Jasio wraca do domu i mówi:
- Tato dostałem piątkę i w ryj.
- Za co 5?
- No bo pani się mnie spytała ile jest 7x6, to ja Jej odpowiedziałem, że to jest 42.
- No a za co w ryj?
- Bo potem się mnie spytała ile jest 6x7.
- Przecież to jeden ch.j. - odparł zdziwiony ojciec.
- No ja też Jej tak powiedziałem
Jasio chce popływać i pyta ratownika o zgodę:
- Panie ratowniku czy mogę popływać w tym basenie?
- Najpierw muszę zobaczyć jak pływasz - odpowiedział ratownik
Jasio pływa, nurkuje, skacze i robi fikołki. W końcu ratownik mówi:
- Gdzie nauczyłeś się tak świetnie pływać?
- Tata wyrzucał mnie na środek jeziora.
- To pewnie trudno było dopłynąć do brzegu?
- Nie, najtrudniej było wydostać się z worka.
Pani na lekcji pyta się dzieci:
- Jak robią krówki?
- Muu, proszę pani - odpowiedziała Marysia.
- A jak robią koty? - pyta dalej pani
- Miau - odpowiedział Tomeczek.
- A jak robią psy?
Tu zgłosił się Jasio:
- Na ziemie skurw.synu, ręce na głowę i szeroko nogi.
Na lekcji nauczyciel pyta dzieci co to jest rarytas:
- No dzieci co dla Was jest rarytasem?
- Pomarańcze, Banany...
W końcu Jaś mówi:
- Tyłeczek 16-letniej dziewczyny...
Pan nauczyciel zaskoczony:
- Jasiu jutro przyjdź z ojcem
Następnego dnia Jaś przyszedł bez taty i usiadł w ostatniej ławce. Więc nauczyciel pyta:
- Jasiu, gdzie jest ojciec i dlaczego siedzisz w ostatniej ławce?
- Tata powiedział, że jak dla pana tyłeczek 16-tki nie jest rarytasem to pan jest pedał i mam się trzymać od pana z daleka.
Przychodzi koleś do zakładu stolarskiego i mówi, że szuka pracy. Szef mu mówi, że nikogo nie szukają. Ale koleś nie daje za wygraną i mówi, że zna się na drewnie jak nikt inny na świecie. Szef zaintrygowany mówi:
- OK, sprawdzimy - No więc daje mu kawałek deski...koleś wącha, dotyka, ogląda z bliska i mówi:
- Dąb ścięty 2 miesiące temu na Mazowszu
Szef pod wrażeniem, ale myśli sobie, że może mu się fartnęło... No to daje mu drugi kawałek deski.
I znowu koleś wącha, maca, przygląda się z bliska i mówi:
- Brzoza ścięta przed dwoma tygodniami w Wielkopolsce.
Szef pod wielkim wrażeniem mówi:
- Poczekaj pan chwilę, zaraz coś przyniosę czego pan nie rozpoznasz...
No i poszedł z kawałkiem deski do sekretarki i wsunął jej pod spódnice...pogmerał tam i przynosi do kolesia i mu daje.
Koleś znowu maca, przygląda się i w końcu wącha...mina mu zrzedła i wypala do szefa:
- Panie ku.wa!! - kuter rybacki z XVI wieku!!
Mały Jaś wraca do domu cały podrapany i trochę we krwi. Mama się go pyta:
- Jasiu, co Ci się stało?!
- Jechałem na lowelku i się wywaliłem.
- Przecież rowerek stoi w garażu bo nie ma siodełka?!
- Ale to nie był mój lowelek, tylko pożyczony.
- No ale jak się przewróciłeś?
- No najechałem na żwir i wpadłem w poślizg.
- Przecież żwir wczoraj zalali asfaltem!
- Podrapany jestem bo wpadłem w krzaki...
- Przecież krzaki rano obcięli.
Jasio się wkurzył, porumienił i:
- To mój kot i czy się komu podoba czy nie to będę go ruchał!!!
Miś siedzi nawalony pod drzewem i nagle widzi zajączka:
- Ej, zając, skąd masz takiego super fajnego górala co?!
Zajączek podjeżdża i mówi:
- Się nie pije, się ma.
Następny dzień podobna sytuacja
- A skąd masz taki super, extra motor? - pyta miś zajączka
- Się nie pije, się ma. - powtórzył zajączek i odjechał.
Kolejny dzień i kolejna super maszyna, ale tym razem to zajączek zaczepia misia:
- Się nie pije, się ma. - i opuszcza szybę w aucie.
- Łooo super Lamborghini masz - odparł mi?
Następny dzień, zajączek wybrał się troszkę później na spacer i nagle słyszy hałas. Patrzy do góry, a tu samolot leci, przygląda się baczniej i widzi w szybie misia. Więc dzwoni do niego i pyta:
- Misiu, a skąd masz taki szybki odrzutowiec?
- Się ma, jak się sprzeda butelki.
Blondynka pisze na czacie z jakimś facetem:
...
Facet: Piszemy już 2 tygodnie, moglibyśmy się spotkać w realu?
Blondynka: Ale u mnie nie ma reala, może być Biedronka?
Bóg jako pierwszego stworzył osła i przemówił do niego.
-Ty jesteś osioł. Będziesz całe swoje życie ciężko harował dźwigając na swoim grzbiecie ciężary. Nie będziesz posiadał inteligencji i będziesz wszystkich denerwował swoim rykiem. Będziesz tak żył jak czterdzieści lat.
-Ale panie, żyć w ten sposób czterdzieści lat to za dużo daj mi proszę nie więcej niż 20.
I tak się stało jak osioł pragnął. Następnie Bóg stworzył psa i przemówił do niego
-Ty jesteś pies. Będziesz służył ludziom i był ich przyjacielem. Będziesz pilnował dobytku i jadł tylko to co oni ci pozostawią. Będziesz tak żył przez trzydzieści lat.
-Panie trzydzieści lat takiego życia to za dużo, daj mi błagam nie więcej jak dziesięć.
I tak się stało jak pies zapragnął. Jako trzecią istotę Bóg stworzył małpę i przemówił do niej
-Ty jesteś małpa. Będziesz całe życie robiła z siebie idiotę i jedynym celem Twojego życia będzie bawienie innych. Tak żyć będziesz przez dwadzieścia lat.
-Panie żyć dwadzieścia lat jako błazen dla świata to za dużo, proszę daj mi nie więcej jak dziesięć.
I tak się stało jak małpa pragnęła. Następnie Bóg stworzył mężczyznę i przemówił do niego
-Ty jesteś mężczyzna będziesz władał światem. Podporządkujesz sobie wszystkie zwierze i lądy tak by służyły Tobie i uczyniło Twe życie lepszym. Będziesz tak żył przez dwadzieścia lat.
-Panie ale żyć tak przez dwadzieścia lat to stanowczo za krótko, błagam daj mi te dwadzieścia lat których nie chciał osioł, 20 które odrzucił pies i 10 lat małpy.
I tak się stało jak mężczyzna zapragnął teraz żyje 20 lat jako król świata potem się żeni i przez 20 lat żyje jak osioł harując dla kobiety. Potem przez kolejne 20 lat żyje jak pies pilnując domu i służąc rodzinie jedząc to co mu zostawi a na koniec przez 10 lat żyje jak małpa robiąc z siebie kretyna by bawić wnuki.




