My, solidarni z cierpiącymi i poniżanymi, zebraliśmy się tutaj by pokazać, że losy Meridy nie są nam obce. Sensem istnienia jest ISTNIENIE Panie Komosiński! Najwyższa z wartości. Ta manifestacja ma charakter pokojowy ale ostrzegamy, że uzbrojeni jesteśmy w pompki i dzwonki i nie zawahamy się ich użyć, jeśli wymagać będzie tego walka o wolność, równość i braterstwo!
Widzę, że nikt z obecnych nie zapomniał roweru, dlatego tez Belkland Tour uważam za rozpoczęty!
Zatem:
PEDAŁUJMY BRACIA I SIOSTRY! DLA WOLNOŚCI!
http://www.youtube.com/watch?v=VPowpIRVOuY








