Nie mam narazie czasu zająć się pożytecznymi rzeczami, ale proponuje zabawę (żeby się czasem oderwać od spraw wagi państwowej) - może już się w to bawiliście? Jedna osoba podaje dwie rzeczy do wyboru np.
Jaś: "czarne czy białe?"
kolejna dokonuje wyboru z uzasadnieniem, np.
Małgosia: "białe, bo moja teściowa ma czarne włosy" i prezentuje kolejne dwie opcje, np.
Małgosia: "krowa czy koń?" etc...
to zaczynam
niebo czy piekło?

