewątpliwie wywołanym kwestią przyszłego kształtu Naszej mikronacji. W kuluarach trwają dyskusje pomiędzy dwoma obozami dążącymi do zmian. Obóz prezydenta Jana Dmowskie y Potockiego dążący i propagujący hasła stricte dotyczące całkowitego zniesienia traktatu inkorporacyjnego i pełna suwerenność na wszelkich płaszczyznach życia politycznego. Drugi obóz na czele z Marcinem Komosińskim popiera natomiast ideę unii personalnej na linii Rzeczpospolita Trizondalu i Sclavinii - Księstwo Sarmacji.
Przede wszystkim należy wyjść do definicji pojęcia unia personalna, które na dobrą sprawę nie jest pełną niepodległością i suwerennością podejmowanych decyzji. Unia personalna – (łac. persona - osoba) jest związkiem dwóch lub więcej państw posiadających wspólnego monarchę ( w tym wypadku Jego Książęcą Mość ), przy zachowaniu odrębnego systemu instytucji państwowych. Głównym zwolennikiem tejże teorii jest pan Marcin Komosiński, argumentujący swoją decyzję "ideą ścisłej współpracy z największym państwem wirtualnym w Polsce." Z goła inną argumentację używa stojący po tej samej stronie barykady pan Krzysztof Poland, podkreślający wagę bezpieczeństwa narodowego: "...musimy mieć jakieś zabezpieczenie gdybyśmy kiedyś zaczęli się sypać." Umiarkowany optymizm oraz pozytywną opinię, nt. unii personalnej wykazuje bliski przyjaciel Marcina Komosińskiego, były prezydent RTiS, Marcel Hans. - właściwie ta wizja ( przyp. unia personalna ) też mi się podoba. Z resztą z tego co mi wiadomo to byłby najszybciej uzyskany rozwód. No i zawsze kiedyś można tą unie znieść. - komentuje pan Hans. Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem wykazując szacunek wobec opinii zwolenników unii personalnej pozwolił sobie roboczo nazwać tychże ludzi - Obozem umiarkowanym. Z goła inną argumentację oraz zapatrywania wykazuje - Obóz radykalny, na czele z prezydentem Janem Dmowskim y Potockim. Radykaliści optują za całkowitym zerwaniem więzi łączących Rzeczpospolitą z Księstwem. Realizują idee związane z całkowitą suwerennością państwa trizondalsko - sclavińsko - pięciopolskiego. Trzeba przyznać, iż w skład obozu radykalnego weszło wiele znanych postaci czynnie budujących obecną Rzeczpospolitą. Jawne poparcie wyrazili Adrian Trydencki, urzędujący Minister Promocji, czyli resortu jakże ważnego w przypadku odzyskania niepodległości, Tomasz Czunkiewicz, jeden z czołowych polityków na arenie Rzeczpospolitej, Radost Trzpiot, urzędujący Minister Skarbu i Administracji oraz Grigalius D. wraz z Przemysławem J. Prezydent Dmowski y Potocki używając dosadnych argumentów daje do zrozumienia obozowi umiarkowanemu, iż consensus może wcale nie być taki prosty. "Gdybyśmy się teraz zaczęli sypać, KS nic nam nie pomoże.Awarie? Mamy choćby Tomka który się zna. Serwery? Będą opłacone na rok." - odpowiada panu Polandowi urzędujący prezydent Rzeczpospolitej. "To mamy innych ludzi, znających się na rzeczy." - zdaje wyrażać swoją wiarę w siłę i potencjał społeczeństwa głowa państwa. Zapewne dyskusja pomiędzy obozami będzie trwać, co może tylko korzystnie wpłynąć na negocjacje, konkrety oraz wspólne ustalenia ze stroną Sarmacką, która najwyraźniej również zrywając z polityką inkorporacyjną nie będzie robić problemów krajom koronnym, które tak wiele aktywności i pracy włożyły w budowę giganta jakim jest Księstwo Sarmacji.
Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem zaprasza do komentowania, dyskusji dot. kształtu przyszłego państwa. Czy pod berłem wspólnego władcy czy już całkowicie suwerennej mikronacji...



