Kawały

Re: Kawały

Postby Marcel Hans » 21 Aug 2009 18:16

To z potrzebami kobiety i mężczyzny też jest fajne :D
Marcel v-hr. Hans
- I Prezydent Rzeczpospolitej!

Śmierć jest życiem, a życie śmiercią......
User avatar
Marcel Hans
Członek SPP
 
Posts: 8061
Joined: 23 Feb 2009 14:28
Location: Rottera/ Śląsk

Re: Kawały

Postby Marcin Komosiński » 23 Aug 2009 16:35

- Jaki lekarz nie ożeni się ze swoją pacjentką?
- Weterynarz
szer. Marcin Komosiński
- bezrobotny (teoretycznie :P)


Image
Image
User avatar
Marcin Komosiński
Administrator Techniczny
 
Posts: 4035
Joined: 28 Feb 2009 23:55
Location: Gdynia/Trizopolis

Re: Kawały

Postby Sobieszek » 24 Aug 2009 02:13

Bardzo bogaty prawnik, imieniem Cysosz Zenon, jest zaproszony na bankiet przez Czerwony Krzyż. Człowiek z Czerwonego Krzyża robi wyrzuty, że prawnik zarobił ponad milion w ostatnim roku, a nie ofiarował nawet grosza na cel społeczny.
- Przede wszystkim - mówi prawnik - moja matka jest chora i umierająca w szpitalu, a nie pokrywa tego ubezpieczenie. Po drugie, mam 5 dzieci z trzech małżeństw. Po trzecie, mąż mojej siostry nagle zmarł i ona nie ma na jedzenie dla swoich 4 dzieci...
- Bardzo mi przykro - powiedział facet z Czerwonego Krzyża - Głupio mi, że prosiłem pana o pieniądze.
Prawnik na to:
- Taa, nie daję im żadnej kasy, więc dlaczego miałbym wam dawać?
***
Zaś inny prawnik, Jan Dmowski y Potocki, zmarł nagle w wieku 45 lat. Dostał się do bram niebios i stojący tam anioł mówi do niego:
- Czekaliśmy od dawna na Ciebie.
- O co chodzi - pyta prawnik - przecież jestem w sile wieku, mam dopiero 45 lat. Dlaczego musiałem teraz umrzeć?!
- 45? Nie masz 45 lat, masz 82 lata - odpowiada anioł.
- Chwileczkę, jeśli twierdzicie, że mam 82 lata to musicie mieć złego gościa od rachunków. Mam 45 lat i mogę pokazać świadectwo urodzenia.
- Poczekaj chwilę - prosi anioł - pójdę sprawdzić.
Anioł wszedł za bramę i po paru minutach wrócił.
- Przykro mi, ale nasze dane mówią, że masz 82 lata. Sprawdziłem wszystkie godziny jakie policzyłeś swoim klientom i nie możesz mieć mniej niż 82 lata...
***
Środek grudnia. Od dwóch miesięcy Austro Węgry mają w RSiT swojego nowego ambasadora. W jego biurze właśnie dzwoni telefon.
- Dzień dobry panie ambasadorze, jestem z gazety Opinion, dzwonię by spytać co by pan chciał dostać na święta.
Ambasador nie jest głupi. Doskonale zna zasady, więc nie będzie żadnego skandalu.
- Proszę posłuchać, panie Hans, nie chcę żadnego prezentu. Wykluczone! To mogłoby być postrzegane jako łapówka i ja do tego nie dopuszczę. Do widzenia.
Następnego dnia znowu telefon.
- Dzień dobry, to znowu ja, może się pan jednak namyślił i powie co chciałby otrzymać jako prezent gwiazdkowy?
Ambasador cierpliwie wyjaśnia dlaczego nie bierze żadnych prezentów i rozmowa wkrótce się kończy. Następnego dnia dziennikarz z Opinion dzwoni po raz kolejny, tym razem ambasador jest już wyraźnie wkurzony.
- Panie! Myślałem, że sobie już wszystko wyjaśniliśmy! Żadnych prezentów!
Jednak po chwili nieco się uspokaja i spokojnym głosem dodaje:
- No dobrze, niech będzie koszyk owoców. Tak, owoce będą w porządku. Naprawdę. Teraz ambasador ma nadzieję, dziennikarz da mu spokój. To pewne, wszak owoce są niegroźne i nie spowodują niepotrzebnego skandalu.
Dwa dni później Opinion publikuje:
Co ambasadorowie chcieliby na gwiazdkę:
Surmeński ambasador życzy sobie stabilnej ekonomii na świecie.
Scholandzki ambasador życzy sobie kontynuowania dobrych wschodnio-zachodnich stosunków.
Dreamlandzki ambasador życzy sobie aby zniknął problem głodu trzeciego świata.
Austro-Węgierski ambasador chce koszyk owoców.
(--) szer. Karolina hr. von Lichtenstein-Sobieszek
Image
Cień.
Sobieszek
Obywatel
 
Posts: 1829
Joined: 13 Feb 2009 21:14
Location: Puławy/Rottera

Re: Kawały

Postby Cysosz Zenek » 24 Aug 2009 11:18

Dobre kawały.
W moim przypadku dodatkowy easter egg stanowi połączenie "Bogaty" i "Cysosz Zenek"
:mrgreen:
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Kawały

Postby Juice Carton » 24 Aug 2009 11:33

Sobieszek wrote:Dwa dni później Opinion publikuje:
Co ambasadorowie chcieliby na gwiazdkę:
Surmeński ambasador życzy sobie stabilnej ekonomii na świecie.
Scholandzki ambasador życzy sobie kontynuowania dobrych wschodnio-zachodnich stosunków.
Dreamlandzki ambasador życzy sobie aby zniknął problem głodu trzeciego świata.
Austro-Węgierski ambasador chce koszyk owoców.

<turla się po pokoju ze śmiechu>
Image
User avatar
Juice Carton
Członek SPP
 
Posts: 1685
Joined: 09 Mar 2009 12:02
Location: Merida

Re: Kawały

Postby Jan Dmowski y Potocki » 28 Aug 2009 13:41

Z dedykacją dla forumowego Hansa :D

Są dwa okopy: niemiecki i polski.
I tak walczą ze soba, strzelają do siebie, ale jak na razie żadna ze stron nikogo nie trafiła. Az wreszcie jeden z Polaków powiedzial:
- Te, jakie jest najpopularniejsze imie niemieckie?
- Hmmmm... Moze Hans?
- O! Dobre! Krzykniemy Hans, i moze jakis jelen sie wychyli to go zastrzelimy. No i wołają:
- Hans!
- Ja!? - Szwab sie wychylił... JEB! Dostał kulke.
- Hans!
- Ja!? - JEB! Następny...
- Hans!
- Ja!? - JEB!
I tak ich powybijali, zostało tylko kilku... Siedza te szwaby i myślą:
- Może my tez tak zrobimy?
- Ja! Jakie jest popularne imie polskie?
- Może Zdzichu?
- Ja gut!
I ryczą:
- Zdzichu!
- (cisza)
- Zdzichu!
- (cisza)
- Zdzichu!
- Zdzicha nie ma jest na wakacjach... To ty Hans?
- Ja!
- JEB!
Pozdrawiam, Jan Dmowski y Potocki,
Prezydent RSiT
User avatar
Jan Dmowski y Potocki
Prezydent
 
Posts: 3184
Joined: 30 Mar 2009 20:48
Location: Kraków/Warszawa

Re: Kawały

Postby Cysosz Zenek » 07 Sep 2009 21:23

mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Kawały

Postby Cysosz Zenek » 23 Nov 2009 18:29

Wiecie czym się różni Arab od Europejczyka?
Europejczyk trzyma swoje araby w stajni, a Arab swoje europejczyki w garażu.

* * * * *

- Dzidek wpadniesz dzisiaj do nas ? Będzie niezła walka !
- Jaka!?
- C2H5OH vs. AH1N1

* * * * *

Daj człowiekowi uwierzyć w przyszłość choć na godzinę, a ten zaraz weźmie coś na kredyt.

* * * * *

Wczoraj w moskiewskim zoo dwóch i pół nieznanego sprawcy usiłowało ukraść lwa.

* * * * *

Czelabińskie nimfomanki są tak twarde, że zamiast wibratora wkładają sobie laskę dynamitu i podpalają lont.

* * * * *

- Ma pan coś do picia?
- Wodę
- A coś mocniejszego?
- Lód

* * * * *

- I niech pan sobie zapamięta, że alkohol jest pana największym wrogiem!
- I ja mam panie doktorze, przed nim uciekać, jak jakiś nędzny tchórz?!

* * * * *

- Nieprawdopodobne, wlewasz w siebie to piwsko jak wodę!
- Nie przesadzaj, wody tyle bym nie wypił

* * * * *

- Dziwnym trafem, wybrany błędnie numer, nigdy nie jest zajęty

* * * * *

Spotyka się dwóch mężów:
- Słyszłem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś?
- Jeszcze nie, zamknęła się w łazience...

* * * * *

Mietek wstaje rano z łóżka, podchodzi do okna i mówi rozmarzonym głosem:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień...
- No i co z tego? - pyta żona.
- Powiedziałaś kiedyś, że pewnego pięknego dnia mnie porzucisz - wzdycha facet.

* * * * *

Dobra połowa społeczeństwa nienawidzi władzy.
O nastroje złej połowy lepiej nie pytać...

* * * * *

- Czemu Rosjanki nie chcą już wychodzić za mąż za cudzoziemców?
- Zorientowały się, że cudzoziemcy to też ludzie.

* * * * *

Trzy etapy życia mężczyzny:
1) Kobieta rozbiera się za darmo,
2) Kobieta rozbiera się za darmo, ale ubiera na twój koszt,
3) Kobieta rozbiera się i ubiera na twój koszt.

* * * * *

Kupiłem dziś bilety na koncert 'Love Music, Hate Racism'.
Nie mogę się doczekać! Kocham muzykę, nienawiść i rasizm, moje trzy ulubione rzeczy!

* * * * * * *

- Odgadnij zagadkę: sami kiepsko żyją i sąsiadom żyć nie dają?
- Jak możesz oczerniać naszą wielką ojczyznę, która w nierównym boju ratuje świat przed faszystami, terrorystami, Marsjanami i zdrowym rozsądkiem!

* * * * *

Nie rozumiem, jak można mówić, że w Rosji jest pijaństwo. Rosjanie piją mniej niż Niemcy, Amerykanie, Australijczycy, Kanadyjczycy i Chińczycy - razem wzięci.

* * * * *

Obudziły mnie jakieś hałasy. Zaglądam do kuchni. Podchodzę do mikrofali... otwieram... a tam mikrosurfingowcy.

* * * * *

Wczoraj sąsiad powiedział mi, że nad rzeką pojawił się rakarz. O, żesz ty rakarzu jeden ty, ja ci dam buszować przy naszej rzece! No i spuściłem na niego moje pieski.
Nie wiem jak zajebisty gościu jest w łowieniu raków, ale psy wyłapał w minutę.

* * * * *

Kobieta u psychoanalityka :
- Doktorze wiem, że nie jestem piękna .. wiem że jestem brzydka. Co ja na to poradzę, że jestem szpetna od urodzenia ... proszę zauważyć, że jeśli chodzi o resztę ciała poza twarzą, to jestem zgrabna i mam wszystko na miejscu tam, gdzie trzeba ...
- Dobrze ... proszę się rozebrać i położyć na kozetce ...eee... twarzą do dołu ... jeśli można prosić ...

* * * * *

Żona mówi do męża:
- Kochanie, wydaje mi się, że nasze dzieci już dorastają, trzeba z nimi pogadać...
- Z czego to wnosisz?
- Popatrz...
- [...]
- Dobra, zbierz dzieci i pogadaj z nimi.
- OK. Dzieci, chodźcie tu do tatusia! Jesteście już na tyle duże, że czas z wami porozmawiać na temat pewnych ciekawych aspektów życia. Ale na początek jedno pytanie: KTÓRE ZAINSTALOWAŁO WEBCAMA W NASZEJ SYPIALNI?!

* * * * *

Piwowar Guenter Stoltz postanowił zamieszkać w Rosji. Niektóre rzeczy go zadziwiły, niektóre - zasmuciły, niektóre natomiast mu ukradziono.

* * * * *

Wydzielać środki budżetowe na walkę z korupcją to jak zwalczać pijaństwo wódką

* * * * *

Mała pomyłka przy planowaniu trasy biegu spowodowała strzelaninę biatlonistów z pogranicznikami.

* * * * *

Desant somalijskich spadochroniarzy nie doszedł do skutku z powodu wiatru.
Wiatr wepchnął ich z powrotem do samolotu...

* * * * *

Bardzo, bardzo stare małżeństwo się kocha. Żona mówi:
- Coś ci zgrubiał...?
Mąż odpowiada:
- Tak, na pół złożyłem.

* * * * *

Stefan rozmawia na GG ze swoją byłą, Lucyną:
- Rzuciłeś palenie, Stefan?
- Tak.
- Alkohol?
- Tak.
- A dymanie?
- Nie, dymanka nie rzuciłem.
- Gumową lala by ci się przydała-:>
- Lucyna, proszę... Nie wracaj do mnie!

* * * * *

Mistrz bokserski wagi ciężkiej W. Kliczko powiedział, że nie zawaha się przed użyciem siły dla przeforsowania swoich racji na forum rady miejskiej Kijowa. Wzbudziło to oburzenie, ale i sporą radość jednego z radnych - mistrza świata w strzelaniu z karabinka sportowego.

* * * * *

Mąż wraca wcześniej z delegacji do domu. Zastaje żonę w w łóżku z dwoma kochankami.
- No, witam, witam panów.... - stwierdza rozgoryczony.
Żona wściekła zwraca się do kochanków:
- Widzicie?! Tak z nim mam! Mnie to już nawet, cham jeden, nie pozdrowi!!

* * * * *

Akademik. Dwie studentki budzą się rano na kacu po konkretnej balandze, patrzą, a przy stole siedzi w gatkach jakiś koleś i pali papierosa. Jedna do drugiej sciszonym głosem:
- Ty, weź się go kulturalnie zapytaj, którą z nas w nocy walił....

* * * * *

Postanowiłem czynnie wziąć udział w ochronie naszego środowiska. Zacząłem od rozdziału śmieci:
Podczas jazdy samochodem szklanne butelki po piwie wyrzucam przez lewe okno, a puszki przez prawe...

* * * * *

Ogłoszenie.
"Z powodu kryzysu ekonomicznego światło na końcu tunelu będzie wymienione na bardziej oszczędnościowe" Bóg


Dave wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku uśmiechniętego od ucha do ucha.
- John, coś ty taki zadowolony?
- Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem... i nagle podeszła do mnie ruda piękność... mówię Ci, stary... z taaakim biustem. Stanęła i spytała: "Mogę popływać z Tobą łodzią?" Powiedziałem: "Pewnie, że możesz." Wziąłem ją więc ze sobą, Dave. Odpłynęliśmy dość sporo od brzegu. Wyłączyłem silnik i mówię do niej: "Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław." I wiesz co, stary? Ona nie umiała pływać, Dave. Rozumiesz? Nie umiała pływać!
Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej zadowolonego niż wczoraj.
- Widzę, że humor Cię nie opuszcza...
- Ech, stary... muszę Ci opowiedzieć... woskowałem wczoraj łódź, tylko woskowałem... i podeszła superblondyna, z ... no wiesz... z taaakim biustem... Spytała, czy może popływać ze mną łodzią. "Jasne" - mówię. Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio. Wyłączyłem silnik i mówię do niej: "Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław." Stary... nie umiała pływać, ta też nie umiała pływać!!
Parę dni później w znanym już nam barze Dave znowu spotyka Johna, tym razem jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje.
- Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny?
- Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko woskowałem... i nagle staje przede mną ponętna brunetka... piersi... stary! Taaakie miała. No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią. Więc jej mówię: "Jasne, że możesz." Popłynęliśmy daleko, jeszcze dalej niż poprzednio... Wyłączyłem silnik, popatrzyłem na jej biust i powiedziałem: "Albo sex, albo płyniesz wpław do brzegu." Ona ściągnęła figi... Dave!!! Ona miała członka! Miała ogromnego członka, stary! A ja... ja nie umiem pływać. Rozumiesz? Nie umiem pływać!
mar. Cysosz kaw. Zenek
16 IV 2006 - 25 V 2010
Cysosz Zenek
Obywatel
 
Posts: 4581
Joined: 17 Feb 2009 18:16

Re: Kawały

Postby Tomasz Czunkiewicz » 23 Nov 2009 18:40

Zenuuuś jeSTeś miSzcZEm! :D
VIVA LA RSIT LIBERA!
Tak, jestem radykałem.
User avatar
Tomasz Czunkiewicz
Administrator Techniczny
 
Posts: 2855
Joined: 01 Mar 2009 09:43
Location: Gałgi/Trizopolis

Re: Kawały

Postby Sobieszek » 23 Nov 2009 23:48

Radio DUB dzisiaj donosiło w wydarzeniach o tym, że pijany Winek pobił armię UKZT.
(--) szer. Karolina hr. von Lichtenstein-Sobieszek
Image
Cień.
Sobieszek
Obywatel
 
Posts: 1829
Joined: 13 Feb 2009 21:14
Location: Puławy/Rottera

PreviousNext

Return to Rozrywka

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron